wtorek, 1 grudnia 2015

Owsianki - Goody - Lidl

Recenzje jednej z tych owsianek już dość dawno temu widziałyśmy u Czoko. Od tego czasu przyrzekłyśmy sobie, że kiedyś same je wypróbujemy. Przy najbliższych zakupach w Lidlu zaopatrzyłyśmy się w cztery kubeczki i…. tak sobie stały i stały na półce :P Nie gustujemy w błyskawicznych owsiankach dlatego spróbowanie wszystkich smaków trochę nam zajęło. Jednak w końcu zbiorcza recenzja powstała, więc podzielcie się z nami swoimi wrażeniami, bo wiemy, że wiele osób już je jadło :)

bez certyfikatów







Nazwa: Płatki owsiane z granulatami owocowymi o smaku jagody i granatu/ kawałkami malin i żurawiny/ kawałkami jabłek z cynamonem
Płatki zbożowe z owocami, kawałkami prażonych orzechów laskowych i kawałkami migdałów.
Firma: Goody-Lidl
Skład:
Jagoda i granat: 81,7% płatki owsiane, cukier puder trzcinowy (cukier trzcinowy, skrobia z tapioki), 4% granulat o smaku jagodowym (cukier, syrop glukozowy, 1% jagody, substancja zagęszczająca: alginian sodu), 3% granulat o smaku jagody i granatu [zagęszczony sok (z jabłek, czarnego bzu), zagęszczony przecier z jabłek, 0,2% zagęszczony przecier (z jagód, granatu), substancja żelująca: pektyny; błonnik cytrusowy, aromat], aromat.

Owoce i orzechy: 85% płatki zbożowe (owsiane, pszenne), 9% owoce (5% rodzynki, 3% kawałki suszonych jabłek, 1% kawałki liofilizowanych bananów), 3% kawałki prażonych orzechów laskowych, 3% kawałki migdałów.

Jabłko i cynamon: 77,6% płatki owsiane, cukier puder trzcinowy (cukier trzcinowy, skrobia z tapioki), 10% kawałki suszonych jabłek, 0,9% cynamon mielony, aromat.

Malina i żurawina: 76,7% płatki owsiane, cukier puder trzcinowy (cukier trzcinowy, skrobia z tapioki), 6% kawałki malin liofilizowanych, 2% kawałki suszonej żurawiny (cukier, żurawina, olej słonecznikowy), aromat.

Masa netto: 70g
Wartości odżywcze:
Jagoda i granat: W 1 porcji (245g) po przyrządzeniu z wodą/ 262 kcal, tłuszcz – 4,1g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 0,8g, węglowodany – 45,4g w tym cukry – 10,9g, białko – 7,8g, błonnik – 6,2g, sól – 0,03g

Owoce i orzechy: W 1 porcji (245g) po przyrządzeniu z wodą/ 268 kcal, tłuszcz – 6,7g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 1,0g, węglowodany – 39,7g w tym cukry – 4,8g, białko – 8,8g, błonnik – 6,9g, sól – 0,01g

Jabłko i cynamon: W 1 porcji (245g) po przyrządzeniu z wodą/ 260 kcal, tłuszcz – 4,1g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 0,8g, węglowodany – 45,0g w tym cukry – 12,3g, białko – 7,5g, błonnik – 6,5g, sól – 0,01g

Malina i żurawina: W 1 porcji (245g) po przyrządzeniu z wodą/ 254 kcal, tłuszcz – 3,9g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 0,7g, węglowodany – 43,8g w tym cukry – 12,0g, białko – 7,6g, błonnik – 7,1g, sól – 0,01g
Informacje dodatkowe: Produkt może zawierać orzeszki ziemne, inne orzechy, soję, mleko oraz sezam.
Sklep: Lidl
Cena: 1,49 zł

Nasza opinia
Wygląd: Cztery fajnie wyglądające kubeczki z przezroczystym okienkiem. Nad szatą graficzną nie będziemy się wielce rozwodzić - ważne, że nam się podoba :P Po zdjęciu wieczka widzimy prawie połowę pudełka zapełnionego płatkami owsianymi z przeróżnymi dodatkami w zależności od wariantu smakowego. Zapach przy każdym kubeczku jest podobny, czyli wyraźna dominacja płatków owsianych.

Smak:
Jagoda i granat: Jest jagoda, czyli wiadomo, że po ten wariant sięgnęłyśmy jako pierwsze. Niestety, jak się później okazało – najgorszy skład i smak z całej czwórki. Oczywiście wlałyśmy wody do linii „lekko” według zaleceń producenta a mimo to owsianka nadal była bardzo gęsta (dlatego nie chcemy wiedzieć jak wygląda ta „treściwa”). Od razu uniósł się przyjemny jagodowy zapach i kolor przekąski również się na taki zmienił. Owsianka się ciągnęła… podczas wyciągania łyżeczki odchodziły od niej takie glutowe nitki (nie wiemy jak to inaczej nazwać). Sprawcą tego zjawiska był skład, a chodzi dokładnie substancje żelujące i zagęszczające, które zrobiły z owsianki kisiel. W smaku fenomenu nie było, nieco jagodowe smaki i powiedzmy, że grant też się tutaj pojawił, ale śliska konsystencja nadal nie przekonywała nas do siebie. Mimo, że starałyśmy się ją dobrze wymieszać to nadal miejscami znajdowały się grudki proszku. Całość nie była przesłodzona i to był jeden z niewielu plusów.

Owoce i orzechy: Na drugi ogień poszedł wariant o szumnej nazwie „owoce i orzechy”, gdzie owocami były głównie rodzynki, jabłka i na końcu aż 1% bananów, a z orzechów znalazły się tutaj laskowe i migdały. Owsianka nie była prawie w ogóle słodka, nieco mdła, bez wyraźnego smaku. Parę rodzynek i kawałków jabłek sytuacji nie uratowało, bo zniknęły w tłumie (o bananach już lepiej nie mówić), orzechy były miękkie i kompletnie bez smaku. Właściwie to nie można było odróżnić migdałów od orzechów laskowych. Musiałyśmy dosypać sobie cynamonu aby w ogóle cokolwiek poza owsem czuć.

Jabłko i cynamon: Po ponad dwóch tygodniach w końcu sięgnęłyśmy po trzeci wariant, który po prostu nie można zepsuć (taką miałyśmy nadzieję). Jednak przyszykowałyśmy dodatkowo dojrzałego banana aby nieco osłodzić sobie ten posiłek. Po zalaniu wodą uniósł się przyjemnie cynamonowy zapach, więc z ochotą zabrałyśmy się do degustacji. Na szczęście było tutaj dość sporo kawałków jabłek, które dzięki wodzie odzyskały swoją sprężystość. Co więcej, faktycznie smakowały jak słodziutkie jabłko. Cynamonu oczywiście dla nas było za mało ale zawsze mamy pod ręką swój prywatny, więc to nie był problem. Jednak dla osób, które tą przyprawę traktują z rezerwą taka ilość będzie wystarczająca. Owsianka niebyła mdła, delikatnie słodka o przyjemnej konsystencji. Póki co najlepsza wersja jaką jadłyśmy.

Malina i żurawina: Ten smak zdecydowałyśmy się otworzyć jako ostatni. Tak jak byłyśmy przekonane, że „jabłko i cynamon” musi być dobre tak co do tego smaku miałyśmy spore obawy (sprawcą takiego myślenia jest oczywiście malina). Jednak tutaj jest ona pod postacią liofilizowanych cząstek, które pięknie wtopiły się w szarą owsiankę. Ta wersja różni się przede wszystkim od reszty tym, że nie jest ani mdła, ani słodka tylko lekko kwaśna. Właśnie to do niej świetnie pasuje, nadaje fajnego charakteru i przede wszystkim nie czuć tego chemicznego, sztucznego aromatu maliny jakiego nie tolerujemy. Jest to jedna z ciekawszych propozycji owsiankowych.

Podsumowanie: Dużym dla nas plusem jest fakt, że w składach owsianek nie było mleka w proszku mimo, że zalewa się je wodą. Kolejnym plusem jest brak przecukrzenia aczkolwiek producent mógłby dodać do nich o wiele więcej owoców, które nadałyby nieco intensywniejszej naturalnej słodyczy. Nie da się też ukryć, że wersję „jagoda i granat” skopali totalnie, gdzie kiepskim składem zniszczyli też konsystencję. „Owoce i orzechy” były bez wyrazu, które trzeba koniecznie po swojemu doprawić. Natomiast dwie ostatnie owsianki zasmakowały nam na tyle, że z chęcią zakup powtórzymy i będą sobie w szafce stały tak na „czarną godzinę głodową” :)





Jabłko i cynamon
Malina i żurawina
Ocena: 5 pand

Owoce i orzechy
Ocena: 4 pandy

Jagoda i granat
Ocena: 3 pandy

104 komentarze:

  1. O, fajnie,że mam Waszą recenzję-myślałam czy je kupić jako rezerwowe śniadanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako rezerwowe śniadanie jest dobre :) Wybierz jeden smak i wypróbuj ;)

      Usuń
  2. Malinę i żurawinę chętnie spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W kuchni może i jestem leniwa, ale akurat owsianki to zawsze sama robię. :P Akurat z jagodami i granatem mi smakowała, ale... właśnie, zrobiona przeze mnie, ta z tego co widzę to kompletny niewypał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochamy jagody i zdajemy sobie sprawę z tego, że własnoręcznie przygotowana musi smakować wybornie ;)

      Usuń
    2. A ja uwielbiam Jagode i Granat, jako jedyny z czterech wariantów smakowych, no cóż każdy ma swój gust :)

      Usuń
  4. Jak już bym miała ktorąś zjeść, to byłaby ta z orzechami, choć była mdła i bez wyrazu, ale wizualnie to żadna mi się nie podoba :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej z orzechami dodaj jeszcze banana i będzie pysznie. Owsianki nie należą do zbyt fotogenicznych posiłków ;P

      Usuń
  5. Mi najbardziej smakuje jabłko. I czasami po nią siegam tak awaryjnie zwłaszcza w pracy :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oo pozytywne zaskoczenie widzę.. muszę te dwie kupić i wypróbować. Myślałam, że będą niejadalne a tu proszę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet smaczne szczególnie, że do wersji malinowej miałyśmy spore obawy :D

      Usuń
  7. Ja też raczej sceptycznie podchodzę do takich gotowców, ale muszę powiedzieć, że czasami to się sprawdza, zwłaszcza, jeśli chcę zjeść jakąś ciepłą przekąskę w pracy. Osobiście najbardziej podoba mi się kubeczek z granatem, ale widzę, że ma tylko 3 pandy ;{

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiepski skład i kiepski smak nie pozwoliły na większą ocenę ale jabłko czy malinkę bierz śmiało :)

      Usuń
  8. Jadłam większość oprócz wersji orzechowej- odpada ze względów oczywistych i wszystkie oceniłabym na dobre 4 :)

    OdpowiedzUsuń
  9. widziałam je, ale nie kupowałam. A skoro ju wiem, która jest lepsza, a której nie kupować, to może kiedyś sięgnę. Takie opakowanie idealnie nadaje się do pracy. Chociaż tu też wolę pozostać samowystarczalna - płatki owsiane, bakalie do słoika, a później tylko zalać wodą;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Spodziewałam się niższych ocen ;)
    Mnie za bardzo do takich wynalazków nie ciągnie, nie ma to jak domowa owsianka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domowa rządzi ;) Szczerze, to też spodziewałyśmy się gorszych ocen, więc po za tą jedną owsianką jesteśmy zadowolone z zakupu ;)

      Usuń
  11. Ja tam na sklad nie narzekam, trudno znalezc dobra owsianke kupną,i to jeszcze o dobrym skladzie. Najbardziej to lubie swoje owsianki, ktore robie sobie sama, ale na jakas podroz to jest moja najlepsza opcja, bo te z Lidla bardzo mi smakuja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oprócz tej jednej jagodowej to na skład też nie narzekamy ;) Jak na gotowiec to zaprezentowały się całkiem dobrze :)

      Usuń
  12. Nawet nie wiedziałam, że w lidlu takie owsianki mają. Może dlatego, że u mnie tego nie ma albo po prostu nie zwróciłam uwagi ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Zastanawiałam się ostatnio nad nimi w sklepie. Czyli teraz mogę kupić i mieć te dwie ostatnie tak na czarną godzinę właśnie ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś nie przepadam za takimi daniami z Lidla, bo zwykle są przesłodzone. W ogóle jest w tej sieci cała masa słodyczy, a ich np serki wiejskie wcale mnie nie przekonują. Czasem zdarzają im się ciekawsze produkty spożywcze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My akurat na asortymencie z Lidla musiałyśmy żywić się przez trzy lata studiów, więc mamy do niego sentyment ;D Te owsianki właśnie przesłodzone nie są co jest ich główną zaletą i pozytywnym zaskoczeniem :)

      Usuń
  15. Haha, to ja właśnie wczoraj kupiłam tę najgorszą- owoce i orzechy, bo ma najlepszy skład. ;P No nic, może jak za Waszą radą zasypię ją cynamonem i wkroję jeszcze jakąś mandarynkę czy coś, to będzie zjadliwa. ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsza nie jest ;) Ona sama w sobie jest w porządku ale czegoś jej brakuje, w tym przypadku wyraźnego smaku owoców, więc mandarynka może się sprawdzić ;)

      Usuń
  16. Widzialam je w Lidlu ale z rezerwą podchodze do tego typu owsianek :) Podobne widziałam też w Tesco ;) Wersja owoce i orzechy jest bez wyrazu bo w składzie nie ma cukru, więc jak ktoś nie przepada naturalnego smaku to musi sobie czym "doslodzić" np. czekoladą ;) Jeśli już miałabym wybrać jedną z nich to własnie tą bez dodatku cukru :)
    ............
    Dziękuję, jednak to nic w porównaniu z Waszymi deserami i innymi smakołykami :)

    Dziekuję za wyrozumiałość - będę polować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego skoro nie dodali do niej cukru to powinni naładować ją jakimiś owocami a nie tylko praktycznie garstkę orzechów, dwie rodzynki i listek suszonego banana ;) w taki prosty sposób można dosłodzić owsiankę co spowodowałoby, że może kiedyś jeszcze byśmy ją kupiły :)

      Usuń
    2. To zaraz dorzuciliby kandyzowane owoce, oblepione cukrem i co ze zdrowia? :) Może lepiej jest jak jest? Banana zawsze można sobie dokupić i dorzucić do środka (uniwersalny nożyk??? zęby :D) albo zagryzać owsiankę bananem ;D

      Usuń
    3. Skoro w innych wersjach jednak zdecydowali się na liofilizowane owoce zamiast kandyzowanych to tutaj też powinni iść tym tropem. Liofilizowany banan jest w składzie, zresztą tak jak suszone jabłka i to wszystko mogłoby zostać tylko ich ilość w takim kubeczku mogłaby być o wiele większa i już wtedy byłoby idealnie ;)

      Usuń
    4. Oczywiście - macie rację ale kto tam wie jak by to było :) Z producenta to sknera i tyle :P A moze to celowy zabieg dla osób typu fit i slim? :D Szkoda, ze ogólnie jeśli chodzi o produkty tego typu to producent oszczędza na wszystkim tylko nie na cukrze :)

      Usuń
  17. aż tak nie przepadam za owsianką, ale rozwiązanie jest nie złe:)

    OdpowiedzUsuń
  18. jesteście niesamowite, że je wszystkie przetestowałyście, wy zdolniachy jedne :D Właśnie czoko mnie nimi zaintrygowała, ale wy skutecznie zniechęciłyście, dziękuję Wam za to, przez to portwela nie nadszarpnę :) Ja na strefę głodową zawsze wafle ryżowe ładuje na kg :) Kocham je i zjadam zawsze po paczce naraz :) Zazdroszczę Czoko, być pod Was podlinkowane, toż to zaszczyt *_______*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Ciebie na 200% byłyby za mało słodkie co skończyłabyś dosypywaniem cukru :P
      A widzisz, dla nas to zaszczyt być podlinkowane przez Czoko ;) W ogóle jak ktoś uważa, że nasz blog jest warty choćby wspomnienia na czyjejś stronie to jest nam bardzo miło :)

      Usuń
    2. hahaha jak Wy mnie znacie, o matko :D

      To prawda, Czoko to mi tyle czytelników napędza, że aż mnie zatyka z szoku :)
      Przecież załugujecie na linkowanie, i to baa... na każdej stronie :D Ja Was chyba dwa razy linkowałam, wiem, że to nie zaszczyt ale zawsze coś xDD

      Usuń
    3. Ty to dopiero jesteś mistrzem w słodzeniu i tym realnym i tym wirtualnym ;P

      Usuń
    4. a no cóż... sama cukru nie mam to go chociaż produkuje :D

      Usuń
  19. Bardzo fajna alternatywa, chociaż chyba wolę tradycyjną owsiankę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. O, są i recenzje, na które czekałam :) Teraz tylko musicie sprawić, żeby owsianki pojawiły się w mniejszych kubkach, bo takich dużych nie kupię. Interesuje mnie zwłaszcza jabłuszko i cynamon oraz - o dziwo - mdłe orzechy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla nas taki kubek na pół był idealny, zwłaszcza jeżeli dodawałyśmy do nich swoje owoce ;P Bierz jabłko i cynamon jako pierwsze :) Ty przynajmniej miałabyś porównanie z owsiankami Mokate :)

      Usuń
  21. Hmmm no nie wiem z jednej strony dla kogoś,, kto pędzi,, np. do pracy taki gotowiec jest poręczny i praktyczny.... ale gdyby tak wieczorem do słoiczka nasypać wszystkiego po trochu to własna owsianka byłaby chyba najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację. Jeżeli ktoś jest w podróży lub nieoczekiwanie zmieniają mu się plany to może sięgnąć po taką propozycję, gdzie pudełka potem do domu nie trzeba będzie nosić i go myć ;)

      Usuń
  22. Kiedyś było coś podobnego w Lidlu i smakowało jak proszek do prania, widocznie teraz jakaś inna firma i lepszy smak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufff całe szczęście, że nie trafiłyśmy na taki smak :D Widocznie tym razem jakość produktu się poprawiła a nie pogorszyła jak to często bywa ;)

      Usuń
  23. A ja kocham wersję z jagodami <3 Dodaję słodzik zawsze, bo w ogóle nie jest słodka ta owsianka

    OdpowiedzUsuń
  24. niestety nie przepadam za owsiankami, choć pewnie to źle, ostatnia propozycja nawet dobrze wygląda jak na moje oko

    OdpowiedzUsuń
  25. owsianki te z proszku tez lepiej na mleku robic ;) wtedy sa zjadliwe i całkiem całkiem.. na wodzie to ciezkie do przełkniecia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My za to owsianki na wodzie bardzo lubimy i cieszymy się, że w końcu jest na rynku taka przyzwoita propozycja gdzie nie ma mleka w proszku w składzie ;)

      Usuń
  26. Nawet nie wiedziałem, że takie coś jest w Lidlu. Odkąd przestałem studiować - do Lidla chodzę sporadycznie. Jak kiedyś się wybiorę, to kupię sobie wersję z orzechami, o ile nie zapomnę, heh. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy to samo. W Lidlu jesteśmy tylko jak do domu przyjeżdżamy i musimy zrobić zapas herbat :D

      Usuń
  27. raz w życiu kupiłam taką gotową owsiankę,i już nigdy więcej nie kupię :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie traumatyczne przeżycia? Jakiej firmy? ;P

      Usuń
    2. nawet nie mam do czego jej porównać :p teraz to już nie pamiętam..Może nesvita czy coś takiego. Okropieństwo

      Usuń
  28. nie jestem zwolenniczką takich owsianek, wolę przyrządzać je sama, a jeśli nie mam takiej możliwości, zjeść coś innego;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ehh, jednak nie ma to jak własnoręcznie zrobiona owsianka :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Owsianek raczej nie lubię, ale dla kogoś kto jest ich fanem- czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Sama nie wiem co mam napisać, chyba jednak wolę własna owsiankę a i tak przepadam raczej za płatkami owsianymi w granoli lub musli ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Przyznam, że nie lubię rodzynek ani innych suszonych kawałków owoców, więc u mnie raczej by się nie sprawdziły :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja jednak pozostanę wierna domowej owsiance ;) Ostatnio mam fazę na jabłkową z migdałami i masłem orzechowym <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Chodzę do Lidla regularnie, ale te owsianki nie zwróciłam uwagi...oj muszę to nadrobić przy kolejnej wizycie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Widzę, że dla was orzechy również były mdłe :) znacznie lepsza była wersja jabłkowa i malinowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mamy podobne gusta :D Te dwie ostatnie nawet jeszcze kiedyś byśmy zjadły :)

      Usuń
  36. podoba mi sie chyba najbardziej opcja podania :D przoduje w porownaniu do saszetki o wiele wygodniej ;3 w M&S sa takie super owsianki szkoda ze nie z przekreslonym klosem :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, wygodnie można zjeść i opakowanie wyrzucić bez dodatkowego zmywania ;) w M&S nigdy nie byłyśmy :( Nawet nie wiemy czy we Wrocławiu jest.

      Usuń
  37. .... pamiętam kiedy babcia mi robiła owsianeczki ...ehh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I lubiłaś je? Bo przeważnie dla dzieci to jest trauma :P

      Usuń
  38. To wygląda bardzo smakowicie trzeba im to przyznać, zwłaszcza jak na gotowiec. :-)

    OdpowiedzUsuń
  39. najlepeiej wygląda ta z malinami i najbardziej zachęca:)
    Magda:)

    OdpowiedzUsuń
  40. W sumie skład (oprócz tej jagodowej wersji oczywiście :P) nie najgorszy, ale jakoś wolę taką domową owsiankę jak już :D zresztą jestem od takowej uzależniona, każdego ranka musi być na stole :D!

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja tam owsianki niestety nie lubię, ale dobre jesteście, że spróbowałyście wszystkiego

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja nie słodze owsianki i raczej nie kupię tego wynalazku. Wydaje mi się, że jak na opakowanie to całkiem duża jego ilość pojawiła się w składzie :/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i tak jest cukier "rozrzedzony" skrobią z tapioki, więc ostatecznie dla osób, które na codzień normalnie słodzą to te owsianki są wręcz bez smaku :)

      Usuń
  43. Świetna recenzja! Kupie malinowo żurawinową:)

    OdpowiedzUsuń
  44. na czarną godzinę głodową mogą być.. ale generalnie takich wynalazków unikam... ;/

    OdpowiedzUsuń
  45. Swego czasu bardzo lubiłam owsianke NesVita, choć tamta oczywiście miała i mleko w proszku i cukru tyle, że spokojnie można liczyć na cukrzycę. Tych nie próbowałam, ale myślę, żę to niezłe wyjście awaryjne gdy nie mamy rano czasu na porządne śniadanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te są bardzo mało słodkie także jeśli NesVita Ci nie smakowała z tego powodu to te możesz śmiało kupić :)

      Usuń
  46. Och… no załamka. Zdecydowanie wolę swoje owsianki, ale kusi od jakiegoś czasu by spróbować któregoś z tych wariantów. Najpewniej sięgnęłabym po tę z granatem, a tu taka klapa? :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli wygląd i konsystencja smarków Ci nie przeszkadza to kupuj xD

      Usuń
  47. Ja wolę zwykłą, tradycyjną owsiankę. Takich błyskawicznych nie lubię, choć przyznam, że opakowanie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Widziałam je w Lidlu, ale za owsiankami nie przepadam, choć może kiedyś skuszę się na wypróbowanie tej ostatniej Malina i Żurawina :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Amazing post dear! You have a wonderful blog:)

    www.bloglovin.com/blog/3880191

    OdpowiedzUsuń
  50. Domowa owsianka przekonuje mnie o wiele bardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Zjadłabym z jabłkiem, ale raczej nie z wodą tylko z jogurtem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zalać wodą a jak napęcznieją to dołożyć jogurtu :) Często tak robimy :D

      Usuń
  52. Już chciałam napisać, że raczej nie przepadam za kupną owsianką i bym jej nie zjadła, ale... jak zobaczyłam malinę i żurawinę - zmieniłam zdanie. Ta wygląda bardzo apetycznie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyznać, że smak malin o tej porze roku jest bardzo pożądany :D

      Usuń
  53. Ja jednak wolę domową wersję, tych nie jadłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Jadłam, jadłam, były w miarę smaczne, wrzucałam sobie do nich rodzynki :D

    OdpowiedzUsuń
  55. hmmm... ja wiem... może jako alternatywa dla zupki chińskiej, gdy po prostu trzeba mieć jakiegoś gotowca....

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porównanie gotowych owsianek do zupek chińskich jest chyba troszkę przesadzone ;) Może słowo "gotowe" tak zraża ale tutaj nie jest to mimo wszystko chemiczny fast food :)

      Usuń
  56. Jeszcze ich nie jadłam, ale inne tego typu czasami funduje sobie w pracy ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie próbowałam ich, mają ciekawe smaki ale nadal wolę zrobić owsiankę sama :D

    OdpowiedzUsuń
  58. Wolę sama przygotować, ale na czarną godzinę idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Nigdy o nich nie słyszałam i nie próbowałam, ale widzę, że mogą być świetną awaryjną przekąską :) na razie pozostaję przy swojej domowej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Nie chodzę do Lidla, żeby wiedzieć, że są w nim takie owsianki. Ale jakoś nie skusiłabym się na nie. Zbyt apetycznie nie wyglądają.
    Ja zdecydowanie bardziej wolę robione, domowe owsianki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domowa owsianka raczej inaczej nie będzie wyglądać niż te wyżej :P A taką domową jak zasypiemy cynamonem to wygląda wręcz jak kupa a smakuje wybornie xD

      Usuń
  61. coś czuję, że malina i żurawina mogła by mi zasmakować, bo bardzo lubię to połączenie i w ezonie sama je stosuję do porannej owsianki :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Ojej,ja mam taki uraz z dzieciństwa do owsianki,że za żądne skarby bym jej nie zjadła.

    OdpowiedzUsuń
  63. Musze się zatem zaopatrzyć w nie i trzymać w pracy na kryzys głodowy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za Twój poświęcony czas, a Anonimy prosimy o podpisywanie się :)