piątek, 27 marca 2015

Ksylitolki - miętowe/jagodowe drażetki pudrowe - Aka

Na blogu nie zostały jeszcze opisane żadne cukierki, lizaki, żelki itd. W wynika to z tego, że mamy do nich spory dystans i wolimy pozwolić sobie na kostkę dobrej czekolady niż na kolorowego cukiereczka. Jednak poniższe słodkości to nie kolorowe kamyczki napakowane kilkoma rodzajami cukru i sztucznymi barwnikami ale pudrowe pastylki z przyjemnym składem i interesującym smakiem. Koniecznie spróbujcie ich razem z nami :)

bez certyfikatów







Nazwa: Ksylitolki - miętowe/jagodowe drażetki pudrowe
Firma: Aka
Skład:
Miętowe: ksylitol, substancja przeciwzbrylająca: stearynian magnezu, wyciąg z mięty pieprzowej
Jagodowe: ksylitol, substancja przeciwzbrylająca: stearynian magnezu, aromaty: naturalny aromat jagodowy, barwniki: barwnik ze skórek ciemnych winogron.
Masa netto: 40g
Wartości odżywcze: 100g /240 kcal (40g / 96 kcal), tłuszcz – 0g, węglowodany – 25g, białko – 0g
Informacje dodatkowe: dla osób chorujących na cukrzycę, grzybicę i wszystkich dbających o zdrowie, szczególnie polecane dzieciom (od 3 roku życia), nadmierne spożycie może wywołać efekt przeczyszczający
Sklep: Intermarche, Delikatesy „Wiem co jem”, Społem
Cena: od 4,80-5 zł

Nasza opinia
Wygląd: Trzymamy w dłoni ładne pudełeczko w wielkości dłoni (bez palców xD). Szata graficzna wskazuje na smak miętowy (jeśli nie damy złapać się na porzeczkę co może troszkę zmylić mimo istniejącego wyraźnego napisu „drażetki miętowe” :) i jagodowy. Do środka dostać się można tak jak do dobrze znanych zapałek. Samych draży jest dość dużo tak więc nie płacimy za powietrze w opakowaniu.

Smak: Struktura owych cukierków jest taka jak znanych nam z dzieciństwa owocowych pastylek pudrowych. Równie szybko kończą się w naszej buzi kiedy mimo silnej woli rozgryziemy je na pół - ma to też fajny efekt chłodzący i odświeżający. Z własnego doświadczenia wiemy jednak, że mimo kilkunasto sekundowej przyjemności po zjedzeniu max 4 drażetek wielka chęć na słodkie cukierki przechodzi i zostajemy zaspokojeni :) Dodatkowy fakt, że głównym składnikiem jest ksylitol (posiada wiele właściwości anty grzybiczych i próchniczych) a nie cukier powoduje, że nie pozostajemy z wyrzutami sumienia. Wersja jagodowa bardziej nam przypadła do gustu (bo jak tu nie kochać jagód?!) ale obie są bardzo smaczne.

Podsumowanie: Są to bardzo fajne cukierki, alternatywa dla innych draży, których od kilku lat już z powodu cukru nie jadłyśmy. Smakują dorosłym jak i dzieciom (ci drudzy niestety pochłoną całe opakowanie bez problemu :P) więc spokojnie można nimi zamienić tradycyjne cukierki psujące zęby naszej młodszej wersji. Cena tutaj nie jest jednoznaczną kwestią. Prawie 5 zł to kwota nie aż tak bardzo wygórowana jeśli chodzi o osobę dorosłą jedzącą z rozumem i posiadającą instynkt samozachowawczy, dla małego człowieka jest to już dość wysoka cena na max pół dnia zdrowej przekąski :).
Polecamy je oczywiście dzieciom, diabetykom i osobom na diecie. W tym przypadku również można ćwiczyć swoją silną wolę i próbować zjeść je nie gryząc ich za wcześnie (a nie jest to takie proste :P). 


Ocena: 5 pand

74 komentarze:

  1. Pamiętam, że jako dziecko uwielbiałam te cukierki pudrowe z cukrem, później już nie. Ale rozejrzę się za tymi :-) mogą być fajne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak już pisałyśmy dają fajny odświeżający efekt, więc są nawet lepsze niż zwykłe pudrowe cukierki :)

      Usuń
  2. Znam i polecam, naprawdę są pyszne, też podjadam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę ich poszukać! Koniecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nigdy nie lubiłam takich cukierków-bez czekolady się nie liczą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam :D Jakbyś je oblała czekoladą może byś się w nich zakochała :D

      Usuń
  5. Fajne smaki z dzieciństwa pudrowych pastylek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy takich nie widziałam, ale cukierki pudrowe z dzieciństwa pamiętam doskonale :P Zawsze były w takich fajnych, kształtnych pojemniczkach ;)
    A te mają całkiem przyjazny skład i gdybym je miała to na pewno bym nie pogardziła, ale nie mam silnej potrzeby ich zjedzenia, żeby szukać specjalnie w sklepie, ale może kiedyś natknę się przez przypadek :P Wolę zjeść coś czekoladowego jak czuję zwiększone zapotrzebowanie na cukier inny niż niż fruktoza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy podobnie co do zapotrzebowania na czekoladę ale ciekawość zwyciężyła więc wylądowały w naszym koszyku :)
      W dzieciństwie pamiętamy raczej urocze i kiczowate zegarki/bransoletki z owych cukiereczków (bardzo higieniczne :P)

      Usuń
    2. No właśnie nie raz już rozmyślałam nad tematem zanieczyszczenia mikrobiologicznego tych cukierkowych bransoletek i chyba obecnie bym już takich nie zjadła :) Jednak w niewiedzy łatwiej jest żyć :P

      Ja te cukierki kupowałam raczej w takich plastikowych pojemniczkach, najczęściej w kształcie serca i nawet czasami jeszcze widzę je w sklepach :)

      Usuń
    3. To byłby ciekawy artykuł :D Czasem jednak niewiedza jest zbawienna... z drugiej strony dzieci mają to po prostu gdzieś xD
      Można je spotkać najczęściej w takich małych osiedlowych sklepikach, które bardzo przypominają te z dawnych czasów gdzie żabka jeszcze nie stała na praktycznie każdym rogu :P

      Usuń
  7. Jeżeli zobaczę je w moim osiedlowym Społemie, to pewnie się skuszę na wersję miętową :) Taka alternatywa dla gum do żucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie potem daj znać czy i Tobie zasmakowały :)

      Usuń
  8. Nie przepadam za tego typu słodyczami :) Jednak muszę powiedzieć, że odwaliłyście kawał dobrej roboty pisząc tak dokładną recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, bo dobre produkty trzeba należycie zareklamować :D

      Usuń
  9. Wyglądają całkiem fajnie (i mam tu na myśli wygląd, ale i skład), jednak ja się na pewno na nie nie skuszę - w ogóle nie lubię jakichkolwiek takich cukierków. Cieszę się, że Wam smakowały. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pudrowe pastylki zawsze lubiłyśmy a szczególnie moment kiedy rozpadały się w buzi :) Dlatego cieszymy się, że po kilku latach udało nam się spotkać cukierki, które możemy jeść :)

      Usuń
  10. Muszę ich poszukać, ksylitol u mnie zagościł i takie cukierki będą idealne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w ksylitol warto zainwestować :) Używamy go bardzo często :)

      Usuń
  11. O kurczę, chyba dałabym się złapać na tę pseudoporzeczkę. Z drugiej strony wcale mi to nie grozi, bo cukierków jak nie lubiłam, tak nie lubię nadal, więc w sklepie nawet bym na nie nie spojrzała. Poza tym 5 zł za 40 g? IIiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My sobie taką paczuszkę rozkładamy na jeden cukierek dziennie, między innymi dlatego, że tyle kosztują i trzeba oszczędzać :P

      Usuń
  12. Oooo... spadłyście mi z nieba, mój P. jest fanem pudrowców i nie mogę go z tego wyleczyć, teraz będę mu to podrzucać <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo dobry pomysł :P Trzeba "dzieci" czasem trochę oszukiwać xD

      Usuń
    2. Oj, tak czasami podstępem muszę moje "duże dziecko" zachęcać do jedzenia zdrowych rzeczy

      Usuń
  13. " ...jeśli chodzi o osobę dorosłą jedzącą z rozumem i posiadającą instynkt samozachowawczy," , to chyba nie o mnie XD
    Ciekawe cukierki, spróbuje wypatrzeć :) I coś jest w tych twardych cukierkach, że człowiek mimo woli rozgryza je, zamiast ssać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, zdarzają się wyjątki xD
      Człowiek się powstrzymuje ale i tak mimowolnie tego cukierka przegryzie :P

      Usuń
  14. Nie widziałam takich, ale wyglądają ciekawie. Jestem ciekawa ich smaku, gdyż lubiłam takie pudrowe cukierki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cukierki mają zaskakująco krótki i dobry skład. Tak jak wy, ja już jakiś czas temu porzuciłam cukiereczki, ale takie ksylitolki z chęcią bym spróbowała;)

    OdpowiedzUsuń
  16. NIe jestem za słodzikami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukier brzozowy jest o wiele zdrowszy od zwykłego cukru i ma niski IG także, warto w niego zainwestować, szczególnie do wypieków :)

      Usuń
  17. Ciekawe cukiereczki, bardzo interesujący skład, chętnie spróbuję jak tylko gdzieś na nie trafię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam te drażetki ^^
    Z takiej firmy jeszcze nie próbowałam ale te jagodowe naprawdę kuszące :P
    Tym bardziej, że bez cukru! :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Te miętowe mogą być całkie, całkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie lubiłam takich drażetek :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedyś je jadłem nałogowo, były też lizaki pudrowe ^^ mi smakowały bardzo

    OdpowiedzUsuń
  22. Widziałam ksylitolki już nie raz na sklepowych półkach, ale dotąd nie spotkałam prezentowanych przez Was. Wyglądają zachęcająco, a jagodowy smak kusi :D Świetny zastępnik dla standardowych gum do żucia i podobnych cukierków, które w składzie okej nie mają cukru, ale mają sztuczne substancje słodzące.... a ksylitol lubię, najbardziej za jego "chłodzące" uczucie w ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jest trzeci wariant smakowy pod szeroką nazwą "owocowy" ale jeszcze ich nie jadłyśmy :)
      Podobne działanie chłodzące daje też erytrytol i fajnie nadaje się do deserów bez pieczenia :)

      Usuń
  23. Kiedyś bardzo lubiłam takie pudrowe cukierki. ^^ Fajnie, że teraz można znaleźć zdrowsze (i przy tym nadal smaczne).

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawy produkt dla fanów zdrowszych drażetek pudrowych. Ja ostatnio znalazłem niezłe cukierki w Społem, które zawierają poliole.
    Jesteście pewnie, że są wegetariańskie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na 100% nie jesteśmy pewne dlatego dodałyśmy "bez certyfikatów". Niestety w internecie nie znalazłyśmy informacji na ten temat :)

      Usuń
  25. Takie pudrowe drażetki to smak dzieciństwa! Szczególnie podobają mi się te jagodowe :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wszystkie cukierki miętowe uwielbiam :) a do tego pudrowe :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Rzeczywiście niezły skład :). Ciekawa alternatywa, choć dla wielu cena za taką drobnostkę może być zaporowa. Nie rozumiem tych porzeczek dla zmyłki :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to jest jakaś dodatkowa odmiana mięty pieprzowej? Nie mamy pojęcia xD

      Usuń
  28. Pastylki pudrowe maja dla nas znaczenie sentymentalne - dostawało się takie w świątecznych paczkach i smakowały nieziemsko:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie jadłam takich "zdrowych" cukierków. Wyglądają bardzo ciekawie tak sami jak ich opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Wspomnienia dzieciństwa, dzisiaj nie skusiłbym się już na nie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. miętowy zastąpi miętusa w torebce, ale pewnie i tak jak Wy, bardziej rozsmakowałabym się w jagodowych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miętowe dobre ale jagodowe cieszą podniebienie najbardziej :)

      Usuń
  32. Uwielbiam ;)

    http://kosmetyczka-karoliny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Zawsze coś interesującego znajdziecie na półkach sklepowych :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kurczę, nigdy ich w intermarche i społem nie widziałam, chyba skargi napiszę, bo w moim intermarche z bezglutenowych to tylko czekolada goplany.

    OdpowiedzUsuń
  35. O, często je widuję i zawsze mnie ciekawiło, jaką mają strukturę :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Muszę ich koniecznie spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Dziewczyny Wy co chwila pokazujecie takie pyszności, że później biegamy po mieszkaniu i myślimy co by tu zjeść, a d*** rośnie... :(:(

    OdpowiedzUsuń
  38. Sądząc po Waszym wieku, raczej nie będziecie tego kojarzyć, ale... od razu przypomniały mi się dwie rzeczy:

    - cukierki podawane z jakby zapalniczki, gdzie za "guzik" robiła głowa jakiegoś tam bohatera. Po jej odchyleniu, wyskakiwała "cegiełka"... tj. cukierek
    - cukierki, różowe, sprzedawane na wagę: koła, trójkąty, kwadraty.

    Kurde. Ile bym dał by to gdzieś znaleźć. Same cukry, i to proste, ale na chwilę sobie przypomnieć ten smak. Widzę, po komentarzach wyżej, że niektórym także opcja wspomnień się pojawiła :)

    Społem mam najbliżej... i 5zł mogę zaryzykować. Jagoda wygląda tak jakby miała ten "potencjał". Chociaż założenie - tu orzeźwienia - jest inne niż tamtego białego cukru z dodatkiem barwnika :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukierki o różnych kształtach jak najbardziej pamiętamy ;) Jadło się je jak chleb xD Kiedyś nie było dużego wyboru słodyczy i rodzice kiedy mieli czworo dzieciaków woleli wybierać tańsze opcje słodkości, więc pudrowe pastylki idealnie się nadawały :) Teraz maluchy mają dostęp do tak wypasionych produktów, że zwykłe cukierki nie robią wrażenia i już tak nie cieszą :)

      Usuń
  39. o wieków nie jadłam takich cukierków - zapomniałam nawet że istnieją :)

    OdpowiedzUsuń
  40. ooo pamiętam te pudrowe pastylki:D jak dawno ich nie jadłam:)
    z chęcią się skuszę na te nowe zdrowsze:P
    Magda:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nigdy nie przepadałam za cukierkami pudrowymi ale takimi to bym się poczestowała. Sandra :)

    OdpowiedzUsuń
  42. wiecie co? jesteście perfekcjonistkami, jak czytam wasze notki mam wrażenie jakbym z wami testowała :D i nawet czytam to na co zwykle nie zwracam uwagi xDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę dziękujemy :D Takie komentarze są dla nas ważne, ponieważ i tak staramy się "uszczuplać" nasze recenzje, bo kto by to wszystko czytał? xD

      Usuń
  43. Wyglądają przepysznie, ale ksylitol, nie przekonuje mnie :)
    Pozdrawiam,
    http://fit-healthylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. Hahaha :p dokładnie, zjeść je nie gryząc, to naprawdę wyzwanie :p Próbowałam jagodowe i jak dla mnie na plus ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za Twój poświęcony czas, a Anonimy prosimy o podpisywanie się :)