niedziela, 18 października 2015

Naturalne paluszki z pieca bez-E - Stema Polska

Pudełka z okienkiem zdecydowanie należą do naszych ulubionych. Do tego barwy biało- zielone sprawiają, że spośród dostępnych na półkach wielu różnych kolorowych opakowań to właśnie te skromne pudełeczka przykuwają naszą uwagę. Gdy podejdziemy bliżej i zobaczymy u góry napis „bez E” to już nie mamy wątpliwości, że to produkt dla nas. Tak właśnie było gdy po raz pierwszy zauważyłyśmy te o to produkty na półce z przekąskami. Ku naszej uciesze trafiła się współpraca z tą firmą, dlatego wstrzymałyśmy naszą pierwszą recenzję tych produktów. Teraz możemy pokazać Wam te cudeńka w całości podzielone na 3 części. Dziś part 1 :)

"Paluszki bez-E wypiekane są bez użycia chemicznych dodatków i ulepszaczy.  Oryginalny smak nadaje im aromatyczny, naturalny miód, liczne orzechy, przyprawy, otręby owsiane i pełnoziarnista mieszanka mąk. Produkty wypiekane są bez tłuszczu. Paluszki bez-E idealnie wpisują się w trendy żywieniowe, które nawiązują do dbałości o zdrowie. Ciekawe kompozycje smakowe gwarantują niezapomniane doznania." Źródło 

Zainteresowanych dodatkowo zapraszamy na stronę firmy Stema Polska oraz fanpage na FB!!

Z ziołami
prowansalskimi








Nazwa: Naturalne paluszki z miodem i cynamonem/orzechami/migdałami i paluszki z ziołami prowansalskimi
Firma: Stema Polska
Skład:
Z cynamonem: mąka pszenna, płatki owsiane, mąka graham (gluten), wiórki kokosowe, mak niebieski polski, mąka żytnia, naturalny cynamon mielony, miód naturalny, drożdże, sól morska.

Z orzechami: mąka pszenna, płatki owsiane, mąka graham (gluten), wiórki kokosowe, orzechy laskowe mielone, mak niebieski polski, mąka żytnia, miód naturalny, drożdże, sól morska.

Z migdałami: mąka pszenna, płatki owsiane, mąka graham (gluten), wiórki kokosowe, migdały mielone, mak niebieski polski, mąka żytnia, miód naturalny, drożdże, sól morska.

Z ziołami prowansalskimi: mąka pszenna, tłuszcz roślinny utwardzony, mąka graham, otręby pszenne, mąka razowa, zioła prowansalskie, sól morska, mąka żytnia, naturalny cukier trzcinowy (1%), drożdże.

Masa netto: 120g
Wartości odżywcze:
Z cynamonem/orzechami/migdałami: 100g/ 376 kcal, tłuszcz – 7,9g, węglowodany – 65,4g w tym cukry – 7,5g, białko – 11,1g

Z ziołami prowansalskimi: 100g/ 347 kcal, tłuszcz – 7g, węglowodany – 61g, białko – 10g,
Informacje dodatkowe: wyrób może zawierać śladowe ilości sezamu, orzechów.
Sklep: Piotr i Paweł
Cena: 5,95zł

Nasza opinia
Wygląd: Jak już wspomniałyśmy oraz jak widać na zdjęciu gustowne pudełka bardzo nam się podobają a przez okienka możemy dojrzeć ich zawartość. Paluszki zapakowane są w przezroczystą folię, która niesamowicie zdenerwowała jedną z nas i jednak należało sięgnąć po nożyczki xD No ale to nie minus tylko zemsta rzeczy martwych :P Same paluszki są długie i grube. Duuużo większe niż ich standardowe odpowiedniki goszczące na studenckich stołach podczas domówki. Tutaj dokładnie widać bryłki miodu na powierzchni oraz mak, który jest jednym z głównych składników znacznej większości paluszków. Niestety nie wszystkie dotarły do nas w całości ale przełamane na pół smakują równie dobrze!

Smak:
Z cynamonem: Na pierwszy ogień poszły te, które kupiłyśmy jako pierwsze i od nich zaczęła się ta przepyszna miłość. Po otwarciu czujemy cynamon, nieintensywny ale dość wyraźnie wyczuwalny i przede wszystkim taki jak ten, który jemy codziennie do śniadanka a nie jakiś tam aromat (tak wyczujemy go od razu!). Jak widać są dość ciemne - sprawka cynamonu ale trzeba przyznać, że spośród wszystkich opisywanych są najbardziej wypieczone. Paluchy są kruche i lekko twarde ale nie szkodzące naszemu uzębieniu. Po przełamaniu widać dobrze wypieczoną strukturę jak u tradycyjnych paluszków. Nie są zbyt słodkie. Stwierdziłyśmy, że gdyby nie te bryłki miodu (bardzo fajna sprawa! Dobrze się je chrupie) to same paluszki mogłyby uchodzić za bardziej wytrawne. Od razu czuć, że do ich wypieku użyto mąk pełnoziarnistych, ponieważ wyczuwalny jest smak dla nich charakterystyczny. Mak jest widoczny i lekko wyczuwalny inaczej sprawa ma się z wiórkami kokosowymi, które są słabo zauważalne a ich aromat ginie przytłoczony resztą dodatków. Całość bardzo smaczna ale jak się okazało może być tylko lepiej!

Z orzechami: Ich zapach jest słodszy i to też zauważyłyśmy w smaku. Widać, że nie są tak bardzo spieczone jak poprzedniczki. Jednak są jakby twardsze…. Dlaczego? Sądzimy, że to zasługa mielonych orzechów laskowych, które sprawiły, że ciasto było mniej pulchne. Bardzo intensywnie czuć mak a nie orzechy. Osobiście nazwałybyśmy je „Z miodem i makiem” :D. Całość przypomina nam smak drożdżówki z makiem (którą uwielbiamy tak samo jak nasz tato, tylko, że on je zjada codziennie a my na święta :P). Tutaj było nawet lepiej ale czy może być jeszcze smaczniej?

Z migdałami: Zapach nas zaskoczył i wprowadził w konsternację. Coś nam to przypomina, ale co? Migdały... nie, użyte mąki... też nie ale mimo to zapach znajomy. Już wiemy, to zapach MAŚLANY! Byłyśmy tym bardziej zdziwione, że mimo braku masła w składzie smak również przywodził je nam na myśl! Migdały jakoś specjalnie nie dawały o sobie znać ale w sumie paluszki miały naprawdę specyficzny smak, który prawdopodobnie zawdzięczamy mielonym migdałom, które nadały też ciekawą strukturę kruchego ciasta. Paluchy były nieco jaśniejsze i zdecydowanie najlepsze jak dotąd chociaż konkurencja jest bardzo mocna. 

Z ziołami prowansalskimi: Ostatnia wersja to paluchy wytrawne z ziołami. Po słodkich doznaniach miło było poczuć po otwarciu znane i lubiane przyprawy. Ich struktura już zdecydowanie najbardziej odpowiadała tradycyjnym paluszkom. Kruche, chrupkie ale nie twarde. Intensywny zapach ziół przekłada się na smak, dodatkowo są słone (widzimy na nich małe bryłki soli) ale w bezpiecznych granicach. Najbardziej smakowały nam wraz z jogurtowym dipem.

Podsumowanie: Wiecie, że ostatni raz paluszki jadłyśmy nie podczas studenckiej domówki ale pewnie za czasów gimnazjum? Lubiłyśmy szczególnie te z makiem ale zawsze uważałyśmy je za rodzaj snacków, które należy omijać. Jedząc paluchy od firmy Stema Polska zaspokoiłyśmy swój „głód” na te przekąski i co więcej nie sięgniemy po te tradycyjne już nigdy! Co prawda ich skład nie jest bezglutenowy ale jeśli mamy robić pewne ustępstwa to zdecydowanie to jest ten czas :)

Na zdjęciu jest tylko część paluszków z opakowania!
 ______________________________

 ______________________________

 ______________________________



Paluszki z miodem i migdałami
Ocena: 6 pand

Paluszki z miodem i orzechami
Paluszki z miodem i cynamonem

Paluszki z ziołami prowansalskimi 
(z racji tego, że mają w składzie tłuszcz utwardzony jesteśmy zmuszone odjąć jedną pandę) 
Ocena: 5 pand

Przepraszamy, że dzisiaj nie ma przepisu ale brak piekarnika już daje się we znaki. Jednak mamy nadzieję, że recenzja również jest ciekawa i pokazała produkt, który jest wart uwagi :) Miłej niedzieli! 

117 komentarzy:

  1. Jak paluszki to takie właśnie grube paluchy, te z cynamonem-ależ bym zjadła:)

    OdpowiedzUsuń
  2. I nawet nie mają takiej wysokiej ceny.:) Jakby w składzie była czekolada, to byłabym w niebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdź w takim razie koniecznie stronę Stema, bo ich oferta jest o wiele bogatsza m.in. także o paluszki w czekoladzie :)

      Usuń
  3. Widzę, że smakowały Wam bardziej akurat te smaki, których ja bym jako lepszych nie obstawiała. :P No cóż, takiej formy przekąsek w ogóle nie lubię, ale gdybym miała okazję spróbować, to i tak chyba najprędzej sięgnęłabym po te z cynamonem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My na przykład doskonale widzimy je jedzone z jakimiś lodami, którymi nas tak katujesz :P

      Usuń
  4. Te z ziołami najbardziej mnie zainteresowały, tylko ta cena :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają smakowicie, chętnie bym je wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś jadłem paluszki, teraz raczej sporadycznie. Te wyglądają ciekawie, dużo dodatków, ale wydaje mi się, iż cena za tę ilość to lekka przesada. Grunt, że nie ma spulchniaczy i paluszki lubią Pandy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może na zdjęciu ułożyły sie tak, że może się wydawać ich mało ale naprawdę jest ich dość spora ilość. Całej paczki na raz to byś nie zjadł :) Po takie paluszki Pandy zawsze z chęcią sięgną ;)

      Usuń
    2. Nie zjadłbym? Widać, że nie znamy się w realu. :D

      Usuń
    3. Są strasznie sycące :) No chyba, że ktoś jeszcze lubi mieć do nich jakieś % to podobno wzmaga apetyt i cała paczka może nie stanowić wyzwania :D Albo możesz zjeść je na głodniaka :)

      Usuń
  7. Nie widziałam jeszcze takich a z chęcią się za nimi rozejrzę i spróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądają bardzo dostojnie i smacznie, szkoda, że nie mam w pobliżu P&P :P Szczególnie te smaki słodkie bym zjadła. Do tej pory moje ulubione paluszki to takie grube z sezamem, a takich zwykłych z solą to wręcz nie lubię (a jak już zjem ze 2 to oczywiście sól zeskrobuję :P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteśmy pewne, że w tych z ziołami też byś zasmakowała :) Klasyczne paluszki są o wiele bardziej słone ;)

      Usuń
  9. Może i paluszki nie dla mnie (gluten), ale czytając Waszą recenzję wpadło mi do głowy, że nadają się całkiem nieźle na prezent! Wystarczy, że producent zadba o wygląd opakowania i produkt nie jest już tylko do spożycia. ;-)

    Szkoda tylko, że w opakowaniu tak mało tych paluszków... Może i lepiej, bo to w końcu same węglowodany i mają robić za przekąskę, a nie główne danie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzimy, że jakbyś poszła do znajomych z taką paczką przekąsek to nikt by się nie obraził :P Tylko na zdjęciu może wydawać się ich mało (tak nieszczęśliwie się ułożyły), w rzeczywistości my dwie z ledwością zjemy całą paczkę na raz i to tylko jak jesteśmy głodne :P

      Usuń
  10. Wybaczam ten brak piekarnika, a co mam gest :)))
    A tak poważnie, dla mnie jak paluszki chrupiące to już 80% zalet :) Miłej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh dziękujemy!! Obiecujemy, że w przyszłą niedzielę się poprawimy :D

      Usuń
  11. Jeśli kiedyś je spotkam to na pewno zakupię, wszystkie smaki idealnie leżą w moje gusta :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie widziałam i nie znam, ale wyglądają kusząco :) Fajnie, że te z miodem nie mają w składzie dodatkowego cukru ;) Wszystkie wyglądają apetycznie i mimo tego,że nie przepadam za przekąskami na słodko a te na słono bywają dla mnie za słone, z chęcią spróbowałabym ich wszystkich ;) Tylko obawiam sie ze te z ziołami byłyby dla mnie za słone ;p Jaki to procent soli? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety producent nie pokusił się o podanie zawartości soli w tabeli wartości... Ale naszym zdaniem są mniej słone od klasycznych paluszków, które są wręcz oblepione mnóstwem kryształków soli :)

      Usuń
  13. Wyglądają zachęcająco, te z orzechami a raczej makiem ;) mogłyby być moimi ulubionymi.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie lubiłam paluszków, ale te mają takie ciekawe smaki *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to jeszcze nie wszystko! Mają ich znacznie więcej w swojej ofercie :)

      Usuń
  15. Ale fajne paluszki :) ja zawsze byłam przywiązana do tych normalnych ale teraz na pewno spróbuję tych :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja paluszki czasem jadałam. Na studenckich imprezach nie bardzo, bo na nie nie chodzę, ale w domu, takie posiedzenie z dziecięcą wersją Lajkoników, czemu nie? Te paluchy podobają mi się bardzo, bardzo. Szczególnie z orzechami i migdałami. Przypominają mi dzieciństwo i weekendowe wyjazdy do babci, która zawsze kupowała paluszki z miodem i sezamem. Jak się trafiło na podwójnego, to była frajda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wszystkie dzieciaki w paczkach szukały najpierw tych podwójnych paluszków :P w sumie to szkoda, że tutaj się takie nie trafiają ;D
      To u nas babcia kupowała dla nas te z makiem ewentualnie z sezamem :)

      Usuń
  17. Oj jak ja dawno paluszków nie jadłam. Narobiłyście mi smaku :) Te paluchy z ziołami prowansalskimi bym chętnie schrupała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Testujecie tyle fajnych, nowości jak dla mnie, super

    OdpowiedzUsuń
  19. nie słyszałam o nich wcześniej

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolejne chrupacze dla mnie, jak ja się cieszę! :-) Nawet cena w sumie nie jest taka zła, bo choć wysoka to jednak takie produkty kosztują nawet ok 9 złotych więc pozytywnie jestem zaskoczona. Jak znajdę w PiP to zdecydowanie kupię! Tylko będę miała problem z wyborem smaków, tyle tu bowiem dobrego! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według nas cena też jest do zaakceptowania a w paczce paluchów jest naprawdę sporo :) A to jeszcze nie koniec smaków! Firma ma ich naprawdę dużo a z tego co wiemy to szykują kolejne :)

      Usuń
  21. Upodobałam sobie z nich te z miodem i migdałami <3

    OdpowiedzUsuń
  22. super musze spróbować!!!! zjdalabym wszytskie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wersję z migdałami i z cynamonem chętnie widziałabym w swoim brzuszku :D

    OdpowiedzUsuń
  24. ale fajne, wyglądają jak wyrośnięte paluszki i fajne kompozycje smakowe, choć mogły by być tańsze:P)
    Magda:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wyglądają kusząco -chrupiąco :) fajne smaki!

    OdpowiedzUsuń
  26. Z chęcią zjadłabym te z ziołami prowansalskimi :) Jestem ciekawa, muszę poszukać ich na sklepowych pułkach.

    OdpowiedzUsuń
  27. chrupałabym teraz, podczas oglądania finału konkursu z piękną muzyką Chopina:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co za elegancja! Jeśli chrupanie by Ci nie przeszkadzało to jak najbardziej w takiej atmosferze można je zjeść :D

      Usuń
  28. Nie widziałam ich nigdy, ale może źle patrzyłam ;) Wyglądają smakowicie!

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo ciekawe te paluszki, chętnie bym spróbowała. Szkoda że nie mam tego sklepu w swojej okolicy :( Jak to nie macie piekarnika?! To co będzie dalej z niedzielnymi przepisami?
    Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety mieszkanie to niecałe 18 m2, więc miejsca nie ma :P Dlatego bazujemy na przepisach zrobionych w wakacje, ale spokojnie za tydzień już będzie pyszny wypiek :D Pozdrawiamy

      Usuń
    2. Ojej to faktycznie 'wielkie' mieszkanie, więc jestem w stanie zrozumieć brak piekarnika. W takim razie czekam z niecierpliwością na następną niedziele i Wasz post! :)

      Usuń
    3. Miło wiedzieć, że ktoś czeka na niedzielne wypieki i możemy zdradzić, że będzie szał xD

      Usuń
  30. recenzje od Was kocham więc przeboleję brak wypieku ^^ Jeszcze taka recenzja! Paluszki pierwszy raz na oczy widzę! Ale już widzę, że bym zjadła wszystkie ^^ O matko, gdzie wy się uchowałyście kochane, że taki kawał czasu ich nie jadłyście!? Ale to bardzo dobrze! Zdrowie jest jedno i trzeba je szanować, trzymajcie tak dalej ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za tydzień obiecujemy, że będzie słodki wypiek. Dzisiaj to była taka awaryjna sytuacja :) Klasyczne paluszki były dla nas zawsze za słone a te grube paluchy w tak fantastycznych smakach są przepyszną nowością, która wciąga :)

      Usuń
    2. Oj... kusicie! Kurde, musicie się tak znęcać! :D A na wypiek z przyjemnością poczekam <3

      Usuń
  31. Uwielbiam paluszki, jak je znajdę podczas zakupów, to muszę koniecznie je kupić, bo wyglądają smakowicie. Stawiam na smak miodu z cynamonem ;).

    OdpowiedzUsuń
  32. Jakoś nie jarają mnie takie placuszki :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Oooo WOW! Genialne! :D Składy jak najbardziej w porządku, ciekawe wariacje smakowe, przykuwające wzrok opakowania - czego chcieć więcej? Może tylko niższej ceny :D Widziałam je prawdopodobnie (nie jestem pewna czy to na pewno były tej firmy) jakiś czas temu w Społem, nie wzięłam właśnie ze względu na cenę :( Recenzja Wasza zachęca - i jak tu się nie skusić? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem rozejrzymy się za nimi w Społem: ) Cena jak wiadomo dla jednych jest za wysoka a dla innych w sam raz. My sądzimy, że jest adekwatna co do ilości paluszków i ich jakości ;) Ale wiadomo, że nikt ich nie będzie codziennie kupował :D

      Usuń
  34. Zjadłabym takich paluszków, ale niestety nie miałam okazji ich spotkać :)

    OdpowiedzUsuń
  35. W tych 3 wersjach na słodko bym spróbowała chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Szkoda tylko utwardzonego tłuszczu w wersji ziołowej, bo tak poza tym wydają się mega smakowite i z chęcią bym sięgnęła po każdy z wariantów!

    OdpowiedzUsuń
  37. Z miodem i migdałami muszą być pyszne :) Chciałabym je zdobyć:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie jadłam jeszcze takich , ale chętnie spróbuję

    OdpowiedzUsuń
  39. Jak dla mnie paluszki powinny być słone i przy takiej wersji raz na rok pozostane raczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chętnie spróbuję, czuję się przekonana. :P

      Usuń
  40. Mmmm, ale Wam zazdroszczę tej współpracy! Zjadłabym, bo uwielbiam wszelkie paluszki ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Jak dla mnie fajna sprawa :) A zwłaszcza jak nie ma czego przegryzać sobie na fajnym filmie, zdrowo i przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  42. paluszki to takie przekąski, które niewiadomo kiedy znikają ;) Te mają ciekawe smaki, chętnie bym ich spróbowała;)
    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  43. Takich paluszków - to przyznam się szczerze - jeszcze nie widziałam a z chęcią zjadłabym o smaku ziół prowansalskich. Myślę, że to też dobry pomysł aby mieć taką przekąskę pod rękę na wypadek niezapowiedzianych gości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla gości szkoda xD Hahahaha! Już z bólem serca dzieliłyśmy się z młodszą siostrą.... nie jesteśmy samolubne ale takie były dobre! :D

      Usuń
  44. Dzisiaj miałam pieczone ziemniaki a do tego ciecierzyca z pieczarkami w sosie pomidorowym i surówka :) Zapraszam, zapraszam - następnym razem zrobię więcej :)

    Szkoda, że producent nie podał takiej informacji. Dla mnie chrupaki od Piekarni Galicyjskiej są za słone i jestem ciekawa jak te paluszki :) Z chęcią bym ich spróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to szczególnie na ciecierzycę w takim wydaniu byśmy przyjechały :D

      Usuń
  45. Ale świetnie wyglądają ! Podobne do tych, które kiedyś sama robiłam - co mnie jeszcze bardziej zachęca, bo rzeczywiście wyglądają jak domowe :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Pandy kochane, jak one smakowicie wyglądają!!!

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  47. Jejcia. Tak mnie zainteresowały te warianty z miodem, a tu BANG! w składzie kokos. Czyli już wiem, że nie są dla mnie. ;/ Może troszkę jestem uprzedzona, ale w 99% przypadkach coś, co ma w sobie kokosa jest dla mnie z góry skreślone. Chociaż… jak je kiedyś zobaczę, to może się przełamię?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokos praktycznie jest nie wyczuwalny. Ani wiórki ani smak, tak więc spokojnie mogliby zrobić wersje bez kokosa :P Tak bardzo nie lubisz wiórków czy samego smaku?

      Usuń
    2. Mam jeden, wielki, wewnętrzny bunt na prawie wszystko co kokosowe. :D
      Nie liczę tu tylko oleju kokosowego i (przynajmniej kiedyś, bo nie wiem jak byłoby teraz) - Raffaello.

      Usuń
  48. Świetny wpis :) Dziewczyny robicie kawał dobrej roboty!

    OdpowiedzUsuń
  49. oj, takie z miodem i migdałami zjadłabym nawet w tej chwili:D

    OdpowiedzUsuń
  50. Te na słodko to raczej nie moje smaki ale ogólnie ciekawy produkt :)
    Uwielbiam wasze recenzje! :*

    OdpowiedzUsuń
  51. Ostatnio byłam w sklepie i kupiłam sobie ciastka zbożowy pod wpływem waszego bloga :)

    Pozdrawiam
    Brzydki Ptak Blog
    Zapraszam do udziałyu w konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Nie widziałam jeszcze takich paluszków, ale najchętniej wypróbowałabym te z migdałami i orzechami :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Jadłam z orzechami i były świetne. Koniecznie muszę spróbować pozostałe smaki :D

    OdpowiedzUsuń
  54. Wyglądają bardzo zachęcająco ^^ Znowu wystawiłyście mnie na pokusę i konieczność dostania tych pyszności w sklepie :D

    OdpowiedzUsuń
  55. Strasznie jestem ciekawa ich smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Muszę ich spróbować, szczególnie tych z cynamonem :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Czegoś takiego szukamy, świetny skład... a widzimy tylko nachemikaliowane :(

    OdpowiedzUsuń
  58. skusiłabym się na te z orzeszkami...

    OdpowiedzUsuń
  59. Powiem tak...nic mi nie urwało, bardziej wciągają mnie tradycyjne paluszki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty jednak próbowałaś wersji Bio i fit więc miały inne walory :)

      Usuń
  60. Przeczytałam recenzję i oświeciło mnie, że widziałam te paluszki w moim sklepie wiec po nie popędziłam :) Wzięłam te z orzechami i faktycznie macie racje, dla mnie też mogłyby się nazywać "Z makiem" ale to duży plus bo i tak lubię mak :) Następnym razem kupię inny smak z przyjemnością :) Sandra :))

    OdpowiedzUsuń
  61. Nigdy jeszcze nie widziałam tych paluszków. Ale wasza recenzja zachęca do poszukiwań;)
    Właśnie pomyślałam sobie, że fajnie byłoby upiec takie w domu:)

    OdpowiedzUsuń
  62. Przyznam, że wolę Wasze wypieki, ale te paluszki zapowiadają się bardzo apetycznie. Z chęcią bym pochrupała. :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Generalnie "E" to nie tylko konserwanty i świństwa. W ten sposób oznacza się również cenne i zdrowe składniki. Przyznam, że paluszki mnie kuszą i to bardzo. Obawiam się jednak, że nigdzie się na nie nie natknę.

    OdpowiedzUsuń
  64. Ślinka cieknie, bo uwielbiam takie przekąski. Skusiłabym się na te z cynamonem, gdyż jeszcze takich nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Które były słodsze - z miodem i cynamonem czy miodem i orzechami? :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Mam takie pytanie, które z tych trzech rodzai Paluszki z miodem i orzechami, Paluszki z miodem i cynamonem oraz Paluszki z miodem i otrebami były najmniej słodkie ? Z cynamonem? ;) Możecie je uporządkować od najmniej słodkich do najbardziej ? ;) Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, te z cynamonem określiłybyśmy jako najmniej słodkie, dalej z otrębami (z poprzedniego wpisu), orzechami i migdałami. Ale najmniej słodkie są te z serii BIO. :)

      Usuń
    2. Z otrębami BIO czy z otrębami zwykłe :) Mozecie uporządkować co do słodkosci paluszki z serii Bez E? ;) Dziekuję <3

      Usuń
    3. Chodzi mi o kolejność od najmniej do najbardziej :)

      Usuń
    4. Bez E - wersje słodkie
      1. (najmniej słodkie) z cynamonem
      2. z orzechami oraz na równi te z otrębami
      3. z migdałami (i one były najlepsze) :)

      Usuń
    5. Najlepsze bo najbardziej słodkie? :) Dziekuje <3

      Usuń
    6. Nie, najlepsze, bo miały intrygujący (naszym zdaniem nieco maślany) smak :) Proszę bardzo :) Mamy nadzieję, że weźmiesz udział w naszym konkursie gdzie można wygrać takie paluszki :) Do końca został niecały tydzień :)

      Usuń
  67. A najmniej słodkie w wersji BIO to te z cynamonem czy otrebami ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie w wersji BIO są mało słodkie. Trudno jest wyróżnić jakieś szczególnie ;)

      Usuń
    2. A te slodkie to z czym zjadłyście tak na sucho? :) Nie wiem z czym mogłabym je komponować

      Usuń
    3. Hmm my generalnie lubimy połączenia słodko-słone, więc wszelkie ciastka itp. wkruszamy do serka wiejskiego :) Dla nas to jest wręcz ambrozja smaku :P Ale czasem też maczamy takie słodkości w jogurcie naturalnym.

      Usuń
    4. Czyli serek wiejski lub jogurt :) Dziekuję <3 A moze jakiś owoc do tego? Nie będzie za słodko? :D I to tak pół opakowania (60g) na porcję? :)

      Usuń
    5. Zależy jaki owoc :) Nie wiemy, bo nie próbowałyśmy ale znając nas to pewnie byłby to banan, jabłko i cynamon... tylko no własnie, czy to by nie zdominowało za bardzo smakiem? Nie mamy pojęcia ;)
      Co do gramatury to powiemy tak: nie raz próbowałyśmy rozłożyć to sobie na dwie degustacje ale za każdym razem paluszki były tak dobre, że zostawały zjedzone od razu do ostatniego okruszka ;)

      Usuń
    6. Dziękuję - nie miałam jednak na myśli degustacje ;) Pisałyście, że paluszki jadłyście z dipami i zastanawiałam się ile tych paluszków z takim dipem zjadłyście ;)

      Usuń
    7. Połowa paczki na ok 150g dipu (mniej więcej tyle ma np. serek wiejski) jest ok ;)

      Usuń
    8. Dziękuję :) Ja dzisiaj zjadłam na sucho paczkę tych z solą i orzechami :P

      Usuń

Dziękujemy za Twój poświęcony czas, a Anonimy prosimy o podpisywanie się :)