wtorek, 5 kwietnia 2016

"Chałwa" lniana orzechowa i słonecznikowa - GJ

Pamiętacie pierwszą recenzję chałwy lnianej z sezamem? Jeśli nie to koniecznie musicie to nadrobić i oczywiście przeczytać podwójną naszą opinie dla kolejnych smaków tej cudownej słodkości! Nie wiemy jak jest z dostępnością tej chałwy u Was ale we Wrocławiu można ją znaleźć i koniecznie trzeba to zrobić! :) 







Nazwa: Chałwa lniana orzechowa/słonecznikowa
Firma: GJ
Skład: orzechy arachidowe/słonecznik, żurawina, siemie lniane.
Masa netto: 100g
Wartości odżywcze:
orzechowa: 100g/ 491kcal, tłuszcz – 23,5g, węglowodany – 48,7g w tym cukry – 45,5g, białko – 16,3g,
słonecznikowa: 100g/ 398,3kcal, tłuszcz – 15,9g, węglowodany – 47,9g w tym cukry – 46,0g, białko – 11,2g,
Informacje dodatkowe: produkt wykonywany ręcznie, bezglutenowy.
Sklep: Delikatesy T&J
Cena: ok 7zł
Nasza opinia
Wygląd: Jak widać obie chałwy w środku wyglądają podobnie. W każdej paczce jest po dziewięć równych kostek co sprawia, że wygodnie się te chałwy je. Przyglądając się doskonale widzimy kawałki żurawiny i orzechów czy słonecznika.

Smak:
Wersja z orzechami arachidowymi pachniało przyjemnie orzechowo i słodko. Coś pomiędzy masłem orzechowym a owocowymi żelkami. W strukturze krucha, nieco tłusta, bardzo przyjemnie rozpadała się i rozpuszczała w buzi. W smaku wyraźnie czujemy fistaszki przełamane kwaskową nutą żurawiny. Orzechy znikają jako pierwsze a na sam koniec zostaje nam pogryźć resztki owoców i większych kawałków orzechów. Pyszne, pyszne i jeszcze raz pyszne :)

Słonecznikowa wersja już nie pachnie tak wyraźnie. Jest obecny mdły zapach słonecznika i wyraźniejszy żurawiny. Struktura jakby bardziej gumowa ale też nie stawia większego oporu pod naporem zębów. Tak jak u poprzednika orzechy wiodły prym tak tutaj słonecznik nie dał rady wygrać z żurawiną, która tym razem towarzyszyła nam od początku do końca całej degustacji. Całość dobra, jednak czegoś nam tutaj zabrakło.

Podsumowanie: Jesteśmy już po recenzji trzech smaków chałw lnianych i na pewno nie ostatnich. Każda wersja jest przyjemna na swój sposób tylko jedne posiadają ten efekt WOW a drugie nie. Polecamy każdemu znaleźć swój własny ulubiony smak :)



Chałwa lniana orzechowa
Ocena: 6 pand

Chałwa lniana słonecznikowa
Ocena: 4,5 pandy

82 komentarze:

  1. Koniecznie muszę nabyć jedną lub dwie i przetestować, znam jednego łasucha, a w sumie nawet trzech ;D którzy nie potrafią odmówić chałwie ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam te Wasze recenzje i cały blog

    OdpowiedzUsuń
  3. koniecznie muszę spróbować takiej chałwy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za chałwą bo jest dla mnie za słodka ale malutki kawałeczek tej orzechowej to bym spróbowała.. może by mnie nie zemdliło ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta chałwa poziom słodyczy ma absolutnie dużo mniejszy niż tą, którą znasz :) Ale zawsze takie małe porcje można sobie dozować :)

      Usuń
    2. Dużo mniejszy???? Hm... ale i tak nie wiem, czy dla mnie nie za wysoki :P Chociaż kto wie - ostatnio batony bakaliowe bardzo mnie zaskoczyły :)

      Usuń
    3. Zdecydowanie tak, tutaj słodycz jest naturalna :)

      Usuń
    4. Jeśli tak jak w surowych batonach to może nie byłoby źle (chociaż niektóre batony pewnie też byłyby dla mnie za słodkie - dwa które jadłam były)

      Usuń
    5. Często surowe batony są za słodkie bo mają w sobie bardzo dużo daktyli lub bananów. Ta chałwa swoją słodycz zawdzięcza żurawinie, która swoją drogą ciekawe czy była konserwowana w cukrze bo o tym już na opakowaniu nie napisali :)

      Usuń
  5. Bardzo dawno nie dorwałam się do żadnej chałwy. A szkoda, bo naprawdę smak dobrej chałwy potrafię docenić. Zwykle wybieram sezamowe klasyki i jakoś mnie nie ciągnie do innych, ale te już samym wyglądem mnie przekonują. Sięgnęłabym po orzechową wersję. Jeszcze jak pachnie masłem orzechowym to już w ogóle obłęd :D Pozdrowionka cieplutkie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pandy wiedzą, co dobre:) też bym się skusiła na arachidową:)

    OdpowiedzUsuń
  7. O nie. Już mam na nią ochotę. Uwielbiam chałwę, a właśnie zdałam sobie sprawę, że nie jadłam już jej od lat. Wasze propozycję bardzo mnie kuszą swym smakiem. Nie wiem tylko czy u mnie uda się ją gdzieś zakupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha też tak mamy... wchodzimy na jakiś blog a tam np. naleśniki! i koniec, będą za nami chodzić aż do momentu ich zjedzenia :D
      Koniecznie musisz jej u siebie poszukać :)

      Usuń
  8. Arachidowa musi być pyszna !!:) Słonecznikowa trochę mniej mnie przekonuje, ale wygląda smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mmm...spróbowałabym je chętnie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Arachidowa brzmi absolutnie bosko, a jeszcze bardziej boski (dobrze odmieniłam? xD) jest fakt, że widziałam je w warszawskim Totomato :D Boże, jak los mnie rozpieszcza xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc skoro Boska moc Cię nie opuszcza to musisz ją sobie kupić i to jak najprędzej :D

      Usuń
  11. Jej muszą być pyszne! Same dobre składniki, sama natura - to nie mogło się nie udać. :-) Ja nigdy chałwy nie jadłam więc nawet nie mam pojęcia jak to smakuje, ale patrząc na to Z CZEGO się składa - byłabym zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My do tej pory nie ogarniamy tego faktu.... jak można nie spróbować nigdy chałwy?! :D

      Usuń
  12. Hczuje,ze najbatdziej smakowalaby mi orzechowa,chociaz musze sie sama przekonac! :D Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety nie widuję jej w naszych sklepach...

    OdpowiedzUsuń
  14. To jest chyba jedyna chałwa, którą byłabym skłonna spróbować i oczywiście nigdzie jej nie widziałam. Może kiedyś się uda.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem bardzo ciekawa tej słonecznikowej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podoba mi się ta chałwa. Z chęcią bym spróbowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mimo wszystko bardziej mnie intryguje ta słonecznikowa :)

    OdpowiedzUsuń
  18. W ogóle.. Jak to wygląda! No pięknie, uroczo, słooodko! :) Uwielbiam chałwy. Jestem pewna że i tymi bym nie pogardziła :) No smaczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro chałwę uwielbiasz i te małe kosteczki rozczulają Cie tak jak nas to na pewno byłabyś nią zachwycona :)

      Usuń
  19. Widziałam w Delikatesach tę chałwę i długo się zastanawiałam, czy ją kupić. Koniec końców jej nie kupiłam, ale teraz myślę, że mnie zachęciłyście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tam zaopatrzamy się w te słodkie kosteczki ^^ jeszcze nie wypróbowałyśmy wszystkich smaków :D

      Usuń
  20. Przygarnęłabym po kawałeczku jednej i drugiej. ;) No, orzechowej to może nawet kilka "kawałeczków".

    OdpowiedzUsuń
  21. Klasyczną chałwę próbowałam kilka razy i nigdy mi nie posmakowała. Może w takiej wersji bym ją polubiła?;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe, nie jest tak bardzo słodka ale też goryczka jest mniej wyczuwalna :) Ciekawe jakbyś na nią zareagowała :)

      Usuń
  22. Spodobała mi się lniana orzechowa...już czuje jej smak w ustach :) Pycha !

    OdpowiedzUsuń
  23. spróbowałabym z przyjemnością ale bardziej korci mnie spróbować takie cuda przygotować samodzielnie! muszę poszukać jakiegoś przepisu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh od dawna zabieramy się za przepis próbny ale ciągle brak nam dobrego młynka :P

      Usuń
  24. Uwielbiam chałwę ale wiadomo kalorie :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Te chałwy to moje marzenie! Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się je dostać :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę u siebie poszukać tych chałw (chociaż raczej skusiłabym się na wersję sezamową :p), bo chodzi za mną ostatnio, a te sklepowe mają podły skład. No i cena atrakcyjna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, cena nie jest tak wygórowana jakby się wydawało, że może być. Poszukaj i daj znać jeśli uda Ci się ją znaleźć ale jakby co można ja te dostać w sklepach internetowych :)

      Usuń
  27. chałwę mogłabym jeść tonami, a potem buu boczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest największy mankament jeżeli chodzi o słodkości :D

      Usuń
  28. Ogólnie nie przepadam za chałwą ale ta wygląda smakowicie

    OdpowiedzUsuń
  29. Muszę w końcu są kupić, w moim sklepiku jest (bynajmniej tak mi się wydaje) orzechowa mnie kusi

    OdpowiedzUsuń
  30. Mogliby sprzedawać pojedyncze kosteczki, wtedy bym spróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam chałwę i chyba mogłabym zajadać się każdym rodzajem! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Te chałwy są genialne! Nadal ich nie próbowałam jeszcze, ale jak znajdę to koniecznie muszę kupić :) Sama jestem ciekawa jak smakują, bo skład zadowala i jest na prawdę bardzo atrakcyjny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że z dostępnością jest mały problem ale widziałyśmy ją w niektórych sklepach internetowych :)

      Usuń
    2. To prawda, że ciężko dostać ją w stacjonarnych :( Mimo wszystko, liczę że kiedyś będę miała okazję ją spróbować ;)

      Usuń
  33. Nie lubię chałwy ;p Pamiętam jak byłam dzieckiem i chciało mi się czegoś słodkiego, a w domu była tylko chałwa. Jakaż była moja rozpacz... ;p

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam tradycyjną chałwę, taka pewnie też by mi posmakowała:)

    OdpowiedzUsuń
  35. nie lubię lnu, ale taka orzechowa to by mnie skusiła:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Oj, mimo że wygląda przepysznie to nie przepadam za chałwą :((

    Zapraszam Na Mojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  37. ooo nowe smaki, chyba ta orzechowa by mi smakowała...ale z żurawiną coz zobaczy się:)
    Magda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żurawinka jest pyszna :P Pewnie by Ci smakowała a jak nie to mogłabyś nam ją oddać xD

      Usuń
  38. chalwa to nie jest moj ulubiony produkt, ale moglabym sprobowac

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja bym chętnie spróbowała tej orzechowej. Do słonecznikowej jakoś mnie nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Te chałwy wyglądają dużo lepiej niż tradycyjne, chętnie bym spróbowała :) może spróbuję kiedyś podobną zrobić, jeśli nigdzie nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Odpowiedzi
    1. Niech jeszcze obleją je dobrą czekoladą i możesz zakochać się w tym smaku :D

      Usuń
  42. Ciekawe te chałwy, chętnie spróbuję przy najbliższej okazji :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  43. Jak ja dawno chałwy nie jadłam... zapomniałam już o niej, a uwielbiam! Zjadłabym obie :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Kocham chałwę w każdej postaci. Mam to po tacie :) Dlatego chętnie kupię te polecane przez Was, aby skosztować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My z kolei miłość do chałwy mamy po Mamuni :D Zawsze jej w dzieciństwie podkradałyśmy po trochu, bo bardzo nas intrygował ten słodko-gorzki smak :)

      Usuń
  45. Coś czuję, że nie polubiłabym jej, bo ja ogólnie nie lubię chałwy pod żadną postacią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż ani jedna ani druga nie ma w sobie sezamu, więc kto wie może akurat zasmakowałaby? :)

      Usuń
  46. Jak apetycznie wygląda po wyjęciu z opakowania! Nie przepadam za chałwą, ale tej bym spróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  47. Dużo dobrego o tych chałwach słyszę, a jeszcze nigdy nie jadłam. Zaś normalną uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  48. Akurat za chałwą niespecjalnie przepada, ale gdybym pokazała mamie...to już inna historia;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Podobają mi się te kosteczki ale wydaje się jej jakoś tak mało. Cena jest ok czyli taka, która nie zniechęca już na wstępie więc może kupię jak gdzieś ją zobaczę. Albo lepiej zlecę to wam. Sandra :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko podaj zamówienie na konkretny smak i załatwione :P

      Usuń
  50. Pamietam, że już przy pierwszej recenzji tak bardzo żałowałam, że nigdzie nie mogę ich znaleźć i tak dalej. Teraz mój apetyt jeszcze bardziej pobudzony. :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Chyba wolę tradycyjną ale w sumie takiej jeszcze nigdy nie jadłam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  52. Lniana chałwa była dla mnie zaskoczeniem, jakiś czas temu. Kupiłam z żurawiną i okazała się naprawdę pyszna. Nie do końca chałwowa, ale zaspokoiła kubki smakowe. Orzechowa prawdopodobnie przypadłaby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłyśmy kiedyś na prezent taką śliczną różową właśnie przez dużą ilość żurawiny. Nie jadłyśmy jej podejrzewamy, że miała bardziej owocowy smak niż ten charakterystyczny chałwowy :)

      Usuń

Dziękujemy za Twój poświęcony czas, a Anonimy prosimy o podpisywanie się :)