wtorek, 24 lutego 2015

Desery z ziarnami zbóż - Primavika

Robicie na zimę własne zapasy owocowych przetworów w małych słoiczkach „na raz”? My owszem. U nas rządzi mus z dyni, jabłka i banana, którego zabieramy wszędzie, ponieważ sprawdza się świetnie na drugie śniadanie. Jednak nie każdy zaopatrzył swoją spiżarkę w należyty sposób i pod koniec zimy puste już półki zalegają kurzem. Firma Primavika chyba zorientowała się, w jaki sposób może nabyć kolejnych klientów i wprowadziła na rynek desery z ziarnami zbóż w czterech ciekawych smakach. Byłyśmy nimi bardzo zaintrygowane i z przyjemnością podeszłyśmy do testu. Zapraszamy na trochę dłuższy niż zwykle wpis :)



Bez certyfikatu







Nazwa: Desery warzywno owocowy z ziarnami zbóż - słodzone syropem z agawy.
Firma: Primavika
Masa netto: 170g
Skład i wartości odżywcze:
Jesienna śliwka: woda, przecier z dyni, syrop z agawy, śliwka suszona 6,5% (surowiec ekologiczny), ziarno pszenicy 2,5%, skrobia kukurydziana, kasza jaglana 1,6%, kasza jęczmienna 1,3%, regulator kwasowości: kwas cytrynowy.
100g/ 95kcal, tłuszcz – 0,3g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 0,05g, węglowodany – 22g w tym cukry – 14g, białko – 1g, sól – 0g

Soczyste jabłko: przecier z dyni, woda, syrop z agawy, mus jabłkowy 10% (jabłka, cukier), ziarno pszenicy 2,7%, płatki owsiane 1,8%, skrobia kukurydziana, kasza gryczana niepalona 1,5%, naturalny aromat jabłkowy z innymi naturalnymi aromatami, regulator kwasowości: kwas cytrynowy.
100g/ 96kcal, tłuszcz – 0,3g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 0,06g, węglowodany – 22g w tym cukry – 14g, białko – 1,2g, sól – 0g

Słoneczna pomarańcza: przecier z dyni, woda, syrop z agawy, 100% sok pomarańczowy 5,5%, płatki owsiane 2,1%, ziarno pszenicy 2,1%, skrobia kukurydziana, kandyzowana skórka pomarańczowa 1,8% (surowce ekologiczne; syrop glukozowo-kukurydziany 75%, skórka pomarańczy 25%), kasza jęczmienna 1,1%, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, naturalny aromat pomarańczowy, przyprawy, barwnik: kurkumina.
100g/ 99kcal, tłuszcz – 0,3g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 0,06g, węglowodany – 23g w tym cukry – 14g, białko – 1,1g, sól – 0g

Tropikalny ananas: przecier z dyni, woda, syrop z agawy, ananas 9,7% (ananas, cukier), kasza jaglana 4,1%, wiórki kokosowe, amarantus 1%, skrobia kukurydziana, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, naturalny aromat ananasowy z innymi naturalnymi aromatami, przyprawy, barwnik: kurkumina.
100g/ 97kcal, tłuszcz – 1,8g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 1,3g, węglowodany – 19g w tym cukry – 12g, białko – 1,1g, sól – 0g

Informacje dodatkowe: Zawiera gluten. Dla wegetarian i wegan.
Sklep: sklep internetowy sklepvita.pl
Cena: 4,20 zł

Nasza opinia
Wygląd: Małe słoiczki bardzo przypominają nam nasze domowe zaprawy. Co prawda mamy w spiżarni różne mieszanki owoców jednak nigdy nie pomyślałyśmy o wykorzystaniu kasz i ziaren.

Smak: Zdecydowanie najbardziej smakowała nam „jesienna śliwka”. Zapach suszonych owoców świadczy o ich obecności w składzie. Suszone śliwki wraz z kaszami i ziarnami pszenicy komponowały się idealnie. Konsystencja była najbardziej zwarta ze wszystkich deserków oraz najmniej słodka, choć mimo wszystko dla kogoś kto nie używa białego cukru a jego substytuty w ilościach minimalnych i tak poziom słodkości był nieco za wysoki.

Drugim smacznym słoiczkiem okazało się „soczyste jabłuszko”. Tutaj zapach przypomina jabłkowe żelki, czyli słodki i intensywnie jabłkowy. Smak również był podobny, jest zdecydowanie bardziej intensywny niż domowe musy jabłkowe. Może to zasługa syropu z agawy? Nie wiemy bo go jeszcze nie próbowałyśmy. Płatki owsiane gdzieś nam umknęły ale wyczuwalna kasza gryczana jest dla nas miłym plusem. 

Na trzecim miejscu są desery „słoneczna pomarańcza” i „tropikalny ananas”.  Zaczynając od pomarańczy musimy przypomnieć, że nie jesteśmy fankami cytrusów w wypiekach/deserach, a już szczególnie skórki pomarańczowej. Tutaj niestety jest to bardzo intensywny smak kandyzowanej skórki pomarańczy, dlatego nie przypadł nam do gustu.
Jeśli chodzi o ananas to z kolei nie lubimy go z puszki :/ Jednak po dostrzeżeniu kokosu w składzie miałyśmy nadzieję, że  deserek się obroni. Niestety, owoc dominował nad wiórkami i oprócz wiórkowej struktury nie wyczułyśmy ich smaku. Plusem jednak był dodatek amarantusa, ponieważ kojarzy nam się ze świątecznymi ciastkami korzennymi, dlatego po spróbowaniu zawartości słoiczka od razu szukałyśmy przypraw korzennych w składzie (jest tylko hasło „przyprawy” ale nie są one wymienione).

Podsumowanie: Według nas desery są odrobinę za słodkie. Dopiero w połączeniu z jogurtem np. sojowym lub z kaszą, ryżem czy ułożone na kromce chleba nabierają idealnych proporcji. Wszystko zależy w jakich warunkach chcecie je jeść. Minusem dla nas jest to, że nie są bezglutenowe. Szkoda, że nie ma jakiegoś smaku, który nie posiada pszenicy (najlepiej wersja ze śliwką :P ). Fajnie, że został tu użyty przecier z dyni ale nie szukajcie jego smaku, widocznie ma funkcje zdrowego „wypełniacza” :). To co można byłoby jeszcze zmienić to obecność w składzie kw. cytrynowego. Mile widziany byłby po prostu sok z cytryny :)

Generalnie twierdzimy, że firma Primavika podąża w bardzo dobrą stronę. Im więcej takich produktów na rynku tym częściej będziemy miały możliwość (jak i sporo innych osób) kupienia sobie przekąski kiedy jesteśmy w biegu.

Jesienna śliwka
Soczyste jabłko
Tropikalny ananas
Słoneczna pomarańcza

 "Jesienna śliwka" i "Soczyste jabłko"
Ocena: 5 pand

"Słoneczna pomarańcza" i "Tropikalny ananas"
Ocena: 4 pandy

74 komentarze:

  1. Ja zdecydowanie najbardziej lubię domowe przetwory, ale te też nie wyglądają źle. Co ważne, kolorek mają dosyć naturalny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem jednak domowe wersje się kończą lub z powodu zapominalstwa można nie wyposażyć się w nie w podróży. Zawsze dobrze wiedzieć czego można szukać w sklepach, bo mamy nadzieję, że niedługo w jakiś marketach będą dostępne.
      Kolorek jest taki standardowy i żeby ładniej wyglądały zdjęcia, mogłybyśmy go podrasować ale lepiej stawiać na naturalność :)

      Usuń
    2. Mnie akurat bardzo zachęcają takie kolorki, bo wiem że nie ma tam barwników.

      Usuń
    3. Akurat barwnik (kurkumina) znajduje się w wersji z pomarańczą i ananasem. Jednak nie jest aż tak szkodliwy dla zdrowia i w małych ilościach raczej nie wywołuje alergii ;)

      Usuń
  2. pierwsze widze ale zaciekawiły mnie te desrki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy takich nie jadłam, ale też mi się wydaje, że jesienną śliwkę najbardziej bym polubiła ;)
    Przetworów jednoporcjowych nie robię, ale w zeszłym roku zrobiłam większe słoiczki z antonówkami i powidłami śliwkowymi (bez dodatku cukru) i teraz właśnie je wyjadam ;)
    Wasz mus z dyni, jabłka i banana musi smakować świetnie i myślę, że dużo lepiej niż zawartość słoiczków Primaviki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliwka jest najbardziej naturalna, a że kochamy wszystko co ma ze śliwkami wspólnego to już druga sprawa :D Połączenie antonówki z powidłami musi być przepyszne. Zróbmy wymianę na słoiczki z dynią xD

      Usuń
    2. To nie było połączenie, a zupełnie oddzielne przetwory :P Nie wpadłam na to, żeby zrobić takie miksy, ale rozważę w tym sezonie ;)
      A może w ogóle załóżmy jakiś biznes słoiczkowy i będziemy konkurować z Primaviką :P

      Usuń
    3. No widzisz jak potrafimy podpuścić się wzajemnie aby zainicjować genialny pomysł xD
      Tak, to byłby niezły interes, ale najchętniej to same byśmy wszystko zjadły :P

      Usuń
  4. Pierwszy raz takie spotykam, chętnie bym też ich wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  5. Zjadłabym je, ale trochę za drogie, żeby samemu kupować.
    Dziesięć punktów dla tego, kto zgadnie, której wersji bym nie ruszyła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena trochę daje po kieszeni... Szczególnie jeżeli ktoś chciałby wypróbować wszystkie smaki ;)
      Hmmm, nie wiemy, którego byś nie zjadła ale na pewno straciłabyś głowę dla wersji - tropikalny ananas z kokosem xD

      Usuń
    2. Och, Wy nicponie, znacie mnie jak własną kieszeń... :D

      Usuń
  6. Pyszne te słoiczki :-) fajna propozycja :-) z chęcią bym spróbowała tych smakołyków :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Eeee jakoś wygląd mnie nie przekonuje ;/ Jakoś wolę nasze domowe przetwory, jogurt naturalny i ewentualnie wafle ryżowe- deser idealny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z reguły to co naturalne wygląda "gorzej", dodatkowo zdjęcia też nigdy nie oddają rzeczywistości w 100% :)

      Usuń
  8. Ciekawy pomysł, coś a'la deserek dla dzieci-owoce i zboża, tyle,.że wersji dla starszych troszkę niemowlaków. Ale cena by mnie powstrzymała przed zakupem raczej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dla tych już "starych baranów" też się nadaje xD

      Usuń
  9. Jaki fajny wymysł:) aż sama bym zjadła z ryżem albo kaszką:) szkoda ze tylko w sklepie internetowym... a wyglądają jak takie domowe przetwory:) noo i jak mówicie ze za słodkie to mały minusek:)
    Magda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję, że szybko pojawią się w marketach z produktami tej firmy, bo na śliwkę jeszcze się chętnie skusimy :)

      Usuń
  10. Bardzo ciekawy pomysł :) Z chęcią bym taki deserek zjadła w szczególności soczyste jabłko.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hm, zjadłabym. :3 Ja dziś kupiłam sobie mus jabłkowo-brzoskwiniowy od Bakomy, ma nawet niezły skład.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie go można dostać? Może wpadnie nam kiedyś w łapki ;)

      Usuń
  12. Wygląd mnie nie przekonuje ;) ..ale ogólnie nie przepadam za tego typu rzeczami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nigdy wcześniej ich nie widzialam ale chętnie bym spróbowala, uwielbiam pasztety z primaviki : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolimy bardziej słodkie rzeczy ale firma Primavika nas coraz bardziej zaskakuje (oczywiście na plus) i mamy w planach recenzje wegańskich dań obiadowych ;)

      Usuń
  14. Nie będę czarować...pierwszy raz widzę. I naprawdę jestem zaintrygowana. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja niestety nie robię zapasów słoiczków, bo mam za małą kuchnię na robienie przetworów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czasem można się skusić na taki deserek ;) No chyba, że stać by Cię było na regularne żywienie się nimi :P

      Usuń
  16. U mnie z domowych przetworków robi się żurawinę, skórkę pomarańczy z wanilią i soki np. aronia, czarny bez, malina :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, domowych przetworów z żurawiny nigdy nie jadłyśmy i jesteśmy bardzo ciekawe smaku :) Skórka z pomarańczy jest naszą odwieczną traumą, więc takie zaprawy nie wchodzą w grę ;) A soki z aronii uwielbiamy i też mamy ich całkiem sporo :D Malina jest u nas pod postacią frużeliny. Jeszcze jesteśmy ciekawe czarnego bzu, bo też takiego soku jeszcze nie miałyśmy okazji próbować ;)

      Usuń
  17. Śliwka mnie kusi, lubię takie smaki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Większość sklepowych przetworów jest dla mnie "za słodka" a przecież lubię cukier i go nie unikam. Lubię jak takie rzeczy są kwaskowate lub neutralnie słodkie, niestety trudno na taką wersję trafić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te desery też nie wyróżniają się niskim stopniem słodyczy, dlatego najlepiej jeść je z jakimś jogurtem czy bułką ;)

      Usuń
  19. Coś tam zawsze sama,, zaprawiam,, ale porcje nie są,, na raz,, ;) zwyczajnie łatwiej jest mi używać większych słoiczków :)) co do tych przedstawionych w teście brzmią i wyglądają nieźle, chętnie bym skosztowała....szczególnie intryguje mnie dodatek ziaren i to jest pomysł na następne domowe przetwory ;)) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nas też zainspirowały te deserki do zrobienia następnym razem przetworów z przeróżnymi kaszami :D Trzeba przyznać, że to jest pomysł trafiony w 10 ;)

      Usuń
    2. Dokładnie, pomysł bardzo ciekawy!

      Usuń
  20. Wstyd się przyznać, ale nie wiedziałam, że takie desery można kupić. Ten pomysł z dodaniem ziaren uważam za bardzo dobry. Chętnie spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się wstydzić, bo to jest bardzo nowiutki produkt :) Warto spróbować i wybrać swój ulubiony smak :)

      Usuń
  21. Coś mi się przypomniało :) Link do recenzji wrzućcie na strona Primaviki na facebooku :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ok, z jogurtem mogłabym spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ciekawe są, śliwka pewnie i mnie by posmakowała:) poszukam w stacjonarnych sklepach

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja wolę domowe przetwory, ale te też wyglądają niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. super! Bardzo pomysłowe! Jeszcze się nie spotkałam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Super pomysl dla zabieganych
    Dobrze smakuje kuskus z musem z dyniowo jablkowym i do tego rodzynki i cynamon
    Pychotka :)Ps wczoraj skonczylam jesc mus i bede robic kolejne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie połączenie nieźle brzmi :D
      Masz świeżą dynię?!! :D

      Usuń
  27. Ciekawe to. Nigdzie nie widziałam, a jak zobaczę to pewnie się skuszę do posmakowania, bo wiadomo, nie zawsze jest czas na przygotowanie domowej (najlepszej) wersji :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo ciekawe, z chęcią spróbowałabym wszystkich smaków. Szkoda, że nieco za słodkie, ale rzeczywiście np. z jogurtem mogą wypaść fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  29. nie kupuję gotowych słoików, wolę sama pozaprawiać, ale dla tych co nie chcą lub nie potrafią to fajne rozwiązanie:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Takie deserki to raczej dla mojego męża, a dziecko niestety plułoby pewnie tym ziarnem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci jeszcze nie wiedzą co dobre i w większości nie doceniają zbóż/kasz itd. ;)

      Usuń
  31. Mam mrożona ostatnia paczke

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa, no widzisz - przezorny zawsze ubezpieczony ;)

      Usuń
  32. Ciekawe ;) Nabardziej zaciekawiła mnie 'Jesienna śliwka' ;) Te domowe przetwory zawsze najlepsze! :) Jak robicie swoje? Bo dopiero w zeszłym roku zaczęłam swoją przygodę z przetworami i jeszcze nie jestem zbyt zaawansowanym osobnikiem w tej dziedzinie :P Ale mam już mnóstwo planów z przetworami na ten rok! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, że wszyscy raczej najbardziej zainteresowała jesienna śliwka :D To dobrze, bo to jest zdecydowanie najlepszy wariant :)
      My, generalnie ze wszystkiego robimy po prostu musy, które długo wysmażamy bez żadnych dodatków w postaci cukru czy żel-fiksów :) Potem do słoiczka i pasteryzować przez jakieś 20 min. :) Najlepsze są mieszanki owoców m.in jak już wcześniej wspomniana dynia z jabłkiem i bananem, albo śliwka z brzoskwinią lub jabłko z suszonymi owocami, no i oczywiście śliwka/jabłko z miksowanymi daktylami z kakao :D

      Usuń
  33. Ciekawe produkty, fajnie że jest odkrylyscie :) pomyślę jak będę przygotowywać weki:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo fajna propozycja ! Wyglądają znakomicie:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Zwykle moich domowych wyrobów starcza nawet dla znajomych, ale są sytuacje wyjątkowe i tzw podbramkowe więc dobrze wiedzieć o takich deserach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie jak są z takimi nietypowymi dodatkami :)

      Usuń
  36. nie spotkałam nigdy wcześniej takich deserów - ja jednak wolę domowe :)

    OdpowiedzUsuń
  37. A ja się wyłamię i napiszę, że nie przepadam za takimi deserkami :) Lubię słodkości, ale nie w takiej formie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie jakie słodkości lubisz najbardziej? Każdy ma swoje fanaberie :) Też znamy osoby, którzy za owocowymi musami nie przepadają :)

      Usuń
  38. Tak szczerze to nie bardzo przemawiają do mnie takie kupne deserki, tak samo mam z gerberkami czy innymi podobnymi ;) Ale primavikę jako firmę lubię za jakość, więc może się przełamię i skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o desery dla dzieci to systematycznie kupujemy trzy wybrane smaki jabłko, jabłko-brzoskwinia, jabłko-owoce leśne i to właśnie tylko z firmy Gerber, bo mają podstawowy skład bez żadnych ulepszaczy ;) Niestety, na rynku jest całe mnóstwo deserów dla maluchów innych (tańszych) firm ale składy są okropne :/

      Usuń
  39. Można smacznie i zdrowo? Ano można! :]

    OdpowiedzUsuń
  40. Wyglądają przepysznie, mniaaaaaaam!

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie znam takich gotowych deserów, rzadko takie kupuję.

    OdpowiedzUsuń
  42. Idealne na wyjazd i dla dziecka. Szkoda, że nie ma takich w sklepie. Ta cena dotyczy jednego deserku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję, że niedługo będą dostępne w sklepach :)
      Cena dotyczy jednego deseru. Tak dla porównania, połowę mniejszy deser gerbera kosztuje ok 4 zł :)

      Usuń
  43. Wygladają pysznie! Czekolada i orzechy laskowe to jedno z moich ulubionych polaczeń

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za Twój poświęcony czas, a Anonimy prosimy o podpisywanie się :)