wtorek, 29 grudnia 2015

Ciasteczka jęczmienne o smaku korzennym - Sante

Ciasteczka od Sante opisywałyśmy już wcześniej (tutaj i tutaj).  Wspominałyśmy, że mimo iż należą do pseudo zdrowych słodkości to i tak mamy do nich słabość ze względu na smak. Z powodu jeszcze utrzymującego się świątecznego klimatu warto również przedstawić Wam wariant korzenny.


Nazwa: Ciasteczka jęczmienne o smaku korzennym
Firma: Sante
Skład: jęczmień 59% (płatki jęczmienne, mąka jęczmienna), cukier trzcinowy, tłuszcz palmowy, syrop glukozowy, serwatka w proszku, substancje spulchniające: węglan sodu i amonu; ekstrakt słodu jęczmiennego, aromaty.
Masa netto: 148g
Wartości odżywcze: 100g/ 443 kcal, tłuszcz – 17g, w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 8,3g, węglowodany – 62g w tym cukry – 24g, błonnik – 6g, białko – 7,4g, sól – 0,01g
Informacje dodatkowe: bez dodatku pszenicy
Sklep: Intermarche, Piotr i Paweł, Społem, Kaufland, Rossmann, ekosklepy.
Cena: 4 zł

Nasza opinia
Wygląd: Biało pomarańczowe opakowanie z hasłem „korzenne” sprawia, że zostajemy kupione już na wstępie. Ciasteczka nie różnią się od wcześniej opisywanych smaków. Nadal mają kształt okręgu z charakterystycznym logiem na środku. Widać, że ciasteczka są bogate w otręby co nas zawsze bardzo cieszy.

Smak: Delikatny korzenny zapach unosi się po otwarciu ale jest dla nas trochę za słaby. Nasze doznania w tym klimacie muszą być mocno zaakcentowane abyśmy były zadowolone :P Ciacha są kruche z charakterystyczną zbożowo-otrębową strukturą. Smak przede wszystkim jest piernikowy, korzenny. Tzn. że czuć takie przyprawy jak np. gałka muszkatołowa a nie tylko cynamon, który tak często uważany jest za jedyny wystarczający składnik. Naszym zdaniem są odpowiednio słodkie bez przesady w jedną czy drugą stronę. Czy taki wspaniały smak może coś zepsuć? Oczywiście, a najczęściej sprawcą jest skład. Chodzi tu konkretnie o brak przypraw! WTF? Szokiem jest to, że tak chwalone przez nas korzenne nuty są wynikiem doboru aromatu a nie idealnej mieszanki przypraw… WHY? :’(

Podsumowanie: Trudne jest to, że przepyszne ciasteczka idealnie wpadające w nasze klimaty mogą wbić nóż w serce. Tak jak pisałyśmy ta seria ciasteczek od Sante nigdy nie należała do tych bardzo zdrowych ze względu na tłuszcz palmowy, syrop glukozowy w składzie ale z tym zdążyłyśmy się oswoić. Natomiast aromaty zamiast przypraw to smutna sprawa… tak nie wiele, tak wiele zmieniło. Mimo to nadal uważamy, że były dobre! Więc dla kogoś lubiącego otrębową strukturę i korzenne smaki bez patrzenia w skład będą pyszną słodkością :)


Za smak dajemy 6 a za skład 2. Podsumowując:
Ocena: 4 pandy

79 komentarzy:

  1. Pamiętam, że bardzo, bardzo mi smakowały! Ja tam aż tak na skład nie patrzę: jeśli coś mi bardzo smakuje, skład schodzi na o wiele dalszy plan. Dzięki, że mi o nich przypomniałyście. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może niektórym się wydaje, że my też przed zjedzeniem każdego produktu najpierw patrzymy na skład ale tak nie jest :P Są produkty, które swoim smakiem oślepiają nas na skład xD

      Usuń
  2. Chyba wolę zrobić takie ciasteczka w domu,kocham korzenne smaki, a takie kupne często są dla mnie zbyt delikatne w aromacie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, znam.:D Ale w sumie nigdy nie jadłam. Z drugiej strony za cenę 4 złotych nie ma co narzekać. Ciężko znaleźć w tej cenie coś mega zdrowego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tej wersji nie jadłam :), ale np. z żurawiną mi smakowały :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak korzenne to się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jadłam kakaowe i mi bardzo smakowały bo były lekko gorzkawe (ale to było dawno), jadłam zwykłe - były ok ale nadal smaczne ;)Tych nie jadłam, nie widziałam i mnie nie kuszą - Wasze korzenne ciasteczka były THE BEST. Po co psuć sobie wspomnienia :D Poza tym te od Sante to chyba powinny nazywać się "o zapachu korzennym" bo rzeczywiście przypraw korzennych w składzie brak :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, te kakaowe są lekko wytrawne i to jest w nich właśnie fajne :) Te korzenne były bardzo dobre ale fakt nasze korzenne ciasteczka tak nam smakują, że pieczemy je systematycznie cały rok, zamieniając czasem mąki :)

      Usuń
  7. hmmm.... jadłam naturalne jęczmiennie i pozostałe smaki, ale na te raczej się nie skuszę. NA myśl przypraw korzennych robi się się trochę niewyraźnie xDD Ale składem się nie przejmuje, przynajmniej na razie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w korzennej przyprawie nie dopowiada Ci jakiś konkretny składnik? Jęczmienne też nam bardzo smakowały :)

      Usuń
    2. imbir, goździki, anyż.... zło... Ale lubię cynamon, a kurkuma jest zjadliwa. Szafranu nigdy nie jadłam :)

      Usuń
    3. Wszystkie trzy przyprawy nienawidzimy ale dopuszczane są tylko w mieszance korzennej i to tak gdzie nie grają pierwszych skrzypiec ;)

      Usuń
    4. ooo tak to i ja bym to zniosła :)

      Usuń
  8. Szkoda, że nie popisali się składem

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurcze a ja tak lubię tę serię, zwłaszcza kakaowe. Szkoda że składowa kiszka :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię korzenne ciasteczka, pewnie by mi zasmakowały :)

    OdpowiedzUsuń
  11. pysznie wyglądają ale nie przepadam za takimi ciasteczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio częstowali mnie nimi i nie smakowały mi jednak, inne kubki smakowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze ja bardzo lubię te ciasteczka, ale to prawda, że skład nie zachwyca. Ale żeby dodawać aromaty, to już nie można inaczej, zdrowiej ??? ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiemy, że kiedyś był wyższy podatek od przypraw i dlatego często ujmowali je z potraw ale wydaje nam się, że to wycofali... nie wiemy czym się kierowali :P

      Usuń
  14. Tych nie jadłam, ale bardzo lubię ciasteczka sante, więc pewnie i te bym polubiła mimo aromatów :) Ale mimo wszystko, firma by nie zbiedniała dosypując chociażby trochę cynamonu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Na ostatnim miejscu byłby cynamon i choć trochę lżej byłoby na serduszku :P

      Usuń
  15. Nigdy ich nie jadłam i chętnie bym spróbowała, tylko szkoda że ten skład taki..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo składu jeśli lubisz tego typu ciasteczka to warto spróbować! :)

      Usuń
  16. Uwielbiam te ciasteczka! Na skład nie patrzyłam...

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie widziałam ich wcześniej, ale faktycznie skład może odstraszyć. Jedynie co mają ciekawego w sobie to smak, a nie przepraszam to tylko aromat :D Tak więc, w tym przypadku preferuję ciasteczka domowej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co porównywać do domowych wypieków bo większość ciasteczek przegrywa na starcie xD Ale w podróży gdy najdzie na nie ochota to i tak kupimy :P

      Usuń
  18. Do korzennych wyrobów przekonałam się dopiero ostatnio, te bym chętnie spróbowała, chociaż liczyłam na coś lepszego. :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Korzenne dobre nie tylko na święta. :3

    OdpowiedzUsuń
  20. Może i mają niezbyt ładny skład, ale po komentarzach widać, zę wielu osobom nadal smakują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I my do tych osób również należymy :) Jeśli będziemy znów pozbawione piekarnika a najdzie nas ochota na te ciasteczka to i tak kupimy je ponownie :D

      Usuń
  21. Ale mi się micha ucieszyła, jak weszłam na Waszego bloga :D Takie pyszności mnie czekają, no no. Wiecie, że mi składy niestraszne, więc przyprawy czy aromaty... jeden pies. Rzeczywiście szkoda, że się nie postarali, szczególnie że to taka "porządna, zdrowa firma", ale i tak zjem z przyjemnością i wystawię dobrą ocenę, na którą będą zasługiwać. A sądzę, że będą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smak smakiem ale obawiamy się, że ich otrębowa struktura może przypominać Ci wiórki :P Mimo wszystko mamy cichą nadzieję, że choć trochę przypadną Ci do gustu ;)

      Usuń
  22. Za bardzo się składem przejmujecie :) Nigdzie nie widziałam, może słabo się rozglądam :D, ale wyglądają smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj przy tym składzie to ja bym się z nimi nie polubiła. Niestety, albo raczej stety należę do osób analizujących skład spożywanych produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We wszystkim trzeba znać umiar ;) My składy analizujemy ale nie zawsze dogłębnie i przed jedzeniem xD

      Usuń
  24. Wariant korzenny wpasowuje się w moje smaki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciasteczka korzenne bez przypraw to jakaś profanacja!

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię ciasteczka Sante i na wersję korzenna skusiłabym się bardzo chętnie. Ale macie racje, że są to pseudozdrowe słodycze. Udają takie zdrowe, ale należy je traktować, jak zwykłe ciasta według mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadamy się z tym :) Ale przynajmniej są dobre i wpasowują się w nasze gusta :D

      Usuń
  27. żurawinowe bardzo lubię, do herbaty są pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  28. wyglądają pysznie! nie jadłam jeszcze ciasteczek Sante :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sante można znaleźć już na każdym kroku nawet w wersji mini, więc koniecznie musisz to nadrobić :D

      Usuń
  29. A ja wolę te własnej produkcji

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja niezbyt przepadam za tą otrębową strukturą więc nie wiem czy byłyby one dla mnie ideałem...chyba wolę postawić na domowe :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie lubię jakos wyrobów Sante,i za skład i za smak,nawet w nim czuć te wszystkie ,,niedobrości ,,xdd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znamy osób, które otwarcie twierdzą, że nie lubią ich ciasteczek :D Ale dobrze, że jesteś! Tacy konsumenci też są potrzebni! Może coś w sobie zmienią ;)

      Usuń
  32. goszczą u mnie często na śniadaniu :D
    pychotka :)

    ps: dziewczyny, udanego sylwestra ! :******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, fajna przekąska do herbatki ^^
      Dziękujemy i wzajemnie! :D

      Usuń
  33. Na przyprawy korzenne chwilowo nie mam ochoty, ale może za jakiś czas spróbuję ciastek Sante;)

    OdpowiedzUsuń
  34. O właśnie w tym mnie Sante wkurza. :D Niby zdrowe, starają się, reklamują, ale składy pozostawiają wiele do życzenia, chociaż tak nie musi być. :D Smak większości produktów mają super, ale na składnikach lecą często po najmniejszej linii oporu. :D Kopa w tyłek bym im za to zasadziła. D:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze prawisz! :P Szkoda, że już teraz lecą tylko po opinii.... bo naprawdę nam też smakują :)

      Usuń
  35. Lubię ciasteczka korzenne, ale ta otrębowa struktura już nie bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  36. Nigdy nie jadłam ale chętnie wypróbuję :)
    http://princess966.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Lubie ciasteczka Santowe ;) Tych u mnie jeszcze w sklepie nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Kiedyś bardzo lubiłam ciasteczka Sante z tej serii, ale odkąd bardziej zwracam uwagę na skład, przestałam je kupować. Mimo to myślę, że lepsze takie ciasteczka niż te z gorszym składem. Chętnie bym sama zrobiła takie ciasteczka z właśnie fajnymi przyprawami korzennymi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My tak kochamy ich otrębową strukturę, że gdy najdzie nas ochota na te ciasteczka to kupujemy mimo składu, ale gdyby był lepszy to na pewno kupowałybyśmy je częściej! :) Wiadomo, domowe najlepsze :D

      Usuń
  39. Odpowiedzi
    1. My już wszystkie korzenne domowe ciacha zjadłyśmy xD

      Usuń
  40. Nie jadłam ich jeszcze ale wyglądają pysznie! melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja je też lubię i nie patrzę na skład bo w święta w ogóle o tym się nie myśli. Robiłyście moze z nich krem speculoos? Sandra :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze tego kremu w ogóle nie robiłyśmy ale czeka na nas w słoiczku dzięki uprzejmości Agnieszki. Ale wpis o tym pojawi się (mamy nadzieję niebawem) :D

      Usuń
  42. Niestety tez mam do nich słabość :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie znam, ale chętnie bym spróbowała :) Wystarczy mi, że mają korzenny smak :) Przymknęłabym oko na ten skład :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja je uwielbiam, a na skład przymykam oko ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Kurcze, nie jestem do nich przekonana. Ładnie pachną, ale w sumie na jednym się zatrzymałam.

    OdpowiedzUsuń
  46. zjadłabym, ale bez szału :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Wielka szkoda, że przypraw brak, no ale chociaż smak się obronił. Ja nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  48. Takie ciastka nigdy mnie nie kręciły, wolę już czekoladę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za Twój poświęcony czas, a Anonimy prosimy o podpisywanie się :)