czwartek, 3 września 2015

Ciasto marchewkowe i jabłkowo-miętowe - Zaskocz (Biedronka)

O to świeżutka recenzja Bieronkowej niespodzianki. Młodsza siostra podczas zakupów w tym markecie zauważyła ciekawostkę, którą kupiła z myślą o naszym blogu czyli też  o Was :) Przedstawiamy ciasto marchewkowe oraz jabłkowe z nutą mięty. Co prawda bardzo podejrzliwie podchodzimy do kupnych ciast ale ciekawość i cena spowodowały, że z zapałem zabrałyśmy się do testu.



Nazwa: Apple cake (ciasto jabłkowo- miętowe) i Carrot cake (ciasto marchewkowe)
Firma: Zaskocz
Skład:
Apple cake: mąka pszenna typ. 500, tarte jabłko 17%, cukier trzcinowy, olej roślinny rzepakowy, jaja, kawałki ananasa w syropie (kawałki ananasa, woda, cukier, regulator kwasowości: kwas cytrynowy), wiórki kokosowe, orzech włoski, cynamon, proszek do pieczenia (mąka pszenna typ. 500, substancje spulchniające: di fosforany, węglan sodu), aromat naturalny miętowy 1%.

Carrot cake: mąka pszenna typ. 500, tarta marchew17%, cukier trzcinowy, olej roślinny rzepakowy, jaja, kawałki ananasa w syropie (kawałki ananasa, woda, cukier, regulator kwasowości: kwas cytrynowy), wiórki kokosowe, orzech włoski, cynamon, proszek do pieczenia (mąka pszenna typ. 500, substancje spulchniające: di fosforany, węglan sodu).

Masa netto: 200g
Wartości odżywcze:
Apple cake: 100g/ 352 kcal, tłuszcz – 21g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 5g, węglowodany – 38g w tym cukry – 20g, białko – 4,2g, błonnik – 2,1g, sól – 0,04g

Carrot cake: 100g/ 349 kcal, tłuszcz – 21g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 5g, węglowodany – 37g w tym cukry – 19g, białko – 4,3g, błonnik – 2,1g, sól – 0,07g

Informacje dodatkowe: może zawierać migdały, pochodne mleka i soi.
Nie zastosowano: konserwantów, sztucznych emulgatorów, stabilizatorów, polepszaczy i wzmacniaczy smaków, barwników i sztucznych aromatów. Ze świeżych jaj.
Sklep: Biedronka
Cena: 3,99zł

Nasza opinia
Wygląd: Trzeba przyznać, że opakowania i ich design pasują do tego produktu. Ciacho na opakowaniu wygląda bardzo apetycznie, natomiast patrząc na nie przez folie miałyśmy mieszane uczucia. Widać, że jest dość tłuste, ale bardzo miękkie i sprężyste zarazem. Po wyjęciu ich z folii mamy to dziwne wrażenie „spoconego ciasta” co nam raczej przeszkadza, jednak gdy chwile postoi osusza się i jest znacznie przyjemniejsze w dotyku.

Smak:
Marchewkowe: Po otwarciu opakowania uderza nas zapach cynamonu i przyjemnej słodyczy. Tak jak już wspomniałyśmy musiałyśmy chwilę poczekać aż ciasto wpije ten nalot tłuszczu. Gdy to nastąpi ciacho jest wilgotne i puszyste i jeszcze raz bardzo ładnie pachnie :). Po przekrojeniu nastąpiło malutkie rozczarowanie. Miałyśmy nadzieję zobaczyć wszędobylskie pomarańczowe wiórki marchewki, jednak tu było ich jak na lekarstwo. Dalej w składzie prezentuje się ananas kandyzowany, jego raczej nie uświadczyłyśmy. Co do kokosu, nie jest on wyczuwalny, wiórki też specjalnie nie plątają się w buzi ale mimo to możemy powiedzieć, że znajdują się w tym cieście. Orzechy natomiast sporadycznie trafiają się w większych kawałkach. I co? Znów wychodzi na to, że recenzja nie należy do najlepszych a tu niespodzianka. Ciacho mimo wszystko jest bardzo dobre. Poziom cynamonowości jest tak wysoki, że wręcz idealny dla nas cynamonożerców. Dodatkowo całość jest bardzo, bardzo słodka, dlatego szklanka mleka do popijania nadje się idealnie. Tłustość o dziwo wcale nie przeszkadza i nie nadaje dziwnego posmaku zwietrzałego oleju. I jest bardzo cynamonowe :D

Jabłkowe: Ciasto w przekroju trudno odróżnić od wersji marchewkowej. W niej można wypatrzyć pomarańczowe wióreczki, natomiast jabłka już nie są tak widoczne. W smaku też nie różnią się aż tak bardzo, jest miedzy nimi minimalna różnica jak w przypadku wyglądu. Orzechy i kokos również się pojawiły, ananas natomiast nadal pozostał w ukryciu, cynamon też gra tu pierwsze skrzypce ale wydaje nam się, że ta wersja jest trochę słodsza. Możliwe, że za sprawą słodkich jabłek. To co różni ich skład to jeszcze dodatek mięty. Jakoś specjalnie jej nie wyczułyśmy ale dla nas to plus, bo niekoniecznie przepadamy za jej dodatkiem w ciastach. Dodatkowo dostrzegłyśmy w strukturze tajemnicze bezsmakowe czarne kropki przypominające z wyglądu ziarenka maku. Jednak skład nie wyjaśnia nam tej zagadki. Konsystencja pozostała taka sama jak przy wersji marchewkowej.

Podsumowanie: Bardzo cynamonowe i słodkie ciacho idealne do szklanki mleczka lub gorzkiej kawki. Szczerzę to nie spodziewałyśmy się, że będziemy tak miło smakowo zaskoczone, przygotowałyśmy się na opcje „wyrzuć i zapomnij” a tu ciasto zostało zjedzone w całości. Co prawda na 5 osób (bo solidny kawałek to już spora dawka słodyczy) ale każdy był zadowolony. Jeśli chodzi o skład to wygląda dość domowo. Jak przeciętny przepis na marchewkowy biszkopt z olejem. Przyczepić się można i z chęcią się przyczepiamy do fosforanów w proszku do pieczenia. My staramy się używać sody lub innych substytutów takich proszków. Szkoda także, że mąka nie jest pełnoziarnista, ponieważ już pomijamy fakt, że to pszenica. Wiemy jednak, że nie każdy musi jej unikać, dlatego plusem byłyby chociaż otręby w takim ciastku.

Mimo wszystko ciasta są naprawdę smaczne i są miłą ciekawostką. Oczywiście zachęcamy do upieczenia własnego (bo jest to jedne z najprostszych ciast) ale gdy ktoś jest w pilnej potrzebie można sięgnąć po takiego gotowca :)



Ocena: 5 pand

101 komentarzy:

  1. Chociaż nie zaliczam się do cynamonożercow, to do do marchewkożerców już tak, więc wersja z marchewką bardziej mi się podoba, tym bardziej, że lubię jej połączenie z cynamonem ;)
    Tylko podejrzewam, że całość by byla dla mnie mocno za słodka :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo słodka ale dzieląc całość na 4 porcje każda osoba zaspokoi głód na słodkości. My tak jak pisałyśmy jadłyśmy go popijając mlekiem, rodzice kawą ale bardzo dobre było również z jogurtem sojowym :)

      Usuń
    2. Jak mam głód na cukier inny niż fruktoza, to najczęściej jest on ukierunkowany na coś czekoladowego :p

      Usuń
  2. Widziałam je i nawet były na promocji po 2,99zł lub 1,99zł ale mnie nie kusiły... Piszecie, że mocno słodkie? W takim razie dla mnie przeslodzone ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to tanio, mogła zbliżać się ich data ważności, bo nie mają długiej :) Tak jak pisałyśmy wyżej jeden kawałek jedzony z czymś zaspokoi ochotę na ciacho a słodycz wtedy nie przeszkadza :)

      Usuń
  3. Gotowych ciast jednak nie lubię. Ale macie rację, po opinii gdybym potrzebowała to może i bym kupiła :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oh, jadłam już obydwa i się w nich zakochałam :D z tej firmy jadłam też muffinki o podobnych smakach, ale gdzieś je wsiąkło i nie mogę ich ponownie znaleźć.. Niestety.. Mam nadzieję, że znów pojawią się w Biedronce :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My nie widziałyśmy muffinek, bo to siostra kupowała ale ciekawe jesteśmy jak ich skład się prezentuje :)

      Usuń
  5. Ale fajne ciacha, w biedronce takich jeszcze nie widziałam! :D
    Obydwóch bym chętnie spróbowała!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiedziałam, że takie cuda w Biedronce! Uwielbiam ciasta marchwiowe i to z chęcią bym zakupiła!

    OdpowiedzUsuń
  7. To ja biegnę po marchewkowe! Miłego dnia kobietki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tego dobra kawka i smakowity deser gwarantowany :)
      Dziękujemy i wzajemnie :)

      Usuń
  8. Wasz wypiek byłby zapewne jeszcze smaczniejszy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. no proszę mimo że wyglądem nie wyróżnia sie jak dobrze wypadło!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jadłam marchewkowe, smaczne, skład nie najgorszy. Dla mnie za słodkie, dałam radę zjeść niecałą połowę. Ale ogólnie ciasto na plus, tylko trochę mniej cukru i byłoby ok;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nawiedziłam wczoraj biebrę.. I dlaczego ja tego nie widziałam?! :) Spróbowałabym. Wygląda to i brzmi dość (raczej, chyba) apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś byłyśmy w innej biedronce i tego ciasta nie znalazłyśmy niestety :/ Więc może u Ciebie jeszcze go nie ma albo już nie ma :)

      Usuń
  12. Szkoda, że takie cynamonowe te ciasta, bo ja akurat nie znoszę cynamonu :P Toleruję tylko trochę w szarlotce :) Ale fajnie, że Wam smakowały :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak można go nie lubić?! xD Nie no rozumiemy bo same musiałyśmy jednego domownika przyzwyczaić do cynamonu we wszystkim a sam tolerował tylko właśnie w szarlotce i ewentualnie w ryżu na mleku z musem jabłkowym :P

      Usuń
  13. Nie wiedziałam, że takie coś można dostać w Biedronce;)

    OdpowiedzUsuń
  14. W poniedziałek będę w biedronce to zobaczę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widziałem te ciasta w Biedronce, ale szczerze mówiąc, to nie przepadam za wypiekami z jabłek i marchwi. O dziwo, soki, jak i surowe owoce uwielbiam. Trochę dużo cukru, ale za to mniejsza ilość oleju. A i wydają się wegańskie. :)
    A te czarne kropki to może są pozostałości po zmielonym cynamonie albo orzechach? Chociaż spotkałem się z opinią, że według ustawy nie trzeba podawać wszystkich składników, które zostały dodane, jeżeli ich zawartość nie przekracza określonego procentu i nie są alergenami (coś w granicach do 0,5%-1%), więc może to jest mak. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarne kropki były tylko w wersji jabłkowej a cynamon był w obu, w zasadzie to większość składników była taka sama więc nie miałyśmy pomysłu na te tajemnicze kropeczki :) Mak poznałybyśmy po smaku, więc to raczej nie był on... a może to sproszkowana mięta? Nie wiemy :D

      Usuń
    2. Jesteście nieżźle zakręcone skoro w tych czarnych kropkach nie dostrzegłyście fragmentów zmielonych pestek jabłka.

      Usuń
    3. Przeszło nam to przez myśl aczkolwiek bardzo szybko wykluczyłyśmy, ponieważ to były idealne kropeczki. Skoro jabłka były pocięte w "łezki" to pestki powinny być w szczątkach a nie w postaci jakby ziarenek maku :P
      Czy Twoja informacja jest sprawdzona, czy też opierasz się na domysłach? :) Hmm chyba nawet pokusimy się o napisanie zapytania do firmy, bo nam to nie da spokoju :D
      Lubimy takie zagadki :P
      Pozdrawiamy

      Usuń
  16. oo jaka fajna nowość, lubie te wilgotne ciasta:) jak bede to poszukam:)
    Magda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj i daj znać jak smakuje :)
      Pozdrowionka kochana :*

      Usuń
  17. mmmmmmmmmmmm jak ono się prezentuje, mniam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Marchewkowe mogłoby mi smakować, sama takie piekłam i lubiłam. Ale z dodatkiem mięty ciasto?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czuć tej mięty, więc dopiero pod koniec kiedy po raz kolejny czytałyśmy skład zorientowałyśmy się, że powinna gdzieś ona być :P

      Usuń
  19. Bardzo się cieszę z tej recenzji, bo ostatnio nawet macałam ciasto marchewkowe, ale koniec końców odłożyłam (teraz wezmę). Jabłkowego nie, bo choć nie wyczułyście mięty, to boję się, że ja ją wyczuję i będę musiała wyskoczyć przez okno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najpierw skuś się właśnie na marchewkowe a może później jeśli Ci zasmakuje zaryzykujesz z jabłkowym :) Ale nam tak koniec końców to marchewkowe jakby bardziej smakowało :)

      Usuń
  20. codziennie przechodzę obok nich i jakoś zawsze szkoda mi 4 złotych na kupne ciasto, bo boje się, że będzie niedobre ;p a tu wchodzę dzisiaj i widzę, że jednak nie jest tak źle, ale chyba jednak upiekę sama ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ktoś piecze sam to oczywiście lepiej żeby tak zostało ale np. jeśli ktoś nigdy nie jadł warzywnego ciacha a chciałby się do niego przekonać to jest to pierwszy krok do pokochania nietuzinkowych przepisów :)

      Usuń
  21. Dostałam kiedyś babkę z Biedronki, była tak naładowana chemią, że aż się zdziwiłam jak zobaczyłam teraz Waszą recenzję :) Widocznie i Biedronka przechodzi na lepszą stronę mocy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam ciasto marchewkowe! Widziałam je w Biedronce i teraz po waszej recenzji zdecydowanie muszę je kupić. :-) Drugi wariant smakowy zresztą też brzmi świetnie to pewnie spróbuję obu... :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Genialna sprawa! Nie widziałam jeszcze w Biedrze, ale muszę się rozejrzeć! :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam ciasto marchewkowe :) Często piekę. Gotowego w sumie nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  25. Biedronka potrafi zaskoczyć:)) Jednak dbają o klientów:)) Struktura ciasta widoczna na zdjęciu dużo mówi na korzyść:))

    OdpowiedzUsuń
  26. Również spodziewałam się, że będzie pikantny a nawet nie czułam szczypania... Wiele osób pisało, że tą ostrość czuć ale ja nie poczułam. Czyżbym miała wypalone kubki smakowe? ;P

    Kurczę - jak oni śmieli!!! Zlikwidować tak dobrą czekoladę... niestety zazwyczaj dobre produkty znikają lub zmienia się ich skład i już nie są takie jak przedtem.... jak to mówi moja mama "Chcą nas zniszczyć wypuszczając na rynek trującą żywność"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz pytanie czy gdziekolwiek indziej te czekolady można dostać? Czy okazuje się, że już w Polsce jej nie kupimy... Wielka szkoda, bo my praktycznie tylko po tą czekoladę do Kauflandu jeździłyśmy...

      Usuń
    2. Hm... Musialabym popatrzeć u siebie w Lewiatanie ale też nie wiem czy są, czy to tylko oferta dla Kauflandu. Podobno czekolady w Rossmanie są od tego samego producenta ale ich skład też jest inny :(

      Usuń
  27. Miałam wersję jabłkową i bardzo mi smakowała. Takie trochę domowe, choć mocno słodkie ciasto.

    OdpowiedzUsuń
  28. Kiedyś postanowiłam je kupić, ale że w żadnej nie widziałam, to zapomniałam o nich. Jednak to zrobię. Pamiętam smak marchewkowego ciasta z dzieciństwa, kiedy tata z Niemiec przywiózł w prezencie... *-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz same jesteśmy ciekawe smaku tego ciacha z Twojego dzieciństwa xD

      Usuń
  29. W sumie to ciekawy produkt dla zabieganych lub nie mających sprawnego piekarnika ;) całkiem fajnie wygladają te ciacha...

    OdpowiedzUsuń
  30. Muszę przyznać, że zachęciłyście mnie do kupienia :) Spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  31. Jutro się wybieram do Biedronki, więc poszukam tych ciast :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie kupuję takich gotowych ciast, piekę sama. Ale ciastko kupne zjem, takie typu herbatnik czy wafel, bo mniejsze :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Wiadomo, że lepiej takie zrobić samemu, nie trwa to długo, ale z braku czasu to jest fajna alternatywa :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Muszę rozejrzeć się po sklepie i kupić to cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Chodzę i nie widzę takich smakołyków. Czasami jak mi sie nie chce piecz to może być dobra alternatywa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze oczy z przyzwyczajenia już wyszukują typowych wyglądających na ciekawe produkty opakowań :)

      Usuń
  36. Marchewkowe mnie kusi, nawet dzisiaj byłam w Biedrze, ale nie widziałam. Szkoda, chętnie bym kupiła, tylko gdzie to leży, do jasnej ciasnej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na półkach z pieczywem leżały te dwa ciacha :D
      Dziś byłyśmy w innej Biedrze i tam ich nie było jeszcze albo już, więc nie gwarantujemy, że w każdej można je znaleźć :)

      Usuń
  37. Widziałam je, widziałam i nawet w łapkach miałam! :D Jabłko z miętą odpada, bo nie znoszę mięty, a marchewkowe wydaje mi się takie nijakie. Nie skuszę się, wolę upiec sama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mięty w ogóle nie czuć, dopiero pod koniec kiedy po raz kolejny czytałyśmy skład zorientowałyśmy się, że powinna gdzieś ona być :P Cena nie jest chyba aż tak wygórowana, więc jeśli masz okazje zjeść to ciacho jeszcze z kimś kto lubi takie klimaty to warto próbować nowe smaki :)

      Usuń
  38. Też unikam takich ciast. Dobrze jednak, że pokazałyście, iż nie wszystkie są takie strasznie sztuczne. Nie zwróciłam na nie uwagi w Biedrze. Niespodzianka.

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie widziałam jeszcze tych produktów, ale jak zobaczę w sklepie to kupię. :-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Widziałam je w biedronce i miałam nawet kupić, ale jakoś tak do mnie nieprzemówiły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać większość ludzi już je miało w ręce ale ostatecznie nie kupiło bojąc się kupnego ciasta ;)

      Usuń
  41. jeeej, jak na kupione ciasto, to faktycznie calkiem niezle! dzieki siostry, sprawdzę je przy najblizszej okazji : ) !

    OdpowiedzUsuń
  42. Fajnie wyglądają, ale zaiste marchewkowe najlepsze swoje w domku :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie widziałam ich w Biedronce :) wyglądają rak... przyjaźnie :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Ciekawie wyglądają obydwa ciasta - może sięgnę po to jabłkowo-miętowe. Myślę jednak, że Wasz wypiek byłby o niebo lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domowy wypiek nie ma sobie równych ale nie wszyscy mają chęci i odrobiny talentu do pieczenia :D

      Usuń
  45. Jak zwykle podchodzę sceptycznie do paczkowanej żywności, ale lepiej kupić coś takiego, niż lepkie, rozchodzące się ciasto w sklepie :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Wygląda bardzo apetycznie, ale cukru mogli dodać mniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Aż zrobiłam się głodna :) Szkoda że mieszkam daleko od Biedronki :(

    OdpowiedzUsuń
  48. Na marchewkowe chyba się skuszę, bo jestem maniaczką tego ciasta a piec mi się nie chce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest idealne ciacho dla takich leniuszków :P Choć mogłoby być trochę bardziej marchewkowe czy też jabłkowe :)

      Usuń
    2. Kupiłam, jest smaczne ^^ Jesteście moim dzisiejszym pomysłodawcą podwieczorkowej przekąski :D

      Usuń
  49. No to smaka sobie narobiłam ;) muszę skosztować :)
    igablogg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie jadłam, muszę kupić, ponieważ ciasto marchewkowe uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Nie widziałam ich u siebie, ale ja mało kiedy kupuję takie ciasta. Jakoś średnio mi smakują, swoje lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w sumie jest jedyne kupne ciasto z tych jakie miałyśmy okazję próbować, które nam posmakowało :)

      Usuń
  52. Nie widziałam ich, ale już wiem że jak znajdę, to porywam jak najwięcej :P Uwielbiam takie ciacha! <3


    http://worshipingmornings.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  53. nazwa firmy w tym przypadku zdecydowanie trafiona;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha masz rację dużo ludzi jest zaskoczonych, pozytywnie oczywiście :D

      Usuń
  54. Chętnie bym posmakowała takie kupne ciasto :D może potem bym zrobiła sama jeśli byłoby dobre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest idealny pomysł :) Jeśli lubisz cynamon to na pewno Ci posmakuje :)

      Usuń
  55. Nie jestem fanką gotowców. Na zdjęciu wyglądają jak domowe ciasto.

    OdpowiedzUsuń
  56. Mam miesiąc bez słodyczy :) ale to taki w sumie nie słodycz hihi:D

    OdpowiedzUsuń
  57. Obmacałam... ech... ale z miętą... tego nie przebaczę :D Choć Tymbarka jabłko miętę lubiłam nie powiem :) Wasza siostra jest spostrzegawcza nie powiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My osobiście mięty w takich wydaniach też nie lubimy a Tymbark jabłko-mięta już samym zapachem nas zawsze odrzucał :P Tutaj natomiast nie wyczuwamy prawie wcale tego aromatu :)

      Usuń
    2. eeee no to nie mam co wybrzydzać :D Kupię, ale nie dla recenzji tylko do herbaty na niedzielne popołudnie z maminką <3

      Usuń
  58. Ciasto marchewkowe juz skonsumowalam i polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Nie wiem czy kupiłabym takie ciastko, wygląd mnie nie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Ja rzadko kupuję ciasta w opakowaniach, ale to dobry pomysł w sytuacji, kiedy nie mamy czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Nie widziałam go, chociaż w Biedronce bywam ostatnio dość często. Faktycznie skład wygląda całkiem nie źle jak na sklepowe ciacho. Jeżeli chodzi o mąkę pszenną i fosforany jestem Waszego zdania :) Ciekawa propozycja, firma "Zaskocz" na prawdę mnie zaskoczyła tą nowinką :D Super recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
  62. pieklam dzisiaj marchewkowe i mysle ze to dobra dla osob ktore nie maja sily scierac marchewek xD

    OdpowiedzUsuń
  63. Mniiiaaaam, mam smaka! :) Pozdrawiam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  64. Nie spodziewałabym się takich rzeczy w Biedronce :D

    OdpowiedzUsuń
  65. Nigdy nie jadłam ciasta z warzyw/owoców, z chęcią bym spróbowała, może nawet się skuszę ;D

    OdpowiedzUsuń
  66. 'Spocone ciasto' - hahah :D
    Do cynamonożerców się zaliczam, więc marchewkowe dla mnie! :D
    Generalnie, super pomysł i idea, ale chyba wolę zrobić domowe, nawet jednoporcjowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  67. takie proste ciasta to chyba wolę zrobić sobie sama ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za Twój poświęcony czas, a Anonimy prosimy o podpisywanie się :)