wtorek, 9 grudnia 2014

Batony figowe (z figami, jagodami, malinami)

Wszyscy ostatnio jedzą batony figowe, więc jemy je i my :) Tak właściwie znamy te razowce już od pół roku i niewątpliwie są to batoniki warte uwagi. Są bardzo fajną ciekawostką i mamy nadzieję, że nowe przeróżne smaki będą sukcesywnie wchodziły do naszych sklepów.

Z pewnych powodów notka jest już dzisiaj, a wcześniej zapowiadany środowy wpis będzie dopiero w czwartek.







Nazwa: Razowy baton figowy Fig Bar
Firma: Nature’s Bakery
Skład:
Figowy: mąka pszenna razowa, suszony syrop trzcinowy, syrop z brązowego ryżu, pasta figowa (15%), olej rzepakowy, płatki owsiane, karmel, kwas cytrynowy – regulator kwasowości, błonnik owsiany, sól morska, substancje spulchniające: wodorowęglan sodu, difosforan disodowy, fosforan monowapniowy.

Jagodowy: mąka pszenna razowa, suszony syrop trzcinowy, syrop z brązowego ryżu, pasta figowa (15%), olej rzepakowy, pasta jagodowa (cukier mielony, suszony syrop trzcinowy, gliceryna, skrobia modyfikowana, jagody-1%, ekstrakt z czerwonej kapusty), płatki owsiane, karmel, kwas cytrynowy - regulator kwasowości, błonnik owsiany, sól morska, naturalne aromaty, substancje spulchniające: wodorowęglan sodu, difosforan disodowy, fosforan monowapniowy.

Malinowy: mąka pszenna razowa, suszony syrop trzcinowy, syrop z brązowego ryżu, pasta figowa (15%), olej rzepakowy, pasta malinowa (cukier mielony, suszony syrop trzcinowy, gliceryna, skrobia modyfikowana, maliny-1%, ekstrakt z czerwonej kapusty), płatki owsiane, karmel, kwas cytrynowy - regulator kwasowości, błonnik owsiany,sól morska, naturalne aromaty, substancje spulchniające: wodorowęglan sodu, difosforan disodowy, fosforan monowapniowy.

Masa netto: 56,6g (w opakowaniu 2 szt. po 28g)
Wartości odżywcze:
Figowy: 100g/ 380 kcal, tłuszcz – 9g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 0g, węglowodany – 69g w tym cukry – 36g, białko – 6g, sól – 150mg

Malinowy i jagodowy: 100g/ 380 kcal, tłuszcz – 9g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 0g, węglowodany – 70g w tym cukry – 37g, białko – 6g, sól – 130mg

Informacje dodatkowe: bez cholesterolu, bez składników mlecznych, bez tłuszczy trans, koszerny, bez GMO, odpowiedni dla wegan, może zawierać śladowe ilości orzechów
Sklep: Żabka, Fresh Market, Rossman
Cena: około 3 zł

Nasza opinia
Wygląd: Ulubione ciemne opakowanie batonika figowego i jagodowego (malinowy długo był niedostępny w naszych rejonach) sprawiło, że przykuło naszą uwagę na najniższej sklepowej półce, wśród innych mniej ciekawych batoników. Po prawej stronie w oczy rzucają się bardzo chwytliwe w dzisiejszych czasach hasła. Po otwarciu opakowania można wyczuć wyraźny aromat razowych wypieków oraz przenikliwie słodki zapach suszonych owoców. W środku znajdują się dwa zwarte, nie za duże batoniki (co ułatwia sprawę dzielenia się z drugą osobą). Ciasto wierzchnie jest ciemne i po przekrojeniu widać w nim otręby. Nadzienie jest ciemne, gęste i bardzo lepkie o bardzo intensywnym zapachu suszu.

Smak:
Figowy: Poza miłą lepką strukturą pierwsze co czuje się po wzięciu do ust to słodycz… ogromna słodycz i nie jest się wstanie określić, czy pochodzi z nadzienia, czy z ciasta. Po rozłożeniu na części pierwsze wiadomo już, że ciasto trochę jednak ustępuje w tej konkurencji suszonym figom. W tym przypadku, gdyby producenci oddali pierwsze skrzypce tylko nadzieniu, to całość byłaby idealnie słodka i wywarzona. Mimo wszystko wyraźnie czuć suszone figi, które nie zostały do końca przyćmione przez cukier, a co najważniejsze dla nas są wyczuwalne drobne pesteczki „strzelające” w zębach tak jak jest to dobrze znajome przy jedzeniu tych owoców.

Jagodowy i malinowy: Powtórka z rozrywki. Słodkie, słodkie i jeszcze raz słodkie :) Jagody czy maliny dopominają się o swoją uwagę wśród wszechobecnego cukru pod różnymi postaciami (nawet w paście jagodowej/malinowej znajdują się jego odmiany). Tak więc znów jemy bardzo słodki ulepek z intensywnym nadzieniem. Gdyby pasta malinowa/jagodowa byłaby tylko tytułowymi owocami (już nawet niech będą z tą skrobią xD) dodałaby lekko kwaskowego smaku co mogłoby choć trochę obniżyć stopień przesłodzenia batoników. Ale czego spodziewać się po 1%-cie jagód/malin z cukrem, skrobią i barwnikiem w postaci kapusty czerwonej, aby zmylić nasz mózg?. Aromat jest jednak bardzo intensywny i jeśli ktoś lubi silne owocowe doznania to wydaje nam się, że będzie zadowolony pod tym względem.

Porównując 3 odmiany tych batoników stwierdzamy, że są one bardzo podobne do siebie smakowo. Zaledwie nuta jagód i malin trochę odróżnia je od bazowej wersji figowej. Skład nas niestety nie oczarował, głównie za sprawą cukrów pod różnymi postaciami. Tak duży jego dodatek sprawia też, że nie dla wszystkich będzie się nadawał. Oczywiście batonik ten znajdzie swoich fanów wśród wegan, czy osób wystrzegających się laktozy, ale niekoniecznie wśród celiaków :/

Podsumowanie: Jeśli ktoś ma ogromną chęć na coś bardzo słodkiego i niekoniecznie czekoladowego to jak najbardziej jest to przekąska dla niego (tak na marginesie patrząc na skład zdrowiej będzie jednak zjeść kilka kostek dobrej jakości ciemnej czekolady :P). Dla nas jest to zbyt wysoki próg słodyczy jak na taką małą gramaturę. Po zjedzeniu dostaje się chwilowego kopa z powodu dostarczenia prostego cukru do organizmu, ale zaraz czujemy się głodni. Dlatego rzadko jemy go solo, a fajnie łączy się z jogurtem sojowym.
Lecz jeśli jesteś zdrowym konsumentem i interesującym się nowinkami wśród zdrowej żywności jest to pozycja, którą koniecznie musisz sprawdzić!



Ocena: 4,5 pandy (odjęte za nienajlepszy skład)

36 komentarzy:

  1. Pierwszy raz na oczy takie cuda widzę. Chętnie spróbuję malinowego ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomimo, że cena nieco odstrasza to warto spróbować :)

      Usuń
  2. Jagodowy mnie urzekł!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chyba na figowy i jagodowy się skuszę, bo za malinami nie przepadam. Muszę zobaczyć czy są dostępne we Freshu koło mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do malinowego też podchodziłyśmy z rezerwą, ale akurat malin w nim mało, więc spokojnie i ten smak możesz spróbować... :)

      Usuń
    2. Na razie spasuję, wolę zacząć od tych, które nie wzbudzają we mnie negatywnych uczuć :D

      Usuń
  4. Jagodowy - mój ulubiony! Skład nie jest taki zły ale cena...dla mnie masakra :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie to jest drugi największy minus tego batonika (zaraz po jego stopniu przesłodzenia) :/

      Usuń
  5. Propozycja ciekawa, jednak spulchniacze odpychają :( Według mnie za dużo cukru - przecież figi są słodziutkie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Skoro już biorą się za coś innego niż kolejny zwykły baton to warto byłoby dłużej nad nim popracować i "oczyścić" trochę skład :/

      Usuń
  6. chetnie bym spróbowala, ale ten gluten ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet cenę byśmy przeżyły, gdyby właśnie zadbali o ten gluten i cukier ;) Idea tego batonika jest dobra, ale jest zwyczajnie niedopracowany.

      Usuń
  7. Już sądząc po składzie wydają się być bardzo słodkie - tyle różniastych syropów + suszone owoce... Przecież figi są same w sobie mocno słodkie, to po co te wszystkie słodzidła... :( I te spulchniacze też im chyba pulchności nie dodały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już same stwierdziłyśmy, że chętnie wypróbowałybyśmy baton zrobiony z samego chlebka w koło, bez nadzienia ;) Wtedy i skład byłby o połowę krótszy i słodycz byłaby idealna ;)

      Usuń
  8. Ta marmolada figowa wygląda zachęcająco, ale do tej pory nigdy nie skusiłam się będąc w Rossmanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie spróbuj i napisz, czy trafiły w Twój gust ;)

      Usuń
  9. Tak jak wspominałam u Olgi, te hasła na opakowaniu raczej mnie odrzucają, a nie przyciągają. Fakt, zdrowsza jest ciemna czekolada! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie nie dziwi ilość słodyczy, w końcu to amerykański produkt. ona tam lubią takie słodkie rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie racja ;) Możliwe, że dla nich te batony są właśnie mało słodkie :P

      Usuń
  11. Ja się na nie czaję, najbardziej jakoś kusi mnie figowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też tak mamy, że czaimy się na niektóre produkty już dłuższy czas i ciągle odkładamy je z powrotem na półkę :P Czasem jednak warto zadziałać pod wpływem impulsu :)
      A figowy to dobry wybór :)

      Usuń
  12. Chyba widziałam coś takiego na migowym:P ciekawa propozycja, ale jak za słodkie to nie zachęca:)
    Magda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe migowy to jedyne zajęcia na których możesz coś jeść, bo nie musisz mówić :P
      Nie musisz jeść tego solo, możesz połączyć to na przykład z serkiem lub jogurtem żeby zrównoważyć słodycz i masz fantastyczne drugie śniadanie :)

      Usuń
  13. Widziałem te batoniki w Rossmannie. Z lekka przypominają nadziewane pierniki. :) Oczywiście w malinowym i jagodowym jest jeden procent owocu, zawartość pasty figowej miażdży, czy każdy baton jest jedynie z maleńkim dodatkiem owocu. Dzisiaj będę przechodził obok Fresh Marketu i Żabek. Zobaczymy, czy ocenimy na tyle samo pand. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze oceny to 4 i 5, więc wyciągnęłyśmy średnią stąd ta połówka pandy (nie żebyśmy lubiły rozdzielać zwierzątka na pół) ;)
      W takim razie czekamy na Twoją opinię :)

      Usuń
    2. Byłem w Rossmannie i Fresh Markecie. Musiałem obejść się smakiem, bo nigdzie nie mogłem ich znaleźć. Jestem niepocieszony. :) Zdradzicie informację, w którym sklepie można dokładnie je dostać? :)

      Usuń
    3. Widocznie są tak dobre, że ludzie wszystko wykupili :D My swoje dostałyśmy w Rossmanie w leszczyńskiej galerii i koło rynku na deptaku (tutaj nawet widziałyśmy je wczoraj) :) Życzymy udanych łowów :)

      Usuń
    4. Deptak mam po drodze, więc jutro kupię. U mnie niestety takich pyszności w Rossmannie nie ma, chociaż teraz jest tam dużo bio batonów w promocji. :)

      Usuń
    5. Zjadłem dzisiaj batonika z jagodami. Muszę przyznać, że pozytywnie mnie zaskoczył. Nie wydawał się za słodki, a nawet smak jagód był wyczuwalny. O składzie nie będę pisał, bo za 3 złote można kupić coś bardziej zdrowego. Daję 5 pand tak, jak jedna z Was, bo też nie lubię dzielić zwierząt. :)
      Z niecierpliwością czekam na następne wege-pyszności. :)

      Usuń
    6. Miło nam, że nasza recenzja się przydała i mamy podobny gust :) Monika się cieszy, bo to ona dała 5 pand w swojej ocenie :)

      Usuń
  14. Figowy jest wyraźnie mniej słodki od pozostałych, więc osobom stroniącym od cukru najlepiej polecić właśnie jego. Druga sprawa to kwestia dzielenia się... zawsze mnie rozbraja. W Waszym przypadku to oczywiste, że zwracacie na ten aspekt uwagę, natomiast zawsze śmieszą mnie hasła w reklamach (choćby Grześki Dziel na 6), że można łamać właśnie po to, żeby dawać. NIGDY się nie daje, Polak zawsze zżera sam :D
    Ostatnia rzecz: jak ja nie lubię określenia "słodki ulepek" tudzież sam "ulepek". Pierwszy raz słyszałam je u Bosackiej. A co to, kurde, jest? Zdrowy kotlet też jest ulepkiem - warzyw/soi/.bułki/mięsa/jajka... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym dzieleniem bywa różnie np. nasz młodsza siostra wszystko zabiera do szkoły i dzieli się z przyjaciółką, choć w przypadku Grześka to 6 części jest wyraźną przesadą :P
      Ulep to inaczej gęsty słodki syrop. Dlatego ulepkiem potocznie nazywa się coś co jest po prostu przesłodzone. Nie znamy tego słowa akurat od Bosackiej, ale spotkałyśmy się z nim w codziennym użyciu i nie sądzimy, żeby było to błędne określenie ;)

      Usuń
    2. Bo ono nie jest błędne, tylko irytujące (dla mnie) :P

      Usuń
  15. Pięknie, ładnie, tylko rzeczywiście ten skład...

    Ciekawe, czy w Polsce pojawią się kiedyś też inne smaki.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za Twój poświęcony czas, a Anonimy prosimy o podpisywanie się :)