niedziela, 7 czerwca 2015

Czekolada malinowa i kokosowa z jagodami - Mitzi blue - Zotter

Dalej chciałybyśmy Was zachęcić do głosowania na fb na nasz wypiek a dokładniej „torcik lodowa mleczna kanapka”, który bierze udział w konkursie. Będzie nam bardzo miło jeżeli zechcecie poświęcić swój czas na oddanie głosu, a możecie to zrobić klikając w link TUTAJ.


No i przyszedł w końcu ten upragniony czas, w którym dobrałyśmy się do naszego pierwszego Zottera :D Z pośród pięciu tabliczek jakie zamówiłyśmy najpierw sięgnęłyśmy po czekoladę malinową z serii Mitzi Blue. Dlaczego malinowa skoro zawsze wystrzegamy się tego smaku jeżeli nie jest on pod postacią świeżych i pachnących owoców? Są tego aż trzy powody! Raz – w środeczku znajdował się malutki dysk kokosowy, dwa – nie użyto w niej żadnych sztucznych aromatów malin, których tak bardzo nie lubimy i trzy – całość miała być posypana jagodami! Sami widzicie, nasze oczekiwania były ogromne.







Nazwa: Czekolada malinowa i kokosowa z jagodami - Mitzi blue „Fruit Disc”
Firma: Zotter
Skład: surowy cukier trzcinowy*, masło kakaowe min 36%*, suszone maliny 9%*, odtłuszczone mleko w proszku*, kokosowe chipsy 2%*, emulgator: lecytyna sojowa*, suszone jagody 1%*, wanilia*, cukier puder*, sól jodowana, cytryna w proszku*
* z upraw ekologicznych
Masa netto: 65g
Wartości odżywcze: brak informacji
Informacje dodatkowe: bez glutenu, może zawierać śladowe ilości wszystkich rodzajów orzechów i sezamu
Cena: 16 zł

Nasza opinia 
Wygląd: Niestandardowe opakowania czekolad zawsze będą nas przyciągały jak magnes, więc Zotter ma za to u nas ogromnego plusa. Dodatkowo biało-różowe kolory są następnym argumentem za kupnem tej tabliczki. Niestety, kiedy już dobrałyśmy się do środka ujrzałyśmy połamany dysk :/ Mamy tylko nadzieję, że pozostałe czekolady są w lepszym stanie a to był tylko jednorazowy incydent. Kolejny nasz zawód to ilość wtopionych jagód! No dobra, nie spodziewałyśmy się niewiadomej ilości posypki ale kilka jagódek to lekka przesada. Miałyśmy nadzieję, ze smak nam to wynagrodzi.

Smak: Czerwona lampka zaświeciła się nam kiedy  wzięłyśmy do ręki po kawałku czekolady a ona zaczęła się bardzo szybko topić i zostawiać tłustą warstwę na placach. Faktycznie, konsystencja była bardzo tłusta i plastelinowa. Co prawda zniechęciło nas to ale nadal liczyłyśmy na pyszny smak. Różowa część bardzo szybko rozpuszczała się w ustach i pierwsze co było czuć to wyraźnie mleczny posmak (podobnie jak biała czekolada). Dalej dały o sobie znać kwaśne maliny, takie mocno kwaśne :P To dobrze, bo dzięki nim tabliczka w ogóle nie była przesłodzona, wręcz pod tym względem idealna. Co najważniejsze nie znalazłyśmy tam żadnej sztucznej nuty tego owocu i o to właśnie nam chodziło. Jednak chyba najbardziej byłyśmy ciekawe smaku środkowego dysku o kokosowym smaku. Kiedy przeczytałyśmy w składzie, że użyto chipsy kokosowe miałyśmy nadzieję na chrupiące cząstki zatopione w środku. Niestety, w ogóle nie wyczułyśmy (choć baaardzo dokładnie szukałyśmy) ani jednego chipsa. Mimo, że miało się ich tam znajdywać zaledwie 2% to na takie małe kółeczko, któraś z nas powinna je znaleźć, prawda? Smak kokosu w samej czekoladzie był bardzo delikatny i przegrywał z o wiele wyraźniejszym mlecznym posmakiem, o którym pisałyśmy już przy malinowej wersji. Co do jagódek... gumowe, trochę twarde, lekko kwaśne. Generalnie nie urzekły.

Podsumowanie: Jakby tu podsumować? Czekolada była dobra… zwyczajnie dobra i nic więcej, więc cztery pandy tutaj to maksymalna ocena. Nie ukrywamy, że oczekiwania co do niej były wielkie i może m.in. dlatego nasze rozczarowanie też się spotęgowało. A to był po prostu przerost formy nad treścią. Mamy nadzieję, że pozostała czwórka również nas zaskoczy ale bardziej pozytywnie.


Ocena: 4 pandy

93 komentarze:

  1. Na ten Wasz wspaniały torcik z przyjemnością właśnie oddałam głos. :) A co do tej czekolady. Wygląd ma lekko sztuczny (prze ten róż), ale w smaku może nie być zła. Szkoda, że ilość jagód nie jest w pełni zadowalająca. Skosztowałabym, mimo tego nawet, że jest nieco kosmiczna ;) Ciekawe czy by mi do gustu przypadła :) Lubię nowości. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy za głos, bo każdy jest na wagę złota :) A co do koloru to jest to zasługa suszonych malin, więc jest to na plus :)

      Usuń
  2. Wygląda dość ciekawie, ale jagódek to "od ręki: sypali :) Jako,że nie lubię białych to bym nie kupiła, chyba,że na poprawę humoru by popatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupując kolejne Zottery coraz rzadziej sięgam po Mitzi Blue, traktując je raczej jako ciekawostkę, a nie coś, co ma prawdziwie wstrząsnąć moimi kubkami smakowymi. Fakt, że dysk był polamany to niestety niemalze norma... I nie jest to wina dystrybutora, ale kuriera/poczty. MitziBlue są bardzo delikatne i każdy większy wstrząs je masakruje.

    Nie wiem, czy siegne po FruitDisc. Najbardziej kuszą mnie Labookoo i Handscooped i to na nich chcę się skupić. Zwłaszcza, że są wśród nich tabliczki zarowno kokosowe, jak i malinowe. A tlustosc tej czekolady wydaje sie być calkiem normalna, skoro zawiera w sobie min. 36% masła kakaowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stwierdziłyśmy, że pewnie miałyśmy zwyczajnego pecha, że jako pierwszą próbowałyśmy właśnie tą tabliczkę :) Najbardziej kusi nas ta z mleka koziego, więc następnym razem po tą właśnie sięgniemy :)

      Usuń
    2. Na pocieszenie powiem Wam, że mnie mój pierwszy Zotter też nie powalił na kolana ;)

      Usuń
  4. No i chyba warto, abyscie zaznaczyly, że Zotter ma ekocertyfikat.

    OdpowiedzUsuń
  5. Już sam fakt, że była połamamana jest zasmucający, a tu jeszcze kilka innych rozczarowań (no bo jak nie oczekiwać chipsów kokosowych w tym dysku skoro powinny tam być...). Poluje na Zottery od jakiegoś czasu, ale ciągle mi się nie składa żeby dotrzeć do sklepu z nimi, ale już dzięki Wam wiem, zeby tej wersji nie wybierać i mam nadzieję, że pozostałe Was nie rozczarują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie tak jak już pisała Basia, że lepiej sięgać po serię Labookoo i Handscooped a dyski traktować jako ciekawostkę :)

      Usuń
  6. Chętnie oddałabym na Was głos, ale nie mam facebook'a :/
    Co do czekolady, to jej kolor jest zarąbisty! Nie powiem, kusi mnie mimo niewysokiej oceny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo - nie mam facebook'a.
      Chętnie bym spróbowała tą czekoladę, ale ostatecznie chyba żal mi pieniędzy. Chociaż szatę graficzną i kolor ma bardzo ładny ;)

      Usuń
    2. Trudno, ale dziękujemy za chęci :*
      Nas właśnie ta tabliczka skusiła wyglądem i nazwą, szkoda, że to troszkę niewypał :)

      Usuń
  7. Szkoda, że proporcje nie są odwrotne, bo pewnie jasna część smakowałaby mi bardziej, a jest jej tak mało.

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie czekolady nigdy nie widziałam ani nie jadłam. Ale wygląda ciekawie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uuu, szkoda, że wam słabo podeszła :( Szczególnie, że to pierwsze wasze spotkanie z Zotterem. Może warto było zacząć od serii Labooko, albo z ręcznie czerpanymi. Nie z, były warte swojej ceny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też stwierdziłyśmy, że zaczęłyśmy nie od tej serii :P A tutaj w dodatku miałyśmy duże wymagania i dlatego nieco się rozczarowałyśmy.

      Usuń
  10. Nigdy nie próbowałam tej czekolady. Wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolorem przyciąga, a i smak kwaśno-malinowy brzmi kusząco, ale skoro tylko 4/6 to ze smakowaniem nie mam się co śpieszyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. o czymś takim nie słyszałam. Mimo minusów jestem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze mówiąc nie widziałam takiej czekolady. A co do Waszego ostatniego posta: te pandy są fantastyczne! I choć jestem zupełnie zielona jeśli chodzi o wypieki to obiecałam sobie, że muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie, że zachęciłyśmy Cię do własnego wypieku :) Trzymamy kciuki i jak uda Ci się je zrobić to daj koniecznie znać czy smakowały :)

      Usuń
  14. Mnie nietypowe kształty czekolad odpychają, a kolorystyka - choć beż i róż kocham - też nie pasuje mi do tego typu wyrobów. Do tego dorzucić maliny, wtopione dodatki i cenę - produkt zupełnie nie dla mnie. Fajnie jednak, że coś tam z niej wycisnęłyście, mimo iż była kwaśna (dla mnie to kolejny minus) i plastelinowa. W sumie po takim opisie dziwię się przyznaniu aż czterech punktów i zrzucam to na karb nazwy firmy, że dobra, to szkoda dać mniej. No i szkoda, że odkryłyście pęknięcie. Trzymam kciuki za następne sztuki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nas właśnie wyglądem bardzo zachęciła dlatego pomimo malin się na nią skusiłyśmy. Cztery pandy to oznaczenie, że produkt był po prostu dobry i ta czekolada własnie taka była, zwyczajnie dobra bez szaleństw na jakie my się niestety przygotowałyśmy. Do tego biorąc pod uwagę skład i dodatkowe certyfikaty to nieporozumieniem byłoby dać jej mniejszą ocenę ;)

      Usuń
  15. szkoda że nie sprostała oczekiwaniom - ale wcale Wam się nie dziwię, bo wygląda na niesamowicie dobrą i też pewnie byłabym lekko rozczarowana..

    OdpowiedzUsuń
  16. Mm wypróbowałabym :)
    Klikniecie w kliki w nowym poście będę wdzięczna ;*

    OdpowiedzUsuń
  17. wygląda całkiem ciekawie...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy wygląd ma ta czekolada, spróbowałabym jej z chęcią :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Taki śliczny wygląd, że liczyłam na naprawdę ciekawy smak...
    Już na Was zagłosowałam. Można kilka razy? ^^"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm nie mamy pojęcia czy można kilka razy :P A za głos naprawdę bardzo dziękujemy :)

      Usuń
  20. Z jednej strony kształt fantastyczny, bo inny, z drugiej problematyczny w jedzeniu więc nie dla mnie. Za to wygląd opakowania i samej czekolady tak mi się podoba, że chyba szkoda byłoby mi ją zjeść. :D Maliny to mój ulubiony owocowy dodatek do wszystkiego więc jak najbardziej na plus, kokos uwielbiam więc pewnie też wybrałabym tą właśnie konkretną tabliczkę. Szkoda, że wyszło tak trochę słabo i bez szału ale możliwe, że to z powodu oczekiwań, bo to w końcu ZOTTER. :-) Niemniej fajna ciekawostka i warto zawsze spróbować czegoś innego. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kształt jest fajny i na szczęście nie sprawia żadnego problemu przy dzieleniu czekolady :) Też uważamy, że nasze oczekiwania były wygórowane przez co nie zniszczyłyśmy jej niską oceną, bo w gruncie rzeczy była po prostu dobra :)

      Usuń
  21. Nie spotkałam się jeszcze z taką czekoladą. :P

    OdpowiedzUsuń
  22. mówicie, że nic specjalnego... a zapowiadało się kusząco - maliny, jagody, kokos....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby połączenie idealne, prawda? No cóż pierwsze "śliwki robaczywki" jak to mówią :D

      Usuń
  23. Wygląda zachęcająco, ale drogie to... chyba bym zostawiła jako dekorację zamiast zjeść xD

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam tego smaku, ale na pewno smakuje wybornie, bo wyglada świetnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ze smakiem to aż wybornie nie jest :)

      Usuń
  25. Opakowanie faktycznie wyglądało interesująco. Ale jest jednak trochę rozczarowania, zwłaszcza za taką cenę :/ No i tych jagód pożałowali :c

    OdpowiedzUsuń
  26. Głos oddany. ;)
    Prezentuje się bardzo interesująco i niestandardowo, ale jakoś posłucham Waszej recenzji i nie będę kupować, zwłaszcza, że tania to ona nie jest. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za głosik :*
      Mamy nadzieję, że reszta Zotterów dopiero odpłaci nam się z nawiązką :)

      Usuń
  27. takie rozczarowanie! ooo jak dobrze, że ja się nie skusiłam i nie wyrzuciłam pieniędzy w błoto :D wolę za to kilka czekolad jakie lubię ^^

    OdpowiedzUsuń
  28. Co za kolory, zarówno opakowania jak i środka! Estetyka i innowacyjność na wysokim poziomie :) Szkoda, że tych jagódek tyle, co kot napłakał :( Mam nadzieję że kolejne tabliczki (dyski) bardziej przypadną Wam do gustu.

    A głosik oddany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jeden dysk mamy ale lepiej zostawimy go sobie na później. Jeżeli chodzi o Zottery to teraz sięgniemy po serię Labookoo, bo podobno o wiele lepsza :)
      I dzięki wielkie za głosik :****

      Usuń
  29. Wygląda całkiem ładnie :D
    seeanedesu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak to ślicznie wygląda, wiecie jak skusić człowieka :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Macie całkowitą rację... pogadać o głupotach też jest przyjemnie :) Co do lodów jak będziecie przejazdem w Chełmie to polecam te z maszyny obok torów :) A jakie lody lubicie i kupujecie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha tak daleko to pewnie się nigdy nie wybierzemy ale może jakimś cudem.... :P Odkąd mamy maszynę do lodów to tylko takie jemy xD I robimy je z samych jogurtów z przeróżnymi dodatkami :P Polecamy! Ale do tej pory to zawsze miałyśmy słabość tylko do jednej marki, Grycan :) Zawsze jak jesteśmy na zakupach w pobliskiej galerii to musimy się skusić na gałkę kokosowych albo chałwowych :D

      Usuń
    2. Nie piszcie tak zaś - kto wie moze przejazdem tam będziecie? :) A maszynę do lodów może kupiłyście w Lidlu? Ja lody robię na bazie banana - lubię je... ale jak człowiek chodzi praktycznie cały dzień po słońcu tak jak my z mamą po Zamościu (odpoczywałyśmy też w parku ale dużo chodziłyśmy po Starówce) to jakby nie było chcę się tego loda ;P

      Usuń
    3. Któż to wie, gdzie nas nogi w przyszłości poniosą xD Maszynkę kupiłyśmy w Biedronce, bo była chyba dwa tygodnie wcześniej niż te w Lidlu :) Oczywiście, że jak też wybrałybyśmy się na wycieczkę szczególnie w upalny dzień to pierwsze co człowiekowi przychodzi na myśl to, że zjadł by sobie loda tylko sztuką jest trafić na naprawdę dobrego jakościowo a nie sam cukier i stare mleko xD

      Usuń
  32. No mnie już kolor wydaje się sztuczny, więc nie spodziewałabym się cudów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten piękny kolor to zasługa suszonych malin, więc jest to na plus :)

      Usuń
  33. Po Waszej recenzji stwierdzam, że nie warto kupować drogich czekolad, mimo że ma certyfikat BIO. Dla mnie pewnie byłaby troszkę za słodka, bo cukier tutaj oscyluje w granicach 45%.
    Symetryczność rozłożonych jagód poraża. :)
    A dobrze rozumiem, jeden krążek kosztuje 16 złotych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy nadzieję, że reszta tabliczek, które już kupiłyśmy pokażą nam, że warto czasem zaryzykować i sięgnąć po droższe czekolady :) No właśnie intrygujące jest to, że pierwsze co się czuło to kwaskowatość malin a nie cukier, więc pewnie pod tym względem też byłbyś pozytywnie zaskoczony :)
      Tak, taki dysk 65g kosztuje 16 zł :P

      Usuń
  34. wygląda spoko ale hmm czy warta swej ceny ;P

    OdpowiedzUsuń
  35. Tę serię traktuję jako ciekawostkę, nadziewane zottery i labooko są zdecydowanie lepsze, aczkolwiek czekolada mimo wszystko ciekawa. Raczej jej jednak nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  36. 4 pandy to wystarczająco abyśmy się i my skusili:) dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ale ciekawie wygląda! Zarówno pod względem koloru jak i kształtu :)
    Super połączenie - malina i kokos :) Chętnie bym spróbowała kosteczkę, a raczej kawałeczek :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Ale pięknie ona wygląda ! A jakie fajne opakowanie. Lubię takie oryginalne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ciekawe co tam jeszcze macie :) Często bywa tak że tabliczki zottera kupione na chybił trafił na pierwszy raz budzą mieszane uczucia, ale potem jest już tylko autostrada do nieba. :) Ciekawostką jest też fakt ze wiele osób uważa kolor czekolad owocowych za sztuczny, podczas gdy bardziej naturalnie być nie może. Powstaje on stąd, że owoce zastępują część mleka, więc nie są dodawane a bezpośrednio przerabiane na czekoladę. Jeżeli chodzi o cenę, to np. Mnie nie stać już na czekolady za 5 zł, tak samo jak na wino za 5 zł, czy perfumy za 5 zł. Na słodycze o smaku czekoladowym, czy napój alkoholowy o smaku winogrona, czy wodę toaletowa "brutal" tak. Tylko po co. Podpisano - Mikoś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W naszym magicznym kartonie znajduje się mnóstwo dobroci, które kuszą nas nie raz aby je wszystkie zjeść bez wcześniejszej sesji zdjęciowej i wielkiego zastanawiania się nad walorami smakowymi xD
      Jak to mówią "pierwsze śliwki robaczywki", więc mamy nadzieję, że pozostałe cztery tabliczki, które już zakupiłyśmy zrekompensują nam tą malinową :)
      No własnie już pisałyśmy komuś, że koloru nie należy się obawiać, bo na szczęście nie ma nic wspólnego ze sztucznymi barwnikami. Nieraz niestety można się nieźle "naciąć" i wydać mnóstwo pieniędzy na średniej jakości produkt różniący się tylko tym, że posiada w dzisiejszych czasach niezwykle pożądane certyfikaty. Jednak nie jest to reguła i czasem można naprawdę rozkoszować się smakiem w ogóle nie patrząc na cenę :)
      Pozdrawiamy serdecznie :)

      Usuń
  40. Ja się skuszę bardzo chętnie, nigdy takiej nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie widziałam nigdy tej czekolady. Może kiedyś kupię z ciekawości... :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Wygląda bardzo fajnie i ten mix smaków: kokos, malina... to powinno smakować jak,, niebo w gębie,, ;) no cóż całe szczęście, że była przyzwoicie dobra :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja uwielbiam słodycze więc myślę, że by mi smakowała :D

    OdpowiedzUsuń
  44. opakowanie wygląda bardzo zachęcająco, nawet ja bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  45. wygląda smakowicie mimo dość mocnego koloru, który mógł by wydawać się nie apetyczny, może kiedyś skuszę się na zakup takiego cudeńka. Czekolada - najcudowniejszy słodycz świata (przynajmniej dla mnie xD)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście kolor uzyskany jest bez pomocy sztucznych barwników a jest to zasługa suszonych malin. Dla nas bardzo apetyczny :D Zgadzamy się, czekolada (nawet ta biała) to zdecydowany fenomen wśród słodyczy :)

      Usuń
  46. wyglada obłednie choc mi jesli chodzi o czekolade to do szczescia nie dużo mi trzeba:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ale bym wcinała takie pyszności!!!

    OdpowiedzUsuń
  48. Wygląda fajnie, ale mi się marzy własnoręcznie zrobiona, ale i tak na diecie jestem :D

    OdpowiedzUsuń
  49. No właśnie - nigdy nic nie wiadomo :) Kto wie może kiedyś i ja kupię taką maszynkę :) Na jakiej zasadzie ona działa ;)
    Gdzieś kiedyś czytałam, że lody dają złudne uczucie schłodzenia bo i tak za nim dotrą do żołądka to już są ogrzane :) Ale człowiek po nich czuje się jakiś taki rześki i nabiera energii (oczywiście mam na myśli prawdziwe lody a nie coś lodopodobnego co na pierwszym miejscu w składzie ma cukier lub wode) Te akurat były przesłodzone i zbyt dużo miały olejków - następnym razem pójdziemy na amerykańskie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na 24 godziny trzeba misę włożyć do zamrażarki, a zrobioną masę do lodów trzeba włożyć do lodówki na 3 godziny przed zrobieniem lodów :) Na końcu włączasz maszynkę i wlewasz schłodzoną masę do niej. Pół godzinki i masz gotowe lody a jak chcesz nieco twardsze to na godzinę jeszcze trzeba włożyć je do zamrażarki :)

      Usuń
  50. Kiedy mnie zaprosicie na takie smakołyki?:D

    OdpowiedzUsuń
  51. No nic tylko płakać :( ;p
    Ma fajny intensywny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Jak dla mnie nowość, ale warta zwrócenia uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Kolor czekolady do mnie nie przemawia (biorąc pod uwagę, że to czekolada bo ogółem jest ładny ;) ).

    OdpowiedzUsuń
  54. Głos oddany, życzę powodzenia! :) A co do czekolady, to najbardziej lubię standardową, gorzką :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Trzeba przyznać, że opakowanie i sam wygląd czekolady bardzo zachęca :) jestem bardzo ciekawa kolejnych smaków!

    OdpowiedzUsuń
  56. Ilekroć zaglądam do Was na blog dostaję ślinotoku ! Czy to normalne czy mam jakieś ciągoty do słodkości? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naszym zdaniem powinnaś się leczyć xD xD A my razem z Tobą i wszyscy, którzy tego bloga odwiedzają xD

      Usuń
  57. A i jeszcze jedno - z tym polaczeniem smakowym na pewno godna polecenia jest Handscooped Himbeer Kokos!

    OdpowiedzUsuń
  58. Ależ tu dużo pyszności :). U mnie zbyt późna pora na jedzenie ale chyba zgłodniałam ;)
    http://laydymami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  59. ciekawa propozycja i wariant smakowy:) ale jak na tą cenę to widzę, że smak nieciekawy... ale może następne będą lepsze:)
    Magda:)

    OdpowiedzUsuń
  60. Czekolada wygląda super, szkoda że nie sprostała oczekiwaniom.. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za Twój poświęcony czas, a Anonimy prosimy o podpisywanie się :)