środa, 26 kwietnia 2017

Masło orzechowe z kokosem/chili/proteinowe - Nutura

Ostatnim razem zgodziliście się, że maseł orzechowych nigdy za wiele. Dlatego dziś znów Was nimi bombardujemy! 😤 Tym razem nie są to standardowe masełka tylko ciekawe opcje smakowe. Wiecie, że kokos uwielbiamy, w chili gustuje Monika a wersja proteinowa to idealna przekąska między treningami 😍 Przeczytajcie jak te cudeńka od Nutura wzbogaciły nasze orzechowe doświadczenia! 

bez certyfikatów - chili i kokos




Nazwa: Masło orzechowe z dodatkiem kokosa / chili/ o podwyższonej zawartości białka
Firma: Nutura
Skład:
Z kokosem – prażone orzechy ziemne 85%, wiórki kokosowe 15%
Z chili – prażone orzechy ziemne 96%, chili 4%
Proteinowe (czekoladowo-bananowe) – prażone orzechy ziemne 80%, odżywka białkowa 20% [koncentrat białka serwatkowego (z mleka)], kakao o obniżonej zawartości tłuszczu, lecytyna (z soi), aromaty, substancja zagęszczająca (guma ksantynowa), substancja słodząca (sukraloza)
Masa netto: 470g
Wartości odżywcze:
Z kokosem - 100g/ 576 kcal, tłuszcz –46,2g w tym kwasy tłuszczowe nasycone –13,9g, węglowodany –12,2g w tym cukry –6,9g, błonnik – 9,6g, białko – 23g, sól – <0,01g
Z chili - 100g/ 576 kcal, tłuszcz –42,0g w tym kwasy tłuszczowe nasycone –6,1g, węglowodany –13,5g w tym cukry –7,4g, błonnik – 9,8g, białko – 25,4g, sól – <0,01g
Proteinowe - 100g/ 527 kcal, tłuszcz –35,8g w tym kwasy tłuszczowe nasycone –5,8g, węglowodany –11,9g w tym cukry –6,7g, błonnik – 6,9g, białko – 35,7g, sól – 0,1g
Informacje dodatkowe: bez cukru, bez soli, bez oleju palmowego
Sklep: nutura.pl, Delikatesy T&J, eko sklepy internetowe i stacjonarne
Cena: z kokosem – 15,99 zł, z chili – 15,99 zł, proteinowe – 23,99 zł

Nasza opinia
Wygląd: Duże słoiki wypełnione tym co Pandy lubią najbardziej wywołały u nas falę radości! Jako fanki kokosowych smaków to właśnie wersja masła orzechowego z kokosem została otwarta jako pierwsza. Masło jest lejące i gładkie idealnie sprawdza się jako polewa. Opcja z chili jest nieco ciemniejsza i również lejąca. Choć nie posiada kawałków orzechów to zawiera sporo płatków chili. Ostatnie masełko proteinowe jest zupełnie inne, zwarte i nieco grudkowe.

Smak:
Z kokosem: masło jest delikatne, gładkie bez widocznych wiórków kokosowych. Nie posiada też mocnego posmaku prażonych orzechów, dlatego nuty kokosa mają szansę na zauważenie. Można pomyśleć, że wymieszane jest z olejem kokosowym nierafinowanym (na szczęście bez tego sławnego „rzygowinowego” posmaku :P). Jednym zdaniem – pyszności rozpływające się w ustach.

Z chili: jak niektórzy wiedzą nie jesteśmy wielkimi fankami chili (Monika miewa ku tej przyprawie skłonności). Jednak ciekawość zwyciężyła i bardzo dobrze, bo to jest coś extra. Intensywny smak orzechów połączony z szatańską paprykową ostrością to nasze odkrycie! 
Doskonale sprawdza się w daniach wytrawnych ale i w znanym połączeniu z czekoladą wypada szałowo. Wielkim plusem jest to, że tego masła nie da się zjeść za dużo za jednym razem, bo Wam przełyk wypali xD

Proteinowe: jako dziewczyny aktywne fizycznie tej wersji byłyśmy najbardziej ciekawe. Już po samym wyglądzie widać, że to masło jest zupełnie inne, w smaku również całkiem odbiega od wcześniejszych wersji. Dodatek białka sprawił, że masa stała się zbita i proszkowa. Dokładnie taka jaką można spotkać w większości batonów proteinowych. Niestety orzechy czuć było tylko przez chwilę i to na samym początku. Z czasem do głosu dochodziła sukraloza i aromat bananowy. W tym ostatnim tkwi problem, ponieważ jest to ewidentnie sztuczny smak bananów, za którym nie przepadamy i psuje naszym zdaniem cały odbiór produktu. My osobiście dodałybyśmy znacznie więcej kakao a wyeliminowały banany. Masło nie przekonało nas do jedzenia go solo, jednak dałyśmy mu szansę zabłysnąć w deserze i tutaj świetnie się sprawdziło (efekty niebawem na Instagramie). 

Podsumowanie: Przepyszna degustacja zakończona jeszcze pyszniejszymi sukcesami w postaci słodkości jakie pokazujemy poniżej (to nie wszystkie :P). Firma robi naprawdę dobrą robotę a w swojej ofercie mają jeszcze parę innych maseł orzechowych nie tylko z fistaszków! Zajrzyjcie koniecznie ;)




Kostka orzechowo-batatowa z masłem orzechowym Nutura (przepis)
Placuszki kokosowe z masłem orzechowo-kokosowym Nutura (przepis)
Batoniki czekoladowo-fasolowe z masłem orzechowym z chili Nutura (przepis wkrótce) 
Bezglutenowe pierogi z nadzieniem z masłem orzechowym z chili Nutura (przepis)

Kokosowe i z chili
Ocena: 6 pand


Proteinowe
Ocena: 4,5 pandy

sobota, 22 kwietnia 2017

Tort pistacjowo-kokosowy (bez glutenu, cukru białego, laktozy)

Wiecie już pewnie, że zieleń to jeden z naszych ulubionych kolorów na talerzu, nawet w słodkościach! Dlatego pistacje spośród wszystkich orzechów najbardziej przypadły nam do gustu wizualnie 😊 Smakowo do tej pory bywało różnie, jednak odkąd spróbowałyśmy surowych i niesolonych pistacji orzechy te wskoczyły na podium ulubionych tego typu przekąsek. Aby podkreślić ich wspaniały smak i jakość, stworzyłyśmy tort, który kolorem i smakiem zachwycił każdego (torcik był zrobiony w minione święta, więc wiele osób miało okazję go próbować). Kochani, na koniec jeszcze apelujemy: nie bójcie się szpinakowych ciast! Zieleninki nie czuć w ogóle a kolor jest obłędny 💙 







Składniki:

Zielony biszkopt (śr: 18cm)
-4 duże jajka
-150g ksylitolu
-100 ml oleju
-200g mąki ryżowej
-1 łyżeczka proszku do pieczenia na kamieniu winnym
-100g świeżego szpinaku
-2 łyżki soku z cytryny

Kokosowy krem
-400g twarogu bez laktozy
-400g jogurtu naturalnego bez laktozy
-ksylitol/erytrytol
-4-5 łyżek mąki kokosowej

Pistacjowo-kokosowe pralinki
-70g wiórków kokosowych
-3 łyżki płynnego oleju kokosowego nierafinowanego
-3-4 łyżeczki słodu ryżowego (lub miodu/melasy)

Dodatkowo
-płatki kokosowe
-sok z cytryny + woda + ksylitol (do nasączania blatów)

ZIELONY BISZKOPT
Świeży szpinak opłukać i dokładnie odsączyć od wody. Zmiksować go razem z olejem i sokiem z cytryny na gładką masę. Żółtka utrzeć z ksylitolem na kogel-mogel a białka ubić na sztywną pianę wraz z szczyptą soli. Do żółtek dodać zieloną masę, wymieszać całość i przesiać mąkę wraz z proszkiem do pieczenia, znów całość wymieszać. Zieloną masę delikatnie połączyć z ubitymi białkami. Zieloną masę wlać do tortownicy wyłożonej na dnie papierem do pieczenia i piec w 180’C ok 30-35 minut (zawsze należy sprawdzić ciasto patyczkiem czy jest dopieczone!). Po tym czasie wyciągnąć ciasto i uderzyć nim o blat aby opadł równo, pozostawić do ostudzenia. Ostudzony przeciąć na 4 blaty. Odmierzając szklanką wyciąć z 2 środkowych blatów na środku dziurę.

KOKOSOWY KREM
Twaróg i jogurt zmiksować blenderem na gładko, dodać dowolną ilość ksylitolu. Do masy wsypać 4 łyżki mąki kokosowej, wymieszać i zostawić na 5 minut do napęcznienia mąki. Jeśli krem jest za rzadki dodać jeszcze jedną łyżkę.

PISTACJOWO-KOKOSOWE PRALINY
Pistacje zmielić w blenderze na drobne cząsteczki. Wsypać do miski i dodać resztę składników. Wszystko zagnieść i lepić kuleczki.

Pierwszy blat bez dziury lekko nasączyć wodą z cytryną. Do worka śniadaniowego włożyć krem kokosowy, odciąć spory róg i w ten sposób nakładać dookoła krem na blat. Ułożyć kolejny blat z dziurą, nasączyć i wycisnąć krem, to samo wykonać z następnym. Kolejnie do wnętrza wsypać pistacje oraz płatki kokosowe. Na górę znów ułożyć ostatni blat, krem oraz praliny i resztę pistacji z kokosem.


sobota, 15 kwietnia 2017

Sernik marchewkowo-orzechowy (bez glutenu, laktozy, cukru białego, bez pieczenia)

Dzień dobry wszystkim 😉 Dziś chciałybyśmy złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia z okazji świąt Wielkanocnych! Oby ten czas był dla Was ciepły i promienny na przekór temu co się dzieje za oknem  Do życzeń dołączyła się Pusia ("dziecko" kuzynki)🐰 Nasza królicza modelka mimo szeregu fochów na planie i pokazywania pupy pozwoliła na zaledwie 3 "dobre" zdjęcia... ewidentnie marchewka nie przekonała jej do solidnej pracy przed obiektywem 😃 Dzisiejszy sernik marchewkowy z pastą orzechową przypadł do gustu przede wszystkim ludziom więc mamy nadzieję, że i Wam posmakuje! W końcu można go wykonać nie tylko w okresie świątecznym 😏

 






Składniki (śr: 18cm):

Spód orzechowy
-50g ekspandowanego ziarna
-5 łyżek płatków opiekanych
-110g moreli niesiarkowanych

Sernik marchewkowy
Pasta marchewkowa:
-500g obranej marchwi
-1 łyżka oleju kokosowego
- ½ szkl. mleka (u nas bez laktozy)
-4 łyżki ksylitolu

Masa serowa:
-340g twarogu bez laktozy
-150g jogurtu naturalnego bez laktozy
-3 łyżeczki żelatyny + ¼ szkl. wody (lub ok 13g agaru)*
-ksylitol
-pasta marchewkowa

Dodatkowo
-2 kostki gorzkiej czekolady (do ozdoby)

SPÓD ORZECHOWY
Morele zalać gorącą wodą na 15-20 minut. Następnie je odsączyć i zmiksować na gładko. Morelową masę mikserem rozmieszać razem z pastą orzechową, dodać ekspandowane ziarno i płatki, całość wymieszać. Dno wyłożonej na spodzie papierem tortownicy wylepić orzechową masą.

PASTA MARCHEWKOWA
Marchewkę ugotować na parzę do miękkości i pokroić na drobno. Na nieprzywierającej patelni lub garnuszku rozgrzać olej, wrzucić drobną marchewkę i chwilę smażyć. Następnie wlać mleko i gotować/smażyć aż do odparowania płynu i „rozpaćkania” marchewki ;P. Posłodzić ksylitolem i jeszcze kilka minut smażyć marchewkową masę.
(Jeśli marchewka jest zbyt twarda i niechęcę stracić formy można posłużyć się widelcem/durszlakiem a nawet blenderem :D)

MASA SEROWA
Twaróg, jogurt i pastę zmiksować na gładko blenderem. Posłodzić jeśli trzeba. Żelatynę lub agar namoczyć w ¼ szkl. wody na ok 5 minut. Żelatynę należy podgrzać, rozmieszać i wlać do masy oraz całość wymieszać. Agar wlać do masy i całość podgrzać w garnku ciągle mieszając. W chwili bąbelkowania masy poczekać jeszcze 2 minuty i zdjąć z palnika.
Masę wlewać partiami do tortownicy a każdą warstwę przełożyć floresami z pasty orzechowej (uwaga masa z agarem szybciej zastyga). Sernik włożyć do lodówki na kilka godzin do stężenia.

Na końcu pokroić całość w trójkąciki, udekorować zieleninką tworząc „nać” oraz rozpuszczoną gorzką czekoladą.

*Masa z agarem wymaga gotowania gdzie czasem ser może się trochę zważyć. Żelatyna pod tym względem jest bezpieczniejsza ;)

Chyba była bardzo śpiąca... albo to była jej ulubiona poza 😃

środa, 12 kwietnia 2017

Pasta orzechowa A.F.P. - Kuchnie Świata

Zawsze powtarzamy, że masła orzechowego na naszym blogu nigdy za wiele. Tym razem jednak mamy do czynienia z pastą orzechową (jak podkreśla to opis produktu w sklepie Kuchnie Świata). Patrząc na skład nie różni się od dobrych masełek orzechowych dotychczas przez nas opisywanych, więc w czym tkwi różnica?





Nazwa: Pasta orzechowa
Firma: A.F.P.
Skład: 100% prażone orzeszki arachidowe
Masa netto: 500g
Wartości odżywcze: 100g/ 635 kcal, tłuszcz – 50g, węglowodany – 13g, białko – 6g,
Informacje dodatkowe: z orzeszków arachidowych pochodzenia afrykańskiego
Cena: 17,40zł

Nasza opinia
Wygląd: Mega słoiczek z dość kontrastowym połączeniem kolorów na etykiecie przyciągnął naszą uwagę już dawno temu. Kontynent Afryki dawał nam również poczucie chęci do zdobycia nowych niezbadanych obszarów spożywczych :P Na górze zbiera się naturalny olej, który my odlałyśmy, jednak można go wymieszać z produktem.
Zawartość słoiczka jak widać na zdjęciach jest dość ciemna jak na tego typu produkt a jaka jest różnica w smaku?

Smak: Zapach prażonych fistaszków po otwarciu słoika i zdjęciu zabezpieczenia jest wprost cudownie odurzający ^^ Konsystencja po odlaniu górnej warstwy oleju nadal jest dość płynna ale spokojnie utrzymuje się na łyżeczce. Ciemniejszy kolor sugeruje nam wysoki poziom prażenia orzeszków a drobinki arachidów stanowią przyjemny mały opór podczas jedzenia. Przede wszystkim smak fistaszków jest intensywny z mocną nutą prażenia bez zakłócania go dodatkami w postaci soli czy cukru. Całość nie jest mdła i nie ma mocno roślinnego posmaku.

Podsumowanie: Podstawowej różnicy między masłem a pastą orzechową dopatrujemy się w intensywności smaku. Pasta jest przeznaczona głównie do dań gdzie stanowi jeden ze składników, dlatego jej smak musi być skondensowany. Mimo to nic nie stoi na przeszkodzie aby wyjadać ją prosto ze słoiczka :P Deser z wykorzystaniem pasty orzechowej już niebawem a Wy zastanówcie się jakie cuda z nią byście przyrządzili ;)



Ocena: 5 pand

sobota, 8 kwietnia 2017

Babka Wielkanocna proteinowa a’la Oreo (bez glutenu, cukru białego, laktozy)

Ciasta i desery z motywem czarno-białych ciasteczek stały się niezwykle popularne. Zbliżające się święta również można przygotować w tym klimacie! My bardzo lubimy te ciasteczka (nie tylko ze względu na pandzie kolory) ale bez kremu wewnątrz 😃 Bezglutenowa wersja od Schar dostępna w Kuchnie Świata smakowała nam bardziej niż oryginalna (nawet krem), więc jeśli też je bardzo lubicie koniecznie spróbujcie Chocolate O’s 💜 Dodatkowo babka jest wykonana bez użycia mąki czyli z fasoli a dodana odżywka białkowa sprawia, że ciacho jest świetną przekąską dla sportowców. My planujemy przez święta biegać po naszych rodzinnych polach i łąkach, dlatego taki wypiek spełnia nasze marzenia 🏃🍰








Składniki:

Babka proteinowa
-700g ugotowanej czerwonej fasoli*
-3 jajka
-40 g odżywki białkowej WPI** (naturalna bądź smakowa np. czekoladowa)
-100g ksylitolu
-50g gorzkiego kakao
- ½ łyżeczki proszku do pieczenia na kamieniu winnym

Polewa daktylowa
-80g daktyli
-2 pełne łyżki gorzkiego kakao
- ¼ szkl. ciepłej wody
-2 płaskie łyżeczki żelatyny  (lub 1 łyżeczka agaru+ ¼ szkl. wody

Polewa jogurtowa
- ½ szkl. jogurtu naturalnego bez laktozy
-1 miarka odżywki białkowej WPI (naturalnej lub smakowej)
-ksylitol zmielony na puder (jeśli odżywka jest naturalna)
-2 łyżeczki żelatyny + ¼ szkl. gorącej wody

Dodatkowo
-ciasteczka bezglutenowe Schar: Chocolate O’s lub Disco Ciok 

BABKA PROTEINOWA
Fasole blend ujemy na gładko z jajkami. Dodajemy resztę składników i miksujemy już mikserem całość. Ciasto wlać do formy na babkę wysmarowaną olejem kokosowym, piec 40-45 minut w 180’C. Po odparowaniu babki (ale nie wystudzeniu) ostrożnie wyciągamy ją z formy (najlepiej sprawdzają się sylikonowe, mamy pewność, że nic w środku nie zostanie).

POLEWA DAKTYLOWA
Daktyle namoczyć w gorącej wodzie na ok 30 minut, następnie odcedzić i zmiksować z ¼ szkl. ciepłej wody oraz z kakao na gładką masę. Agar/żelatynę namoczyć w ¼ szkl. wody w garnuszku przez ok 5 minut. Następnie dodać  daktylową masę i zagotować ciągle mieszając (jeśli użyty jest agar gotować dodatkowo 2-3 minuty). Gdy zacznie się ścinać polać babkę ze wszystkich stron. 

POLEWA JOGURTOWA
Jogurt i odżywkę wymieszać dokładnie. Żelatynę namoczyć w ¼ szkl. wody ok 5 minut. Podgrzać naczynie z nią w kąpieli wodnej lub chwilę w mikrofali i wymieszać do rozpuszczenia. Następnie dodać ją do jogurtu i dokładnie wymieszać. Lekko gęstą masą polewać babkę i dekorować ciasteczkami.

*Polecamy samemu ugotować fasole, ponieważ naszym zdaniem ciasta wychodzą smaczniejsze.

** Może być naturalna, jednak smakowe skutecznie maskują posmak strączków. Przy naturalnej można użyć dojrzałego banana. 



środa, 5 kwietnia 2017

Pistacje niesolone, surowe, łuskane – pistacje.pl

Kto lubi pistacje? Pewnie prościej byłoby zapytać kto ich nie lubi 😜 Większość z Was zawsze pod słodkościami z użyciem tych orzechów pisze, że uwielbia ich smak w deserach. Jednak wizja łupania całej miski pistacji do wypieku, potem ich płukania od nadmiaru soli i na końcu suszenia sprawia, że odechciewa się w ogóle zaczynać cokolwiek z nich przygotowywać. A gdyby tak mieć paczkę niesolonych, surowych i już wyłuskanych pistacji? Tak! Teraz to można zaszaleć w kuchni 😄💗





Nazwa: Pistacje niesolone, surowe, łuskane PREMIUM (czyli najlepsza dostępna na rynku jakość)
Firma: pistacje.pl
Skład: 100% pistacje surowe, niesolone, łuskane
Masa netto: 100g/500g
Wartości odżywcze: 100g/520 kcal, tłuszcz – 45,32g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 5,90g, węglowodany – 14,0g w tym cukry – 7,66g, błonnik – 10,66g, białko – 22,0g, woda – 4,37g
Informacje dodatkowe: Nie zawierają glutenu, sztucznych barwników i konserwantów. Wolne od GMO.
Sklep: pistacje.pl
Cena: 100g – 11,40 zł , 500g – 52,40 zł

Nasza opinia
Wygląd: Na opakowaniu widnieje nazwa PREMIUM, która gwarantuje najlepszą jakość dostępną na rynku. Czy tak jest? Pistacje przede wszystkim faktycznie są niesolone, mają piękny zielony, naturalny kolor. Duże jędrne orzechy, wszystkie w całości, przetrwały nawet próbę wysyłki. Warto też zaznaczyć, że nie są one w zwykłych woreczkach a w plastikowych torebkach z praktycznym zatrzaskiem utrzymującym świeżość.

Smak: Po otwarciu opakowania czujemy przyjemny pistacjowy zapach bez żadnych sztucznych aromatów. Orzechy są miękko-chrupkie, czyli z jednej strony chrupiące a z drugiej delikatne z miękkim akcentem. Smak jest fantastyczny. Prawdziwy smak pistacji bez migdałowych nut, które często ludzie ze sobą mylą. Czysta słodkość pistacji nie zakłócona żadną zbędną solą i goryczkową spalenizną jaka często pozostaje po zbytnim uprażeniu. Surowość pistacji także przekłada się na zachowanie przez nie dużej wartości witamin i minerałów, jakie te ogólnodostępne najzwyczajniej tracą poprzez prażenie ich na oleju.

Podsumowanie: Po pierwsze jesteśmy zachwycone tym, że otwierając paczkę pistacji możemy od razu użyć je do wypieku, deseru, musli na śniadanie, zrobić masło lub po prostu przegryźć jako zdrową przekąskę (niebawem ukaże się tort petarda z ich wykorzystaniem). Nie musimy ich łupać i skrobać z nadmiaru soli, czyli paluszki zostają czyste, paznokcie też nie ucierpią :P Smak jest nieporównywalnie lepszy od tych ogólnodostępnych w marketach. Co do ceny takich pistacji to może się wydawać, że jest spora ale weźmy pod uwagę, że nie ma tutaj łupin, które zajmują minimum połowę wagi takiego orzecha, do tego tutaj wszystkie pistacje są najlepszej jakości a w prażonych wiele z nich są po prostu gorzkie lub zjełczałe. Także koniec końców kupując wersję surową i bez łupin wychodzimy na tym o wiele smaczniej i korzystniej.

Zajączkowe kluseczki Dango (przepis) w słodko-kwaśnym sosie z awokado, limonki i pistacji (niesolonych, surowych)

Ocena: 6 pand

Jeśli czujecie się za mało przekonani przeczytajcie TUTAJ jakie właściwości posiadają te zielone cudeńka 💙