piątek, 25 września 2015

Jogurt sojowy wiśniowy - Valsoia

Dziś recenzja produktu, którego od dawna miałyśmy zamiar nabyć i przetestować, jednak w naszych dawnych okolicach nie było to możliwe. W wyniku zmiany otoczenia napotkałyśmy jogurty sojowe od Valsoia i od razu je kupiłyśmy. Dlatego też złość po odkryciu iż jogurty są dwa dni po terminie była jeszcze większa niż się można było spodziewać. Tym bardziej, że na podstawie opakowania jest cena ze zniżką, która skutecznie została ominięta podczas kasowania…. W efekcie po skonsumowaniu jogurtów mamy nie lada problem. Jaki dowiecie się czytając recenzję poniżej.

soja free GMO








Nazwa: Jogurt sojowy o smaku wiśniowym
Firma: Valsoia
Skład: woda, cukier, ziarno soi 8,7%, wiśnie 7,7%, dekstroza, skrobia modyfikowana, fruktoza, regulator kwasowości: fosforan wapnia, substancje zagęszczające: pektyna i karagen, sól morska, koncentrat z soku z marchwi, aromaty, witaminy: ryboflawina (B2), B12, D2, żywe kultury bakterii.
Masa netto: 250g (2x125g)
Wartości odżywcze: 100g/ 82kcal, tłuszcz – 1,4g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 0,2g, jednonienasycone – 0,3g, wielonienasycone – 0,9g, węglowodany – 14g w tym cukry – 12, białko – 3,1g, błonnik – 0,6g, sól – 0,2g, wapń – 120mg, ryboflawina – 0,21mg, wit. B12 – 0,38µg, wit. D2 – 1,5µg.
Informacje dodatkowe: Nie zawiera glutenu, laktozy, odpowiednie dla vegan. Wykonano z soi niemodyfikowanej genetycznie.
Sklep: Delikatesy centrum, Intermarche, Piotr i Paweł, Alma;
Cena: 5,99zł

Nasza opinia
Wygląd: Dość ładne opakowanie aczkolwiek nie powalające wzbudza naszą sympatię i chęć posmakowania. Plastikowe kubeczki nie mają żadnych niepotrzebnych zagłębień (czyt. recenzję deserów Sojasun), które niemiłosiernie wkurzają przy wydobyciu resztek jogurtu. Sam wygląd jogurtu jest również w porządku. Róż wskazuje na zapowiadaną wiśnie natomiast odcień szarości na produkt sojowy. Nie widać żadnych śladów popsucia biorąc pod uwagę datę ważności.

Smak: Zapach jest słaby, praktycznie trudno określić czy pachnie bardziej soją czy jednak gdzieś w tle upomina się o uwagę wiśnia. Konsystencja gładka z widocznymi wiśniami, które występują w średniej ilości (ani nie za mało, ani nie za dużo :). Natomiast jeśli chodzi o smak… pierwsza łyżeczka jogurtu sprawiła wrażenie jedzenia czegoś co po długim zastanowieniu określamy jako mieszaninę smaku plastiku, tektury oraz goryczki. Przypomina nam to smak zapachu (tak, zapach też może mieć smak ;) apteczno-ziołowego. Dopiero przy dalszej konsumpcji wyraźniejszy staje się smak wiśni oraz soi a także niestety wyczuwalna jest proszkowa struktura. Generalnie jeśli chodzi o całościowe wrażenie to jest to dość dziwny produkt. Mały kubeczek został zjedzony do końca, ponieważ tak jak pisałyśmy to pierwsze spotkanie daje „mocnego kopa” natomiast później mamy do czynienia z jogurtem wiśniowym. Jednak mimo przymkniętego oka po dokończeniu zawartości kubeczka znów powraca dziwny posmak, którego bardzo chce się zniwelować.

Podsumowanie: Nasz problem polega na tym, że mimo iż produkt był 2 dni po terminie to już zdarzało nam się kupować podobne jogurty (innej firmy) z promocji z racji przekroczenia terminu o 1-2 dni i zawsze były one jeszcze przydatne do spożycia, bez żadnych różnic między produktami w granicach tego terminu. Dlatego też nie mamy pojęcia czy ten dominujący, nieprzyjemny smak oraz proszkowa struktura są wynikiem złego przechowywania, przekroczeniem daty ważności czy po prostu specyfiki tego produktu. Nasza ocena będzie jednak zaniżona również ze względu na skład. A mianowicie chodzi o wszędobylskie fosforany (nadmiar powoduje wiele chorób krążenia, kości, nadpobudliwość itd.) oraz cukier i dekstrozę (cukier prosty) w pierwszej połowie składu. Jesteśmy zwolenniczkami dużo prostszych produktów domowych niż gotowców. Wolimy zmiksować jogurt sojowy wraz z wiśniami i ksylitolem ale wiemy również, że zdarzają się sytuacje przymusowe i co wtedy wybrać? Raczej nie to…. ;)



Prosimy również o komentarze i opinie na temat smaku jogurtów Valsoia, osób mających z nimi do czynienia.


Ocena: 1 panda

Zobacz także inne recenzje:

Jogurt sojowy malinowo-waniliowy - Provamel


84 komentarze:

  1. Hmm. Ten dziwny smak plastikowo tekturowy brzmi ciekawie :p Data ważności raczej na to nie wpłynęła, tym bardziej że te wsystkie dodatki też go trochę urtwalają. Ja ostatnio piłam przeterminowane mleko tej firmy i było ok :p

    A w ogóle to wczoraj jadłam pierwszy raz w życiu kozi jogurt i smakował mi właśnie plastikiem, podobnie jak ser który jadłam kiedyś :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak sądzimy no ale nie mogłyśmy przemilczeć faktu przekroczenia daty ważności. Może też były źle przechowywane.... nie wiemy bo aż trudno nam uwierzyć, że można wyprodukować coś o takim smaku :P Kozi jogurt jadłyśmy już kilka razy i różnych firm, szczerze mówiąc to wolimy kozi ser (którego kochamy) :)

      Usuń
  2. Kurcze a tak wiele spodziewałam się dobrego po takim jogurcie. A tu lipa. Dobrze wiedzieć i omijać go będę szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Już chciałam napisać "łał, wiśniowego sojowego jogurtu jeszcze nie widziałam", pełna pozytywnego nastawienia, ale... potem przeczytałam. Bleh, dobrze, że takich rzeczy nie kupuję, bo byłabym bardzo rozczarowana.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj nie, ani skład, ani Wasza opinia nie zachęca do tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba wolałabym zjeść zwykły jogurt i dodać wiśnie świeże bądź ze słoiczka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie większość tak by zrobiła ale jak ktoś jogurtów mlecznych nie toleruje a lubi to za wszelką cenę szuka ich zamienników a kupując taki produkt wydaje się niepotrzebnie pieniądze :)

      Usuń
  6. Uuuu to niefajnie tak się naciąć na produkt przeterminowany... ale fakt, skład mógłby być lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie próbowałam jeszcze jogurtów tej firmy, w ogóle coś takiego jak jogurt sojowy nieznane mi było do tej pory :D.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam nigdy do czynienia, ale z jogurtami po terminie miliony razy :D Kiedyś nawet słyszałam chyba ,, wiem co jem" że nabiał w ostatnim dniu ważności ma najwięcej ważnych i kluczowych składników. Powiem Wam tak, mi się wydaje, że dwa dni po terminie, wcale nie miało wpływu na smak, ale na probiotyki, wartości tak :) Ale ja jestem głupia i nie dokształcona więc już się zamykam xDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe rzeczy piszesz :) Nie wiemy czy to prawda na 100% ale dobrze by było bo promocje jogurtowe kochamy xD
      Może też były źle przechowywane.... nie wiemy bo aż trudno nam uwierzyć, że można wyprodukować coś o takim smaku i sprzedawać :P

      Usuń
    2. hahaha wiecie zwykle zapamiętuje tylko to co chce, więc ta opinia też mi była na rękę, bo sama tak kupuje :D Poszukam coś na ten temat ^^
      Mam nie raz podobnie, wczoraj jadłam prażynki cebulowe które były tak wypłowiałe i soczyste tłuszczem, że mało pawia nie strzeliłam xDD

      Usuń
    3. Prażynki często takie są.... my już kiedyś zaliczyłyśmy po takich przekąskach pawia xD Skutecznie nas odstraszyły do następnego zakupu :P

      Usuń
  9. Nie kupuje tych jogurtów, bo to sama chemia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Oby czekolada i wanilia były lesze, bo je kupiłam. Swoją drogą, w Delikatesach T&J na dole Grunwaldu ;)

    Co do ostatniego zdania, ja niestety nie wiem, jak smakują osoby, które mają do czynienia z owocowymi deserami :( Ale podejrzewam, że są lekko słone od potu, jak my wszyscy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też mamy takie podejrzenia ale nie mamy odwagi spróbować xD Może jednak ktoś lubi takie zabawy i wie :P

      Co do deserów daj znać jak wypadają, może skusimy się na nie w ramach kolejnego podejścia do tej firmy :)

      Usuń
  11. Kurczę, spotkałam się z tym na jakiejś stronie i tak kusiło, kusiło, ale w żadnym sklepie u siebie tego nie widziałam (szczególnie w tych, które wypisałyście). Aż tak kiepsko z ich smakiem? Kurczaczki, to wiem, że przynajmniej nie tracę, ale jeśli kiedyś znajdę -to chyba spróbuję. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, nie odradzamy... ale koniecznie podziel się swoją opinią bo jesteśmy strasznie ciekawe czy naprawdę ktoś może wyprodukować coś o takim smaku :P

      Usuń
  12. Tez kupiłam dwa jogurty SOJOWE -naturalne przeterminowane :o co za zbieg okoliczności ale ja mam ten nawyk ze pakuje paragon do portwela i na szczęście mogłam zwrócić :3 tych napewno nie kupię właśnie ze względu na skład prędzej sama masowo zacznę produkowac xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też miałyśmy paragon ale kupiłyśmy je w sklepie, który jest dość daleko. Pieszo już nam się nie chce tam iść a tramwaj będzie wynosił prawie tyle co te jogurty xD Z drugiej strony byłyśmy bardzo ich ciekawe :)

      A jogurty są dobre? ile po terminie? :)

      Usuń
    2. ja kupuje sojade :3 on ogólnie ma krótki termin ważności, ale był dwa dni po :x kilka razy kupilam jagodę tez mi smakowalo :) widziałam jeszcze cytryne, truskawkę i coś jeszcze ale ja wole sama dodawac owoce :3

      Usuń
  13. Jeju, a tak właśnie czułam, że wyjdzie kiepsko i go nie kupiłam! Za to straaaasznie jestem nakręcona na smak jeżynowy i teraz nie wiem po recenzji tej wiśni czy go brać. :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weź, weź xD I koniecznie napisz swoją opinie bo bardzo jesteśmy ciekawe rozwiązania naszej zagadki :P

      Usuń
  14. I tak nie jestem fanka jogurtów, ale tak jak powiedziałyście, czasami zdarzają się przymusowe sytuacje i dobrze jest wtedy sięgnąć po dobry, sprawdzony produkt.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jadłem waniliowe deserki sojowe z ich firmy. Powiem szczerze, że smak był taki sobie, wanilia była z lekka sztuczna, a soja trochę dominowała. Nie wiem, jak jest z czekoladowym, ale składy obu tych deserków porównywalne do tych jogurtów, więc może to nie wina daty ważności. Na pewno mogę polecić ich mleko ryżowe bez cukru. Dobry skład, świetny smak i aromat. Jedno z najlepszych, jakie piłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadłeś deserki Alpro? (bo już nie pamiętamy). Jeśli tak to podobne są w smaku?
      Kurczę ale nie chce nam się wierzyć, że dwa dni zrobiły coś takiego z jogurtem.... a już nie raz jadłyśmy sojowe po terminie do 3 dni i było ok. Może były źle przechowywane.... naprawdę trudno nam uwierzyć, że można taki jogurt wyprodukować i sprzedawać :P

      Usuń
    2. Nie jadłem deserków Alpro, tylko Valsoi. Raczej rzadko takie rzeczy jadam, bo dużo cukru mają, a ja raczej go unikam. Kiedyś chcę się skusić na Soja Dessert Dunkle Schoco. To taki deserek z gorzkiej czekolady za około 9 zł/ 4x125 ml. Teraz jest nawet promocja.
      Powiem Wam szczerze, że jadłem nie raz margarynę sojową ponad tydzień po dacie ważności (maksymalnie ma może z dwa miesiące) i zawsze była dobra. Myślę, że po prostu producent się nie postarał, ewentualnie jakiś błąd fabryczny albo złe przechowywanie.

      Usuń
    3. Aha bo myślałyśmy, że miałeś okazje spróbować tych z Alpro i porównałbyś te od Valsoi z nimi :)
      Tak! też chciałyśmy to spróbować ale cena nas powala (my widziałyśmy za ponad 10zł) a w mniejszych ilościach nie sprzedają chyba :/

      Usuń
  16. a fe! wy to się czasem poświęcacie dla tych recenzji :D dobrze wiedzieć, będę omijać jak najszerszym łukiem ! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Przeczytałam opis, skrzywiłam się, przejrzałam kilka komentarzy, zobaczyłam ten Olgi, wróciłam do ostatniego zdania recenzji i parskłam XD Z tym pytaniem to warto do Hannibala się zwrócić ;D
    Myślę, że te dwa dni po dacie wielkiego znaczenia nie mają, możliwe, że to tylko urok produktu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz co nam chodzi po głowie.... nasza ciekawość świata idzie chyba w złym kierunku xD

      Usuń
  18. Ojej, ale dodatków, na pewno nie kupię, zresztą od dawna już nie kupuje smakowych i z owocami , słodzonych. Udało mi się nawet rodzinkę przekonać, że takie jogurty to nic dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też wolimy produkty o prostszym składzie jednak nasza ciekawość czasem zsyła nas w ciemne zaułki przemysłu spożywczego :P

      Usuń
  19. No to się nie skuszę, a widuje je w Piotrze i Pawle :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj będę pamiętać aby te produkty lepiej unikać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Produkt nie jest ciekawy z tego, co piszecie. 2 dni po terminie nie mogło smaku zmienić. Nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kurcze a już myślałam, że znalazłyście super produkt w sam raz dla mnie, ale po przeczytaniu Waszej opinii to faktycznie sobie wolę sama coś zmiksować :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Przeczytałam skład i się nie dziwię że wam nie smakują :{

    OdpowiedzUsuń
  24. Też się wkurzam, kiedy kupię towar przeterminowany, lub wyjątkowo niedobry np. potwornie słoną wędlinę z której kapie woda i która na dodatek była droga. Jak mam paragon oddaję :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałyśmy paragon ale kupiłyśmy je w sklepie, który jest dość daleko. Pieszo już nam się nie chce tam iść a tramwaj będzie wynosił prawie tyle co te jogurty xD Z drugiej strony byłyśmy bardzo ich ciekawe :)

      Usuń
  25. nigdy nie lubiłam wiśniowych jogurtów;)

    OdpowiedzUsuń
  26. jako,s nie zachęca do spróbowania:P
    Magda:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziękuję za ostrzeżenie! Ostatnio kusiły mnie jak diabli i prawie kupiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  28. ja sie ostatnio zaopatrzyłam w Lidlu w jogurty:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jenyyyyy samo to połączenie SOJA i wiśnia powoduje, że Hello Kitty bałaby się je ruszyć łapą a co dopiero po terminie przydatności ;D Ale Pandy są jak KUNG-FU :D - TWARDE :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Soja i marakuja lub malinka z innych recenzji to bardzo smaczne połączenie więc nie ma co się tego bać :)
      Pandy są twarde, na klatę przyjęły już nie jeden koszmar spożywczy (i to przeważnie za wysoką cenę!) :D

      Usuń
  30. Nigdy go nie jadłam i przyznam szczerze, że nie zjadłabym patrząc na ten skład...

    OdpowiedzUsuń
  31. Kompletnie nie znam tego produktu i ehm, nie sądzę żebym się skusiła na kupno nawet jeśli będzie dobry termin ważności :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Za jogurtami sojowymi nie przepadam. Mogę jeść pasztety, używać sosów sojowych, szamać samą soję, czy też kotlety, ale nie jogurty, ani mleko :/ Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy podobnie. Mleko nam nie smakuje za bardzo chyba, że dodajemy do jakiegoś wypieku gdzie pełni rolę jakiegoś płynu nieznaczącego smakowo :) Natomiast jogurty owocowe zdarzają się dobre a naturalne, idealne są do zabielania zup itd. :)

      Usuń
  33. Myślałam, że to będzie jednak dobry produkt :/ Ogólnie lubię sojowe jogurcki, bo mogę je sobie jeść bezkarnie bez późniejszych ekscesów żołądkowych.

    OdpowiedzUsuń
  34. Soja jest nie wskazana w mojej chorobie, więc unikam produktów sojowych :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Szczerze mówiąc pierwszy raz widzę te jogurty na oczy i po waszej recenzji chyba nigdy ich nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten moment, kiedy piszesz długi komentarz, a on się nie dodaje. -,-"
    W każdym razie - nie kupiłabym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro nam z tego powodu :) Lubimy czytać długie komentarze xD
      Ale znamy ten ból :P

      Usuń
  37. byłam ciekawa, co to za apteczny smak. Już wiem, co miałyście na myśli... Nie mam potrzeby kupowania jogurtów sojowych, a w tym przypadku tym bardziej czytając skład i wrażenia smakowe - nie kupię;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i zagadka rozwiązana xD Ale chyba wolimy więcej z takimi zagadkami nie mieć do czynienia :P

      Usuń
  38. Miałam dać wam radę, żebyście kupily kolejny ale jak nie jest to wina terminu to lepiej kupic sobie smaczny jogurt, ja z tej fimy uwielbiam puddng czekoladowy :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Pierwszy raz widzę, ale po waszej recenzji nie skuszę się na pewno. ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Kawałki wiśni wyglądają bardzo apetycznie i... to wszystko. Soja ma owszem specyficzny posmak, ale bez przesady, żeby aż tak nieprzyjemnie się odznaczył. Też jestem za tym, że termin ważności nie ma nic do rzeczy - no chyba, że w połączeniu ze złym przechowywaniem coś nie zagrało. A że skład brzydki, to już nawet nie ma co dyskutować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy pewne doświadczenia z jogurtami sojowymi i zawsze miały zbliżony do siebie ten specyficzny smak soi, do którego już przywykłyśmy. Ten zdecydowanie odbiega od normy. Mamy nadzieję, że to wina złego przechowywania sklepu i kiedyś jeśli się skusimy ponownie na ich produkt będziemy miło zaskoczone :)

      Usuń
  41. Sczerze powiedziawaszy nie lubię sojowych produktów więc to raczej nie dla mnie, nie skusze się żeby spróbować

    OdpowiedzUsuń
  42. Równie jadam te jogurty. Chyba nawet ten sam smak, o ile dobrze pamiętam. Średnio mi smakowały i również miały jakąś proszkową teksturę. Ale zamierzam spróbować innych smaków, ponieważ w sklepie, w którym je nabyłam są dostępne. Tak jak śmietana z tej firmy i serki kanapkowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już dałaś nam jakiś punkt odniesienia. Jeśli kupisz następny ich jogurt to koniecznie odezwij się tutaj w tej sprawie :)

      Usuń
    2. Nie ma sprawy, będę pisać, jak tylko odważę się na ponowny zakup. Póki co delektuję się jogurtami od alpro :)

      Usuń
  43. Dawno nie jadłam jogurtu wiśniowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie znam ale widzę ze nic nie trace ;p

    OdpowiedzUsuń
  45. Jadłam tylko naturalne z Joya i to dzięki waszej recenzji zresztą :) Smakowe wersje jeszcze przede mną ale nie zdecyduje się na ten. Jaki polecacie na pierwszy ogień dla debiutanta? Sandra :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm.... u dołu wpisu są podane inne recenzję więc to jest nasz zasób wiedzy. Sądzimy, że Provamel i Sojasun Ci zasmakują aczkolwiek ten drugi to bardziej deser o smaku danonków ;)

      Usuń
  46. Nie jadłam jeszcze jogurtów sojowych i jak na razie na pewno się na nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  47. A myślałam, że będzie pyszny :(( te kawałki owoców :)) , ale rzeczywiście żadnej rewelacji nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  48. Szkoda, że do sklepu miałyście daleko, bo ja bym produkt zwróciła. I nie dlatego, ze bałabym się zjeść -bo dzień,dwa po terminie to nie tragedia (o ile coś jest dobrze przechowywane), ale nie uczciwe jest sprzedawanie takiego towaru. Sklep ma szczęście bo niejeden Klient poleciałby z tym do sanepidu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje! mają szczęście, że trafili na takie niekonfliktowe istotki xD Teraz już wiemy, że musimy bardzo uważać w sklepach, ponieważ jedno wyjście na zakupy wystarczyło aby dać się oszukać aż 3 razy! Nie wiemy czy to specjalność wrocławskich sprzedawców czy zasługa naszego pecha :P

      Usuń
  49. Ja pozostanę jednak przy tradycyjnych jogurtach.

    OdpowiedzUsuń
  50. A to dziady, sprzedawac przeterminowane produkty :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziady, to dobre słowo☺ W ten sposób stracili stałe klientki ...

      Usuń

Dziękujemy za Twój poświęcony czas, a Anonimy prosimy o podpisywanie się :)