wtorek, 31 marca 2015

Tahini – miazga sezamowa - Primavika

Przyznamy, że nasza miłość do tahini była trudna i skomplikowana mimo ubóstwiania chałwy. Już od pierwszej łyżeczki byłyśmy bardzo na nie. Jednak dzielnie znosiłyśmy trudy i próbowałyśmy ją łączyć z innymi produktami. Wtedy okazało się, że tahini nie je się samo ale w większości w połączeniu z czymś słodkim (tak, tak, nas słodkie najbardziej przekonuje) daje niesamowite doznania smakowe (no jesteśmy odkrywcze… :P). Dodawałyśmy ją do wszystkiego co lubimy i stwierdziłyśmy, że dosłownie we wszystkim nam smakuje. Gdy nagle owy słoiczek zrobił się pusty zaczęło nam jej brakować więc zaopatrzyłyśmy się jak najszybciej w drugi xD Historia długa ale z Haapy End’em bo teraz tahini zagościło na stałe w naszych brzuszkach sercach :P

bez certyfikatów







Nazwa: Tahini naturalne
Firma: Primavika
Skład: sezam prażony 100%
Masa netto: 185g
Wartości odżywcze: 100g/647 kcal, tłuszcz – 59g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 9,4g, węglowodany – 5g w tym cukry – 0,7g, białko – 24g, sól – 0,08g
Informacje dodatkowe: Zawartość soli wynika wyłącznie z obecności naturalnie występującego sodu. Dla wegetarian i vegan. Produkt może zawierać: orzeszki arachidowe, orzechy nerkowca, migdały. Olej sezamowy na powierzchni masła jest zjawiskiem naturalnym.
Sklep: Społem, Intermarche
Cena: około 6 zł

Nasza opinia
Wygląd: Po otwarciu dobrze nam znanego małego słoiczka możemy zaobserwować oddzielanie się oleju sezamowego od sezamowej masy. Jak podaje producent jest to zjawisko naturalne i przed spożyciem produktu najlepiej całość dokładnie wymieszać. Masa jest gładka i dość lejąca o szaro-brązowym zabarwieniu co może nie kojarzyć się zbyt smakowicie i nie jest też zbyt fotogeniczna :P Zapach również nie powala apetycznością ale nie jest on od razu wyczuwalny oraz drażniący. 

Smak: Kiedy próbuje się masę sezamową prosto ze słoiczka od razu czujemy wyraźną gorycz i dość specyficzny posmak przypalonego sezamu. Szału nie robi ale tego można było się spodziewać, kiedy w składzie nie mamy żadnych dodatków w postaci cukru lub soli. Jednak, kiedy dodamy łyżeczkę tahini do serka wiejskiego, musu jabłkowego czy nawet kremu z brokułów otrzymamy idealne połączenie smaków, którym można się rozkoszować w nieskończoność. Czy musimy dodawać, że z czekoladowymi ciasteczkami smakuje OBŁĘDNIE? (musicie sami to wypróbować jeśli nie wierzycie bo warto!) :D
Naprawdę, nie sądziłyśmy, że niewielki dodatek miazgi sezamowej może tak fantastycznie zmienić smak potraw.

Podsumowanie: Co tu dużo pisać. Tahini nas urzekło i szkoda, że dopiero teraz je skosztowałyśmy. Najpierw długo myślałyśmy co zrobić z zawartością słoiczka aby się nie zmarnowała. W efekcie końcowym po dwóch dniach skrobałyśmy resztki ze szklanego dna. Nigdy też nie robiłyśmy tahini samodzielnie więc ocena nie odnosi się do domowych wersji.


P.S Wkrótce pojawi się przepis z wykorzystaniem tahini! :)


Ocena: 6 pand

80 komentarzy:

  1. Pastę tahini uwielbiam :-) jest super do słodkości i do past na kanapki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma wszechstronne zastosowanie i to jest w niej najlepsze :)

      Usuń
  2. A ja bardzo lubię tahini i dodaję do wielu potraw, sosów, pieczywa, ciast.
    Najczęściej robię tahini sama lub kupuję w sklepie arabskim.
    Czekam na Wasz przepis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo się przekonamy czy nasz blender podoła takiemu zadaniu :)

      Usuń
  3. Właśnie dziś je kupiłam, telepatia? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to masz recenzję, więc nie pozostaje ci nic innego jak ją otworzyć i wyczarować pyszne dania :D Może nas jakimś zainspirujesz?

      Usuń
  4. Chyba zaczynam żałować, że nie próbowałam jak dotąd. :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie jadłam tahini choć chałwę to nawet lubię ale nie jem często. W takim razie czekam na przepis to może i ja się skusze :) Sandra

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa jestem tego smaku :) oczywiście jako dodatek

    OdpowiedzUsuń
  7. po takiej recenzji dam jej drugą szansę! : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co, pierwsza była nieudana? To tak jak u nas ale jak widać trzeba ją umiejętnie z czymś połączyć :) Może nasz przepis Cię przekona :)

      Usuń
  8. Bardzo lubię tahini tej firmy :) Aktualnie mam taką własnej produkcji, ale tą z pewnością kupię jeszcze nie raz ;) I ja także wolę ją w wersji słodkiej - np. na chlebie z dodatkiem miodu lub w owsiance. I chyba obecnie nie wyobrażam już sobie bez tej pasty mojej lodówki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś spróbujemy ją wykonać samodzielnie więc możesz nam sprzedać jakieś wskazówki :D Chyba w słodkiej wersji robi największy szał :P

      Usuń
    2. Nigdy nie zastanawiałam się nad recepturą specjalnie, bo po prostu miksuję podprażony sezam aż będzie idealnie gładki, co trwa ok. 10 minut, ale w trakcie robię przerwy. No i trzeba uważać, żeby go nie przypalić, bo wtedy tahini wyjdzie gorzka, co mi się ostatnio przytrafiło, ale nie jest taka zła :P

      Usuń
  9. Od jutra zaglądamy do Was do 17stej, aby zdążyć pójść do sklepu i zakończyć posiłek do 20stej :) Takie pyszności, a my już dawno po kolacji.. nie damy rady zasnąć:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha xD To dobry pomysł ale można w ten sposób ćwiczyć silną wolę!

      Usuń
    2. ja też ja też podpisuję się pod tym :D na bloga od teraz wchodzę tu tylko rano przed szkołą. Sandra :D

      Usuń
  10. Tak się zawsze zastanawiałam, czy kupić, czy nie. Teraz jestem już w 100 % zdecydowana i przy najbliższej okazji zaopatrzę się w słoiczek. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc przy okazji zakup jeszcze dobrego wafelka (np. Grześka bez czekolady - sprawdzone :P) no i próbuj ją dodawać do różnych dań i deserów a na pewno znajdziesz to co Ci najbardziej odpowiada :) A nasz przepis na krem jaglano-sezamowy pojawi się niebawem :)

      Usuń
  11. Bardzo jestem ciekawa jak smakuje, nie potrafię sobie wyobrazić ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tahini u mnie gości nader często: do hummusu, do bakłażana, do zup - ale preferuję te domowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u Ciebie raczej gości w wytrawnych daniach :) Zupa krem z jego dodatkiem smakuje interesująco :)

      Usuń
  13. Widzę, że mamy identyczne odczucia co do tahini! Ja samej nie przełknę, ble, ale do hummusu <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Jadłam tahini ale innej marki. Za bardzo waliło chałwą żeby mi miało posmakować :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My chałwę kochamy, więc akurat zapach nam nie przeszkadzał ale fakt, jak ktoś nie lubi tego charakterystycznego posmaku sezamu to z uwielbieniem tahini może by ciężko ;)

      Usuń
  15. na słodko i wytrawnie, do ciast i zup idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę zapytać, bo mnie to dręczy, Po co męczyć się z czymś, co nie smakuje, i wciskać to do innych produktów, byle tylko dało się zjeść? Tu mamy happy end, ale droga do jego osiągnięcia była wręcz masochistyczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodem był fakt, że chałwę wręcz uwielbiamy i naprawdę nie chciało nam się wierzyć, że tahini nie trafiło w nasz gust. Potem pojawił się problem co z całym słoiczkiem zrobić, więc pomysł aby polać nim krem brokułowy narodził się spontanicznie i to był przełom :D Generalnie skończyło się na tym, że kakaowe wafelki razem z tahini smakują obłędnie xD

      Z drugiej strony strasznie nie lubimy kiedy jedzenie się marnuje i nie byłybyśmy wstanie zostawić coś w takiej ilości na na zepsucie ;)

      Usuń
    2. Ja też nie lubię marnowania, ale od tego mam mamę (Wy chyba tatę, nie?; mogłyście jemu wcisnąć :D).
      Kusi mnie, żeby tego spróbować, ale za duży słoik. Kiedyś na pewno sięgnę.

      Usuń
    3. Akurat dla taty chałwa to zło a tutaj na sam zapach tahini zaczął się krzywić :P
      Ten słoiczek wcale nie jest taki duży jakby się wydawało. Chyba nawet jest najmniejszy jeśliby porównać go z pastami innej firmy :)

      Usuń
  17. Miałam okazję próbować i jestem na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie próbowałam takiej dobroci :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zachęciłyście mnie do wypróbowania tego cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę koniecznie kupić, bo jak próbowałam zrobić, to popsułam blender :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też obawiamy się tego, że nasz blender może nie podołać :/

      Usuń
  21. kocham sezam i będe go zjadł :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Kurcze ostatnio zastanawiałam się nad tym cudeńkiem :) I chyba kolejnym razem nie minę tegoż cudu na sklepowej półce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mijaj :D No i zaopatrz się też w kakaowe wafelki np. Grześki bez czekolady :P Duet idealny :D

      Usuń
  23. Miałam, miałam, bardzo smakowite, czekam na przepisy z udziałem :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Tahini polubiłam całkiem niedawno. Tak jak piszecie pasta sezamowa sama nie ma zachwycającego smaku, ale w połączeniu z owsianką albo kromeczką chleba (połowę słoiczka tak zjadłam;) jest wyśmienita.
    Za niedługo robię kolejny słoiczek:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My razem zjadłyśmy cały słoiczek właśnie w taki sposób :D Nawet teraz sądzimy, że fajny krem do tortu mógłby z tej pasty powstać :D

      Usuń
  25. Bardzo ciekawy smak ma pasta tahini;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy czegoś takiego nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Tahini jest niezastąpione! Uwielbiam jako dodatek. Ja kupuję z serii House of Orient w znanym hipermarkecie:)) Jest przepyszne, ale tez się rozwarstwia, więc jest to norma, wystarczy wymieszać porządnie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zamierzamy niedługo kupić tahini innej firmy, żeby porównać smaki i konsystencję :) Ale trzeba przyznać, że ta pasta jest bardzo dobra :D

      Usuń
  28. ciekawe jak smakuje :) muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pyszności <3 uwielbiam wszystko związane z sezamem ;]

    OdpowiedzUsuń
  30. tahini robiłam sama do hummusu. Nie wiem też, czy mogłabym wyjadać ją prosto ze słoika, ale jako dodatek do czegoś sprawdza się świetnie, nadając ciekawą nutkę smakową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tahini dodać zmiksowane orzechy laskowe i kakao :) Uzyskuje się świetny krem :D

      Usuń
  31. Nie jadłam jeszcze Tahini, chałwę zjem ale bardzo rzadko to robię.
    No nic muszę kupić i wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  32. uwielbiam tahini, ostatnio robię sama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chcemy zrobić same ale najpierw musimy wymodlić się o dostateczną moc dla naszego blendera :D

      Usuń
  33. Miałam przyjemność testować i jest naprawdę rewelacyjna. Mogłam ją samą jeść. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Tahini robiłam sama (kupnego jeszcze nie próbowałam), ale nawet samo w sobie zaczęło mi później smakować. Ale okres przyzwyczajania się, krótki, bo krótki, ale był ;D To od Primaviki jak i masło nerkowcowe zachęcają mnie do kupienia, więc myślę, że niedługo się w nie zaopatrzę ;)
    Czekam na przepis! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już się zaopatruj, bo niedługo recenzja masła migdałowego od Primaviki :D A przepis już jutro ;)

      Usuń
  35. wszystko co sezamowe kocham więc on sam jak i pasta zawsze jest w mojej kuchni:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Lubię wszystko co sezamowe :) zatem chętnie zapoznam się z tym produktem, bo tahini tej marki jeszcze nie kosztowałam... Sama tahini jest idealna jako dodatek....bo sama rzeczywiście rzadko smakuje ;) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  37. Chałwa - tak. Zawsze. Codziennie. Dwa razy dziennie. Gdybym miał tylko przemianę materii przyśpieszoną o jakieś 900%, zajadałbym się nią garściami.

    Nawet jako małolat, brzdąc, ją uwielbiałem. Wtedy o smakach nie było nawet nowy. Dziś jakieś kakao, orzechy - absolutnie nie mówię, że to źle :) Muszę wypróbować połączenia tej pasty z... chałką. Chyba, że przesadzam?

    Najlepsze w tej paście jest to, że ma 5g ww na 100g produktu... w sam raz na uzupełnienie w/w pajdą ciepłej chałki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znamy ten ból... dla nas chałwa i czekolada (i pewnie jeszcze parę innych słodkich rzeczy) mogłyby zastąpić chleb ale też nie dysponujemy wyścigowym metabolizmem :/
      Ciekawe, że dziecko lubiło chałwę, bo my zaczęłyśmy ją doceniać dopiero we wczesnym nastoletnim wieku :)
      Chałki nie jadłyśmy nigdy ale jeśli ma dużo wspólnego z tradycyjnym ciastem drożdżowym to absolutnie nie ma mowy o żadnej przesadzie! :D

      Usuń
  38. Jak zawsze świetna recenzja, na pewno warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Muszę kiedyś tego spróbować, jestem pewna, że mi zasmakuje!

    OdpowiedzUsuń
  40. hmmm, cóż to za cudo. Nigdy nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń
  41. Nigdy nie jadłam, ale z sezamem lubię tylko "sezamki' ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. mniam, uwielbiam chałwę i od dawna chodzi za mną wielka ochota kupienia tahini! zachęciłyście mnie do tego jeszcze bardziej :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można z niej wykonać przepyszny krem chałwowy lub ciacho o tym smaku, który na pewno ma mniej kcal niż sama chałwa a smak jest wyborny :D
      Przepis na nią jeszcze dziś ;)

      Usuń
  43. Jeszcze nie miałam okazji próbować...Zaintrygowałyście mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Według mnie to bardzo dobry produkt... szkoda ze go nie mam i nie moge kupic :(

    OdpowiedzUsuń
  45. A ja mam odwrotnie za chałwą nie przepadam, a pastę lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  46. aaa widziałam to w sklepie:) dobrze że się na to nie skusiłam, bo nie wiedziałabym z czym to zjeść:P
    Magda:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Bardzo lubię tahini, ale nigdy nie jadłam go na samo. Dodaję go do hummusu, albo do sosu sałatkowego. Podobno arabskie dzieci zajadają się połączeniem tahini i miodu :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Uwielbiam Tahini :)
    Pozdrawiam,
    http://fit-healthylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za Twój poświęcony czas, a Anonimy prosimy o podpisywanie się :)